
Fly_agaric
- 774wpisów
- 11960komentarzy
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#heheszki
Patrzcie jak @bartek555 się nudzi - nie dość, że się opierdala w robocie, to jeszcze jaki on niepoważny. A gościu mu jeszcze origami składa...
https://s3g.wgrane.pl/video/2024/11/14/459199.mp4?st=Z2kuSFPDDovEsuvFoT-GEw&e=1731624625
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
#pokazkota
W odniesieniu do tego wpisu, jest updejcik:
https://www.hejto.pl/wpis/mielismy-bardzo-ciezka-noc-kotka-dostala-wczoraj-po-18-tabletke-na-pchly-bo-caly?commentId=9e847aa7-0750-4779-97f6-63e7fdab4c93
Quentin nie sika do kuwety, tylko do kibelka (taka wyuczona bestia!) i miał spore problemy z sikaniem ostatnio. Po powrocie z nocki u weta był nieźle naćpany (do USG go oszołomili), ale w końcu się wysikał. Brachol mówi, że kot nie mógł wskoczyć na kibel, więc musiał go podnieść i trzymać. Koteczek kurczowo trzymał się podniesionej pokrywy, choć ledwo miał siły, ale lał równo i wyglądał jakby mu ulżyło za tydzień: patrz zdjęcie! Koteczek wygląda na szczęśliwego, że wrócił do domu i nie odstępuje swego pana na krok.
Krew wskazała na stan zapalny nerek , pierwszego stopnia - dostał leki i wygląda dużo lepiej.
Wety zdarli z brachola tak, że pała mała - komplet badań i nocleg, bez żadnego zabiegu oprócz wygolenia do USG, to prawie €1000...
Załączam jeszcze jedno zdjęcie naćpanego kota. Nie wiem czemu tak mocne otumaniacze mu dali, bo trzyma go wciąż mocno.
Sami oceńcie, czy faktycznie nie jest podobny do Czyngisa! A ja idę wymiziać swoją kotkę i modlić się do Bastet, żeby nie chorowała...


Słodki kotek, ale kurcze może dlatego kuweta wygodniejsza... Nasza kotka jak była po kastracji to dosłownie krzyżowała stopki stawiając kolejne kroki i spotykała się łapki a mimo to weszła do tej kuwety i tam zrobiła siku. Kuweta jest też bezpieczniejszą opcją na przyszłość - dla starzejącego się kota. Chyba warto byłoby Waszego też przekonać do kuwety.
Zaloguj się aby komentować
#grzyby
No dobra, wszyscy to wszyscy. Ja też:
Kosze to z zeszłej środy. W piątek była powtórka i wpadły jeszcze rydze (zdjęcie) i podobna ilość Kanii (nie wiem czemu, nie pyknąłem zdjęcia).
Po wysuszeniu zawartość koszy zmieściła się w 4 niewielkich próżniowych woreczkach i wyjechała ze mną z PL
Rodzice pojechali jeszcze wczoraj i mówią, że już po wysypie. Nie ma, niente.
BTW. moje Mame suszy też Kanie (jak jest nadmiar, albo pojedyncze tylko), drobi je potem i trzyma w słoju do użycia w przepysznych sosach. Nie wiem, skąd wzięła ten pomysł, ale jest znakomity.



@Cybulion Oczywiście sam tam nie byłem
Były też Sitarze, oszałamiająco dużo, ale tych się u mnie w domu nie zbiera:

Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna



