Główny motyw dzisiejszego biegania - 10x po ~200m tempem ~3:40/k. Takie fajne powtórzonka z odpowiednim odpoczynkiem pomiędzy. Dodatkowo cieszy fakt, że rano nie lało i dopiero ma zacząć teraz.
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Późny long, no ale przynajmniej chłop lżejszy na duchu i nie tylko, to można było wziąć na spokojnie autobus do Runcorn i pobiegać dookoła miasta - longas motywowany głównie squadratami, ale warto było się wybrać. Tereny nad Bridgewater Canal bardzo urokliwe, a na końcówce miałem nawet fajne widoczki z góry na rozlewisko Mersey. Dobrze czuje człowiek, tempo może deczko szybkie jak na longa, ale tak się czułem i niczego nie żałuję.
Następny długas (oby) będzie w Trójmieście!
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Beka, bo wychodzę a tam leje. I co teraz zrobić? No nic, kurtała na grzbiet i do przodu. Ledwo co do parku doszedłem, to przestało. Miałem zatem bieganie w worku, z którego potem pociekło trochę potu, jak wyprostowałem ręce w dół po zakończonej sesji.
156 średnie serce... cholera, kiedyś tak pokazywało mi na easy. Się porobiło...
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Wziąłem pociąg do Maghull i pobiegłem na południe, rozszerzając swoje królestwo squadratów. Za dużo już nie pomęczę ubersq, 9x9 musi na razie wystarczyć.
A, i zrobiłem ten śmieszny badge z PacePro, przedtem nigdy tak nie robili. Całkiem ciekawe lejce, które pomagają nie przesadzać z tempem.
58 kilometrów w tym tygodniu, mega!
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
@Aleksandros już dawno nie miałem takiego męczącego, szczerze mówiąc. W sensie dalej mam cały dzień innych zajęć i mogę je robić bez większych przeszkód, nie wypluwam sobie też płuc po biegu (a bywało).
Czytało się szybko i przyjemnie. To prequel, w którym Geralt jest jeszcze niedoświadczony, przeżywając pierwsze przygody na szlaku. Taka mieszanka krótkich opowiadań, które gdzieś za połową książki zostają skierowane w jednym kierunku. Historia nie jest trudna do śledzenia, nawiązania do innych momentów z życia wiedźmina to miły ukłon. Ogólny poziom skomplikowania niski, nawet opowiadaniowe tomy sagi są bardziej mięsiste.
Szkoda tylko, że to takie krótkie, trochę po łebkach i ta cena... Za 65 złotych oczekuje się więcej niż czegoś, co przypomina wyglądem i objętością harlequina. No ale c⁎⁎j, kupione. Dokonało się. Jakbym nie przeczytał, to nic by się nie stało. Ale z drugiej strony... złe jakieś nie było. Przekąska.
@Zioman Mnie najbardziej wkurzyło kilka ostatnich stron gdzie Sapkowi już chyba się ewidentnie nie chciało, bo tyle rzeczy tam się wydarzyło że spokojnie by starczyło na drugie tyle objętości a tak to mamy po jednym akapicie na każde ważne wydarzenie.
Papatonik, dawno nie było. Ogólnie najdłuższy bieg w roku, czy będę powtarzać ten dystans częściej? To się zobaczy, końcówka była trochę męcząca ale wyższa temperatura też robiła swoje. Bez mięśniowych kłopotów, nogi dały radę. A tak to bieganko miłe, od razu po przyjściu obiad i jeszcze mała pizza na mnie dzisiaj czeka, bo kalorii trochę dzisiaj wytraciłem ;)
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Śmiesznie, że mam idento trening z wtorku, jeśli chodzi o dystans i tempo, a jednak odczucia były o wiele bardziej... kontrolowane. Temperatura spadła o sześć stopni i to chyba zrobiło największą robotę (plus dzień odpoczynku, teoretycznie). Wziąłem też zwykłe buty, bo te SL Evo mi po prostu za⁎⁎⁎⁎ście siedzą, ale Noosa Tri 15 jakaś słaba też nie jest.
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
@Trypsyna a czy oddają... wydaje mi się, że tak, stopa dobrze niesie. Ale z drugiej strony nie zauważyłem jeszcze takiego buta u siebie, żeby mi jakoś mocno nie oddawał
Gość stworzył system, którego głównym założeniem jest "jak się nie narobić, a formę zrobić", czyli coś dla biegaczy-hobbystów, którzy chcą pocisnąć ze swoimi czasami, a nie mają 10+ godzin treningu w tygodniu. Sam autor pragnął mieć coś, co można robić regularnie, nie żyłować systemu, a jednocześnie osiągać nowe horyzonty. Fajnie to wszystko rozpisał no i od jakiegoś czasu słyszałem o tym całym NSM, że to raczej nudny system ale daje wyniki. A jak widać po zapierdalaniu po tym samym parku - "nuda" mi nie straszna