U mnie cały sezon to jededen wielki dramat! Kiedyś kręciłem jak opętany, wiem że ciężko czasowo jest wyjść na rower dlatego kręcę teraz wpięty w trenażer. Polecam w okresie jesień/zima.
Drugi urlopowy weekend na #szosa. W sobotę pojechaliśmy z Pan @Mordi (。◕‿‿◕。) do Kołobrzegu. Na miejsce dojechaliśmy DK11, i chociaż równolegle do tego odcinka krajówki biegnie S11, to nie obyło się bez festiwalu chamskiego wyprzedzania w wykonaniu wspaniałych kierowców. W Kołobrzegu była przerwa w Maku i trochę radosnego błądzenia po tzw. infrastrukturze rowerowej, ewidentnie projektowanej przez kogoś, kto rowerzystów nie lubi. Stamtąd poturlaliśmy się w stronę R10, gdzie zgodnie z oczekiwaniami rozpoczęła się jazda slalomem między turystami.
@Mordi, fajna trasa, ale nie jedźmy więcej. ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
Ciąg dalszy zaległych kilometrów. W zeszłym tygodniu udaliśmy się na dwa miłe szosowe spacery z Pan @Mordi. (。◕‿‿◕。) Resztę kręciłam solo na trekkingowym babciowozie, co oznaczało m.in. łatanie tych bardziej przypałowych #kwadraty w okolicy. Pierwszy taki wypad był krótki i zupełnie nieudany, a komary pożarłyby mnie żywcem, drugi na szczęście poszedł zgodnie z planem i mi to wynagrodził.
Kilometry sprzed tygodnia. Urlop zaczęłam od małej pętelki przez na #szosa przez Dobre, a nazajutrz udaliśmy się z Pan @Mordi (。◕‿‿◕。) ciapągiem do Lęborka, gdzie łapaliśmy na trasie Państwa Edicsson i Mortal84 (którzy raczej nie mają tu kont).
W miłym ciepełku (no, nie aż tak miłym, bo na krajówce było to ponad 30°C) poturlaliśmy się przez kilka pomorskich gmin do Kępic, gdzie nasze drogi się rozeszły. W trakcie powrotu do domu też nie było nudy, gdyż Mordi wspaniałomyślnie wytyczył nam trasę na skróty przez ujeb na ujebie i najwyższe pagórki w okolicy. xD
Ostatnie pracodomy przed urlopem oraz wtorkowy spacer nad morze z Pan @Mordi. (。◕‿‿◕。) Liczyłam na to, że na promenadzie w Sarbinowie będzie już pusto i się przeliczyłam.
Rowerowe zaległości z początku września. Dwa bardzo udane wypady na #szosa po #kwadraty i nawet wiatr w mordę tego nie popsuł. Całość z Pan @Mordi. (。◕‿‿◕。) Na 3 odcinkach towarzyszyli nam mniej lub bardziej przypadkowo spotkani pedalarze.
Pracodomy, itd. na babciowozie oraz drugie popracowe pisiont i niedzielny wypad do Rosnowa na #szosa z Pan @Mordi. (。◕‿‿◕。) To już chyba ostatni nasz przejazd ekspresówką, nim wpuszczą tam samochody.
Kilometry z poprzedniego tygodnia. Dwa razy wyskoczyłam na #szosa z Pan @Mordi (。◕‿‿◕。) - w piątek po pracy zrobiliśmy standardową pętelkę przez manowski las, w niedzielę zaś wycieczkę po #kwadraty trzema różnymi odcinkami Starego Kolejowego Szlaku.
Pierwszy, jeszcze bardziej deszczowy tydzień sierpnia. Poza zwyczajowymi pracodomami była wycieczka po #squadratinhos, wycieczka na komisariat ( ͡º ͜ʖ͡º) oraz sobotni szybki wypad na #szosa z Pan @Mordi. (。◕‿‿◕。)
Nie za dużo było okazji pod koniec lipca, żeby bezdeszczowo pojeździć (aż dziwne, że tylko raz zmokłam w drodze do pracy), ale za to we wtorek odkryliśmy jeszcze jeden odcinek przepięknej drogi rowerowej w szczerym polu! (ʘ‿ʘ)
Dwa szosowe wypady na zachód słońca z Pan @Mordi. (。◕‿‿◕。)
Pierwszy do Ustronia Morskiego, dokąd przedzieraliśmy się między turystami-zombie (z jakiegoś powodu Mordi zawsze puszcza mnie wtedy przodem xD). Po drodze spadł deszcz, na plaży pogryzły nas komary, a w drodze powrotnej złapała bomba.
Mądrzejsi o te doświadczenia, następnego dnia pojechaliśmy na przystań w Jamnie, kilka kilometrów od domu. ( ͡º ͜ʖ͡º)
Poprzedni tydzień na rowerze. Pracodomy oraz kilka krótkich jazd na #szosa w Gdańsku i okolicach, dokąd udaliśmy się na mój bikefitting - dziękuję, Pan @Mordi! (ʘ‿ʘ)
Dojazd do Gdańska ciapągiem to materiał na osobną opowieść - 2,5 godziny gratis od PKP po skutecznym potrąceniu samobójcy i z osobliwymi współpasażerami w wagonie (niby wagon, a jednak wesoły autobus). Już 3. raz mi się tak... trafiło, w tym 2. raz w tym samym miejscu. ( ͡° ʖ̯ ͡°)
W niedzielę przyszedł czas na test nowych ustawień, stąd wycieczka do Rąbina po gminkę (a niechcący zahaczyliśmy także o gminę Połczyn-Zdrój). Pewne rzeczy od razu uległy poprawie (w końcu czuję, że mam dobrze ustawione bloki i kierownicę o odpowiedniej szerokości), do innych muszę się jeszcze przekonać (twarde siodełko, które jednak według pomiarów najlepiej pasowało do mojej d⁎⁎y). Albo i nie. xD
Rowerowe zaległości z drugiej połowy czerwca. Dużo krótkich jazd babciowozem (najczęściej do pracy i z powrotem) i kilka dłuższych tras na #szosa z Pan @Mordi. (。◕‿‿◕。)
Kilka razy postraszyło nas deszczem, który nigdy nie spadł. Po drodze wpadła jakaś setka połączona ze zwiedzaniem ciekawych miejsc przy Starym Kolejowym Szlaku. W ostatnią sobotę bladym świtem odprowadziłam kawałeczek Mordiego na jego pierwsze tegoroczne ultra (rano na drodze łatwiej spotkać zwierzynę leśną niż zwierzęta w samochodach, i na tym koniec zalet wczesnego wstawania), a w niedzielę pierwszy raz od baaardzo dawna przejechałam się sama nad morze (i żałuję, że akurat tam, bo tak jakby zaczęły się wakacje).
@michal-g-1 one nie są fajne, one są zajebiste, no ale wiadomo tylko dla początkujących - prawdziwi prosi wyjebane mają na innych uczestników ruchu drogowego
@michal-g-1 Lusterka to przesztos. Jak ostatnio wyjechałem parę razy starym rowerem, gdzie takiego lusterka nie mam, to aż sam się zdziwiłem jak mi go brakuje. Jeśli szukasz - unikaj chińszczyzny z Alie, polecam cateye bm-45.