Zdjęcie w tle

NieznosnaLepkoscOdbytu

Wirtuoz
  • 113wpisów
  • 434komentarzy

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@NieznosnaLepkoscOdbytu bardziej bym się bał gdybyś zagroził, że zobaczymy co można zrobić ze słoikiem po tej musztardzie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@NieznosnaLepkoscOdbytu rozwala mnie jak ludzie upatruja powodow zmeczenia w diecie albo stylu zycia xDDDD tymczasem powodem jest najczesciej po prostu ilosc pracy. Na tle innych krajow zapierdalamy o wiele wiecej, czesto w chujowych warunkach i chujowej pogodzie (albo zima i mroz albo lato i pot splywajacy po d⁎⁎ie). Do tego jeszcze dochodzi "promowanie aktywnosci" czyli jak nie chodzisz na silke albo nie biegasz to jestes jakis inny. Mala ilosc snu, stres, zmartwienia. To wszystko powoduje, ze jak wracasz na chate po 10h od wyjscia z niej, pierdolniesz obiadek i robi Ci sie blogo to odplywasz w ramiona Morfeusza i jest to najzupelniej k⁎⁎wa normalne, sa na to nawet badania, ze czlowiek jak kot potrzebuje drzemki w ciagu dnia

@Pirazy nie sposób się nie zgodzić z dużą częścią tego wpisu. Tylko, że u mnie problem występuje od kilkunastu dni a drzemka po obiedzie to kamienny sen, który czasami trwa do białego rana. Nie jest to normalne zachowanie dla mojego organizmu.

@NieznosnaLepkoscOdbytu byc moze wlasnie teraz staje sie to "normalne" dla Twojego organizmu, choc nie wiem ile masz lat. Ja do okolo 28 bylem nie do zajebania, potem mi sie zmienilo, tez w dosc krotkim czasie i po prostu czasem potrzebuje drzemki (u mnie tez to jest doslownie kamienny sen) okolo 2h i potem znow moge zapierdalac do nocy. Gdybym nie zmuszal sie do wstania to pewnie tez moglbym kimac az do nastelnego ranka. Te odcinki miewam glownie latem przy wysokich temperaturach, zima mi sie nie zdarza albo zdarza sie bardzo rzadko

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować