@Marshalist k⁎⁎wa żałuję że nikt mi tego nie powiedział odpowiednio wcześnie. Zaczęłam uprawiać seks ze swoim licealnym chłopakiem w wieku 18 lat i miałam nonstop infekcje pęcherza. Lekarka leczyła mnie antybiotykami, jakimiś magicznymi tabsami ze sproszkowanych koników morskich i nic, ciągle wracało. Pamiętam nawet, że zapytała mnie czy jestem mężatką i wydało mi się do durne pytanie skierowane do 19-latki odpowiedziałam że nie, a ona na to „ale masz chłopaka?”, ja na to że tak, i to był koniec tematu. Nie załapałam aluzji dopiero po latach skumałam, że miała na myśli, że to jest związane z seksem, ale to słowo nie przeszło przez gardło pediatrze, która leczyła mnie od urodzenia. W końcu matka się zlitowała nade mną (może gdy już uporała się z traumą świadomości, że jej córeczka uprawia seks xD) i po paru latach zdradziła sekret picia szklanki wody przed, plus sikania po. To był gamechanger, polecam.