Autor: Ernest van den Kerckhove
Tytuł: Zbieranie bzu
Rok: 1873
#necrobook #ladneobrazy #kwiatybzu #roslinki #kozy


Feniks, niestety wersja demo, która nie potrafi się odrodzić z tych mitycznych popiołów.
Autor: Ernest van den Kerckhove
Tytuł: Zbieranie bzu
Rok: 1873
#necrobook #ladneobrazy #kwiatybzu #roslinki #kozy

Zaloguj się aby komentować
Autorka: Elin Danielson-Gambogi
Tytuł: Ziemniaczane zbiory
Rok: 1893
#necrobook #ladneobrazy #ziemniaki #polauprawne

Zaloguj się aby komentować
Autor: Emile Munier
Tytuł: Szczęśliwa rodzina
Rok: 1879
#necrobook #ladneobrazy #kotely #sztukawyzsza

Zaloguj się aby komentować
Autor: Edward Lamson Henry
Tytuł: Na flisackiej ścieżce
Rok: 1891
#necrobook #ladneobrazy #sciezka #rzeki #sztukawyzsza

Zaloguj się aby komentować
Autor: Daniel Ridgway Knight(1839-1924)
Tytuł: Łowienie rybek
Rok: nieznany
#necrobook #sztukawyzsza #ladneobrazy #wedkowanie #rybki

Zaloguj się aby komentować
Autor: Carl Haag(1820-1915)
Tytuł: Poranne modły
Rok: Nieznany
#necrobook #ladneobrazy #pustynia #wielblad #sztukawyzsza

Zaloguj się aby komentować
Autor: Karl Ferdinand Wimar
Tytuł: Porwanie córki Boone'a przez Indian
Rok: 1855
Obraz przedstawia porwanie niejakiej Jemimy Boone przez członków plemion Czirokezów i Szaunisów. Jest to podobno prawdziwa historia, która wydarzyła się w roku 1776 na terenie stanu Kentucky. Był to czas, gdy na owych terenach osiedlało się coraz więcej amerykańskich osadników, co było wyjątkowo nie w smak miejscowym. Indianie przy pomocy metod siłowych postanowili przekonać nowych "sąsiadów" do odejścia tam, skąd przybyli. Jednym z epizodów tego konfliktu było porwanie Jemimy Boone, córki jednego z osadników, Daniela Boone'a. Wraz z nią porwane zostały także dwie inne młode kobiety. Daniel Boone dowiedziawszy się o porwaniu córki ruszył w pogoń za Indianami, których zdołał dogonić po trzech dniach. Doszło do konfrontacji, podczas której część porywaczy zginęła, a reszta uciekła. Dziewczęta uratowano, kuniec.
https://en.wikipedia.org/wiki/Capture_and_rescue_of_Jemima_Boone
#necrobook #ladneobrazy #indianie #kentucky #historiausa

Zaloguj się aby komentować
Autor: Charles Webster Hawthorne
Tytuł: Mężczyzna z rybom
Rok: 1925
#necrobook #ladneobrazy #ryby #wedkowanie #zrybomtak

Zaloguj się aby komentować
Autor: Carl Larsson
Tytuł: Czerwony kapturek
Rok: 1881
#necrobook #ladneobrazy #czerwonykapturek #wilki #lesneprzygody

Zaloguj się aby komentować
Autor: Benno Adam
Tytuł: Hirsch, von hunden gestellt
Rok: 1858
#necrobook #ladneobrazy #piesy #jelenie #polowanie

Zaloguj się aby komentować
Autor: Maruyama Banka
Tytuł: Hakuba
Rok: nieznany
#necrobook #ladneobrazy #hakuba #sztukawyzsza #gora

Zaloguj się aby komentować
Autor: Bruno Liljefors
Opis: kilka obrazów z zajęczakami
Lubię tego autora, wielki miłośnik natury i zwierzątek, cała jego twórczość jest wspaniała, ale ograniczę się tylko do tych czterech obrazów. Trzeba przyznać, że wiki posiada naprawdę potężny zbiór dzieł Liljeforsa, polecam rzucić okiem.
https://commons.wikimedia.org/wiki/Category:Paintings_by_Bruno_Liljefors_by_year
#necrobook #ladneobrazy #zwierzaczkl #zajace #dlugouszki




Zaloguj się aby komentować
Autorka: Beatrice Offor
Tytuł: Scenka z cmentarza
Rok: pomiędzy 1886 i 1917
#necrobook #ladneobrazy #sztukawyzsza #cmentarze

Zaloguj się aby komentować
Artysta: Brian Hatton
Tytuł: Nadchodząca burza
Rok: 1910
#necrobook #ladneobrazy #sztukawyzsza #burza

Zaloguj się aby komentować
Dzisiejszej nocki wpada kilka ciekawostek dotyczących tematu śmierci i tego, jak widziano ją dawniej:
- Według jednego z popularniejszych wierzeń w ostatniej godzinie życia człowieka pojawia się przy nim złowieszcza istota(przedstawiana zwykle jako kościotrup z kosą, rzadziej jako kobieta). Gdy już stanie przy jego łóżku, wpatruje się w niego do chwili, gdy ten wyzionie ducha. Co ciekawe, nie zawsze jednak pojawienie się kosiarza musiało oznaczać śmierć danej osoby. Jeśli istota stanęła u wezgłowia łóżka, chory miał jeszcze cień szansy na przedłużenie żywota. Jeśli jednak kosiarz wybrał sobie miejsce przy nogach, śmierć była pewnikiem.
- Zwiastunów nadchodzącej śmierci dopatrywano się w wyciu psów, niespokojnym zachowaniu koni, a także nawoływaniach sów i puszczyków. Złym omenem było również nagłe więdnięcie kwiatów oraz usychanie drzew. Spadająca gwiazda była bardzo niedobrym znakiem dla osoby, której została przypisana. Podczas odbywającego się sakramentu chorych starano się odczytać przyszłość cierpiącej osoby z dymu gasnącej gromnicy. Jeśli unosił się w górę, był to dobry znak, jeśli w dół, wróżono rychły zgon chorego. Zgaśnięcie świecy podczas mszy żałobnej miało oznaczać, że śmierć dosięgnie już niedługo kolejnego członka rodziny.
-Paskudna i długa agonia, jak wierzono, dotykała tylko osoby z długą listą grzechów, mające wciąż na pieńku z Bogiem i innymi ludźmi, a także tych, którzy padli ofiarą czarów, uroków i innych diabelskich mocy.
- Do rąk umierającej osoby wkładano zapaloną gromnicę, symbol pojednania z Bogiem. Usuwano też wszelkie wygody takie jak poduszki i pierzyna. Wierzono bowiem, że człowiek, któremu podczas umierania jest zbyt milutko, nie może umrzeć, blokuje go bowiem przywiązanie do ziemskich wygód. W izbie otwierano także okna, aby dusza bez problemów mogła ulecieć w zaświaty.
-Jeśli śmierć nastąpiła w nocy, należało zbudzić wszystkich domowników, a także wszystkie zwierzęta, obawiano się bowiem, że krążące sobie dusze śpiących mogą podążyć za zmarłym.
-Ciała zmarłego nie mogła dotykać bliższa jak i ta dalsza rodzina. Gdyby ktoś złamał ów zakaz, zmarły mógłby pociągnąć tego kogoś za sobą. Panował także wyjątkowo silny strach przed otwartymi oczami nieboszczyka, który to mógł wypatrzeć sobie kolejną ofiarę, dlatego ważnym było zamknięcie oczu trupa.
-Kolejnym przesądem związanym ze śmiercią było zasłanianie luster, czyniono to, aby nie utrwalił się w nich wizerunek zmarłego. Aby nie zakłócać jego spokoju, zatrzymywano wszystkie zegary. Zasłaniano okna, by przypadkiem nikt nie zajrzał do środka i nie ujrzał nieboszczyka, mogło to bowiem sprowadzić na owego gapia szybką śmierć.
-Interesującym zwyczajem w pewnych regionach Polski było wsypywanie ziarenek maku do trumny. Miało to zapobiec powrotowi zmarłego na ziemię, ten bowiem w tej sytuacji wolał liczyć ziarenka.
-Puste noce, tutaj pozwolę sobie zacytować artykuł polskiego radia(plus link dla zainteresowanych).
https://jedynka.polskieradio.pl/artykul/2838112,Puste-noce---noce-pe%C5%82ne-pie%C5%9Bni
"Na wsi, w dniu, gdy ktoś zmarł, wiedziano, że trzeba odwiedzić jego rodzinę, by wraz z bliskimi czuwać i śpiewać. Ciasną izbę wypełniał tłum ludzi, a pieśni, donośne i bardzo osobiste przenikały ciała zebranych. Czas czuwania trwał zazwyczaj 3 dni, to tzw. puste noce. Nie trzeba było prosić o przybycie. Wiejska społeczność dążyła do tego, by puste noce spędzać gromadnie. A i sam moment śmierci był momentem publicznym. Mijając dom konającego można było wejść do środka jego chaty i przyjrzeć się ostatnim chwilom życia ludzkiego.
Pieśni śpiewane przy zmarłym były zarówno dla niego jak i dla żywych. Towarzyszyły żałobie, ale i oczyszczały z roztrzęsienia, napięcia.
W tradycji ludowej istniała wiara, że tuż po śmierci, gdy dusza człowieka przebywa jeszcze wśród żywych, należy modlić się i śpiewać, by ułatwić jej przejście w zaświaty. Pieśni towarzyszył płacz, lament i… krzyk. Niejednokrotnie po śmierci bliskiego kobieta wybiegała z domu krzycząc - obwieszczając sąsiadom, co się wydarzyło. Na pogrzebach zaś pojawiały się płaczki, lamentujące, rwące włosy z głowy. Niejako przejmując część emocji bliskich zmarłego i dając im upust.
Współcześnie obrzęd czuwania wciąż praktykuje się np. na Podlasiu, często jest on już jednak skrócony do 1, góra 2 nocy. W większości regionów Polski zwyczaj ten zaniknął jednak całkowicie lub przeobraził się w inną formę. W Sadłowie k. Rypina tradycja czuwania przy zmarłym przeniosła się do domów pogrzebowych. Niestety, brakuje już śpiewu. Jak zauważa teolog Witold Wubult, spotkania te są też coraz mniej gromadne. Puste noce były zwyczajem niezwykle inkluzywnym – gromadziły mieszkańców ze wsi zmarłego, ale nie wykluczały sąsiadów z wioski obok. Każdy mógł przyjechać, by wesprzeć rodzinę zmarłego.
Te puste noce nigdy nie były puste. One były pełne, wypełnione ludźmi w domu. Pełne ludzi, śpiewu i modlitwy. Tej pełni dziś brakuje. Był to też czas wsparcia duszy zmarłego. Wierzono, że zmarły przestał już „zarabiać” swoim życiem na zbawienie, teraz może dostać wsparcie tylko od żyjących. To wsparcie wydarzało się właśnie podczas pustych nocy, gdy śpiewano pieśni, a około północy odmawiano różaniec.
-Podczas czuwania przy zwłokach pilnowano, aby nikt nie zasnął. Podczas snu dusza miała podobno możliwość krótkiego opuszczenia cielesnej powłoki, a gdyby w tym czasie spotkała ducha zmarłego, niechybnie opuściłaby świat żywych.
#necrobook #smierc #wierzeniaizwyczaje #kosiarz

