Mam na zbyciu Timex Expedition WS4, kupiony w ub. roku na próbę. Wysokościomierz, barometr, kompas, chrono, rozbudowany alarm. Używany, z normalnymi śladami - mikroryski, przetarcia ramki itd., miesiąc temu założona nowa bateria. Mi zwyczajnie nie leży, jest za duży i za szeroki. Jeśli ktoś chciałby w dobrej cenie, zapraszam na priv.
@t0mek Ja pi⁎⁎⁎⁎le...."Pisz priv"... Co Ci szkodzi podac cene na widok publiczny?
Jako fan timexowych data-linków ten wydaje się ciekawy ale jak mi zaśpiewasz choćby 300zł za taki zajechany model to podziękuję. Napisz jak człowiek ile za niego chcesz to będzie wiadomo czy w ogóle warto pisać a nie jakąś tajemnicę z ceny robisz.
@t0mek Zmuszać nie zmuszasz... zachęcać też nie zachęcasz. Robisz pod górkę klientowi - nie wiem jak miałoby Ci to pomóc w sprzedaży.
Cena jest dosyć ważnym aspektem sprzedaży, nie rozumiem czemu robisz nam łaskę, żebyśmy mieli Cię łaskawie pytać o jej podanie? Co zmieni fakt że napiszę do Ciebie na tym privie? Chcesz dawać inną cenę, w zależności kto do Ciebie napisze?
Nowe w okolicach premiery, chodziły o ile pamiętam po około 800zł. Ten model jest mocno zajechany, w sumie to wyglądem nadaje się tylko na wyprawę góry albo pracę w ogródku. Nie mam wiięc bladego pojęcia czy będziesz chciał 100zł czy 300zł. Nie wiem więc czy marnuje swój czas na rozmowe z Tobą czy nie.
Wszystko przez to że robisz z ceny jakąś tajemnice
Osobiście jestem bardzo zadowolony z stosunku jakości do ceny. Nie jest też w cale taki głośny jak wszyscy ostrzegali. Całkiem spore wrażenie zrobiło na mnie to podświetlenie tarczy, bo myślałem że to będzie jakaś zwykła luma, a tu taka kosmiczna technologia xD. Te jednoczęściowe paski bardzo wygodnie się wymienia, więc pewnie będę to robił często.
Które zestawienie kolorów podoba wam się najbardziej i co myślicie?
@MPTH Moim zdaniem najlepiej mu na paskach czarnych. Ten pomarańczowy też spoko, tylko jasne sprzączki psują efekt, nie bardzo pasują do ciemnej koperty. Ja bym do niego dobrał coś z ciemnymi/czarnymi sprzączkami, może czarny nato z jakimiś kontrastującymi pasami, albo jasnobrązowy zamsz?
Cieszę się że nie jest głośny, może Timex się ogarnął. Niech się dobrze nosi, pozdrawiam!
@MPTH Fajny zegarek. Mam Weekendera XL i jestem bardzo zadowolony – tani, lekki, wygodny, czytelny i bezpretensjonalny, a indiglo zjada wszystkie lumy, fluorescencje i diody.
Potwierdzam też, co koledzy piszą – jest głośny, niektórym to przeszkadza. Kiedyś się śmialiśmy z kumplem, co ma starego focusa w dieslu, że w środku jest cicho jak w jakims rolls-roysie, bo słychać tykanie zegarka
Doradźcie co będzie z wybranych przeze mnie najlepszym wyborem według was, moje dylematy niżej:
podobno podświetlenie Indiglo jest wadliwe i jak się popsuje za rok/dwa/pięć lat to nie do naprawy? Czy jednak dość trwałe jest, a w internecie po prostu najłatwiej znaleźć żale ludzi? Doradźcie jak to w praktyce, może ktoś z was ma podobny?
czy da się dokupić skórzane paski ze sprzączkami/zapięciami pod kolor koperty lub jakimiś ciemnymi po prostu (żeby pasowały kolorystycznie)? Widziałem tylko srebrne/stalowe.
przy zegarki z ciemną tarczą/kopertą jak trudno jest o czytelność w codziennym użytkowaniu? Chodzi mi o takie że spoglądam na zegarek i wiem od razu która godzina (nr 1 i 2 na zdjęciach).