Zaloguj się aby komentować

O ptakach czytamy w legendach, sennikach i religijnych księgach. Mają przypisaną sobie symbolikę, która kształtowała mity, legendy, wierzenia religijne i filozofię. Jaką rolę odgrywały na polskiej wsi bociany?
Bocian jest ptakiem, który niewątpliwie gra pierwsze skrzypce w kulturze ludowej polskiej...

Już od zarania dziejów nasi przodkowie nadawali drzewom szczególną magiczną moc. Drzewa dzielono na "męskie" i "żeńskie". Lipa to energia żeńska. Kojarzono ją ze zmysłowością, płodnością i kobiecością. Była żeńskim odpowiednikiem gromowładnego dębu, króla drzew. Prasłowianom...

To smukłe, często pokrzywione drzewo na przestrzeni wieków niejednokrotnie rozbudzało ludzką fantazję. W kulturze ludowej wierzba często jest postrzegana jako drzewo diabła. Wiele wskazuje jednak na to, że skojarzenia wierzby z ciemnymi mocami były obecne na naszych ziemiach na długo przed...

To nie przypadek, że w Boże Narodzenie ubieramy jodełkę - drzewo światła. Jodła symbolizuje wzniosłość, dumę, pychę, królewską urodę, potęgę, długowieczność, stałość, śmiałość, trwałość, cierpliwość, wyrocznię, pobożność, odrodzenie, cnotę, czystość, młodość, w seksie obojnactwo, trwałe uczucie,...

Jabłka i gruszki to jedne z najpopularniejszych w naszym kraju owoców. Współcześnie postrzegamy je głównie pod kątem walorów smakowych i zdrowotnych, a trzeba pamiętać, że w ciągu minionych wieków owoce te posiadały bardzo bogatą symbolikę.
W starożytności jabłko było uważane za przysmak. Pojawiało...