wszystkie maja koperty 40/42mm - czy to ok rozmiar na obwód nadgarstka około 17cm? Nie chcę mieć takie nieproporcjonalnie dużego.
czy obawiać się, że koperta nie jest ze stali ale z "Low Lead Brass"?
czy ciemna koperta/tarcza pasuje do jasnego paska i na odwrót, czy jasna koperta/tarcza pasuje do ciemniejszego paska?
wiadomo czy mechanizm kwarcowy tam jest jakiś sensowny/wytrzymały? Nawet na stronie Timexu nie znalazłem info konkretnego.
Jak macie tez altrernatywy to proszę proponujcie, zależy mi jednak na prostocie - najlepiej bez datowników/dni tygodnia/miesiąca itp, ale za to sekundnik musi być. Paski skórzane, żadnych bransolet. Do użytkowania na co dzień.
Wybaczcie za wiele wątpliwości, ale wybieram sobie w życiu pierwszy dla siebie zegarek i kurcze no, nie ukrywam, że takie pieniądze to dość spory wydatek jednak.
Kurde durne ankiety hejto i nie mozna cofnac glosu. Kliknalem na opcje pierwsza ale opcja ostatnia jest najlepsza. Na czarnym z ciemnymi wskazowkami nic nie zboaczysz
Mam tego Timex'a tylko z czerwoną wskazówką. Zegarek mam już prawie 7 lat i chodzi bez zarzutów. Z teoretycznych wad mogę powiedzieć że wodoszczelność jest dość niska. Wiem że zegarek nie jest klasyfikowany jako wodoszczelny ale ten ma wyjątkową wentylacje. Pamiętam raz gdy zastał mnie dość mocny deszcz i nie miałem parasola, wróciłem na chatę i po kilku minutach w cieple od wewnątrz zegarka zrobiła się mocna para na tarczy która znikała przez dość długo (do 3 miesięcy). Kolejną wadą, którą nie wiem czy poprawili, niebieskie podświetlenie ma w rzeczywistości mały niepodświetlony obszar na dole, pamiętam że na zdjęciach na sklepie tego nie było dopiero po tym jak go otrzymałem okazało się że tak mają te zegarki, ale wada mogła zostać usunięta bo nie widzę nigdzie zdjęcia z tym defektem na google. Mogę też dodać że samo wnętrze dość ubogie bo go otworzyłem w celu wymiany baterii no ale to wiadomo w tym budżecie (zamknął go zegarmistrz - ja nie dałem rady). Jeśli chodzi o pasek no to muszę dodać że był to mój jedyny zegarek w tamtych latach i mocno go katowałem jako student. Opaska mi się urwała po kilku latach. Poszło klejenie przy klamrze ale i tak już skóra była mocno zjechana i myślałem o wymianie - tak jak mówię nie oszczędzałem gnoja. Wymieniłem na kolczugę od Timex'a i jest git.
Pierwszy [i chyba jedyny] zegarek z logiem Microsoft i biorąc pod uwagę oferowane opcje oraz czas, w których został zaprezentowany światu można go traktować jako prototyp smartwatchy. Jak przystało na produkt Timex'a z lat 90-tych wyjątkowo szpetny, posiadający koperty z szajsmetalu o szybko ścierającej się powłoce chyba niklowej lub klasycznej żywicy, która szynko się rysowała i ścierała. Mimo wyglądu, który mógł się podobać chyba tylko projektantom zegarki z linii Data Link były na tyle ciekawym kawałkiem technologii, że nawet fruwały sobie po kosmosie razem z kosmonautami, należy więc do elitarnego klubu "space watch" i za przystępną cenę miłośnicy podboju kosmosu i agresywnych past mogą go nabyć i nosić z dumą na nadgarstku.
Będąc produktem tak brzydkim, że aż interesującym przestaje dziwić, że ta seria zegarków zyskała status "cult-classic" [głownie w USA ], a oddane grono fanów stara się utrzymywać ten wynalazek w zgodności z współczesnymi systemami.
O jego istnieniu przypomniał mi LGR w swoim materiale [niezmiennie polecam]