Obywatelka Rosji i Izraela Julia Iljińska (Yael Ilyinsky), która rok temu trzykrotnie zagłosowała w Izraelu w referendum dotyczącym zmian w rosyjskiej konstytucji, została umieszczona na liście poszukiwanych, m.in. za pośrednictwem Interpolu.

Ostatnio znalazłem dość ciekawy artykuł z bankier.pl, opisujący główny problem Chin na tę chwilę tj. problemy z demografią, niski współczynnik urodzeń, oraz wydłużające sie życie starszego pokolenie skutkujące w starzeniu się społeczeństwa.
Artykuł jest dość rzetelnie i przyzwoicie opracowany, są...
Podobno N. Tesla nie lubił grubasów, rozumiem go, dodatkowo chciałbym powiedzieć o tym, że za jego czasów otyli to pewnie 1-2% społeczeństwa (jak komuś się chce niech sprawdzi), teraz pewnie około 20% (jak ktoś chce to niech sprawdzi i poda) i teraz najważniejsze, często się mówi np. o gazach, które są emitowane przez zwierzęta hodowlane, ale nikt nie mówi o grubasach którzy generują gazy, zabierają przestrzeń i zasoby tzw. normalnym. Dlaczego planeta i normalni mają się dorzucać do hodowlanego ulańca? Dlaczego bycie grubasem (Polska tyje najszybciej w europie po Malcie) jest na rękę rządom i korporacjom?

Grubas to pewny rynek zbytu: nieskończona ilość chorób i potrzebnych lekarstw, zwiększone zapotrzebowanie na pożywienie i na każdym kroku potrzebny transport (windy, ruchome schody, transport publiczny, czy własne auto żeby podjechać 300m do sklepu). Na końcu to idealny klient dla ZUS - nie przeżyje wiele ponad 65 lat albo zejdzie krótko przed emeryturą.
Zaloguj się aby komentować
Co za obśliniające się typy w komentarzach. Błagam odwróćmy ten trend lub chociaż nie idźcie tą drogą, panowie xDD
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Jak nowoczesne technologie wpływają na kontakty towarzyskie, nawiązywanie znajomości, rynek matrymonialny?
Ostatnio rozkminiałem o sytuacji matrymonialnej w Polsce i dosyć ciekawie rysuje się przyszłość. Oczywiście potraktujcie moją chłodną analizę jako ocenę ogółu, wiem że są wyjątki odbiegające od reguły.
----
Z jednej strony mamy kobiety/dziewczyny, których nowoczesne technologie stały się pewnego rodzaju odskocznią od spraw codziennych, ponieważ mamy:
facebook - śledzenie jakiś tam bardziej udanych fragmentów z życia, chwalenie się fajnymi wyjazdami, zakupami, prezentami, ślubami itd.
instagram - śledzenie modelek, gwiazd, wyrzeźbionych kafarów
netflix - utwierdzanie się przekonaniu, że życie w serialach jest odzwierciedleniem rzeczywistości
mainstreamowa muzyka - wylewanie się ekshibicjonizmu własnego ciała, tematy krążące wokół seksu, narkotyków i innych używek
Dziewczyna wychowana w ten sposób będzie szukała bogatego jeźdzca na białym koniu, a ponieważ okazuje się, że jest tych jeźdżców zaledwie kilka procent to będzie go szukać przez kilka lat, a jak w końcu nie znajduje, szuka za granicą (bo tam są faceci na poziomie). Na tinderze szuka poklasku wśród kilkunastu samców jednocześnie się do niej śliniących. Występuje hipergamia.
----
Z drugiej strony mamy chłopaków, którzy również traktują nowoczesne technologie jako odskocznię od zwykłego życia, gdzie mamy:
gry - przed którymi jak już się uzależnią przsiadują wiele godzin do późnej nocy zaniedbując obowiązki
pornografię - narkotyk XXI wieku, który ryje banię i osłabia mężczyzn, powodując to, że stają się zniewieściali
Chłopak wychowany w ten sposób będzie prowadzić życie bez żadnej inspiracji, ambicji. Jakoś szkoły uda mu się fartem skończyć, ale również ciężko odnaleźć mu cel w życiu. Widząc jak bardzo odbiega od normy "idealnego faceta" załamuje się psychicznie, nie ma werwy do szukania drugiej połówki. Mając móżg wyprany od porno traktuje płeć przeciwną trochę jak rzecz do ulżenia sobie, a niekoniecznie jako osobę, która coś czuje. Mając w głowie swój ideał zbudowany na podstawie filmów erotycznych, zwykłe dziewczyny przestają mu się podobać i ten mechanizm jest dość podobny do tego "jeźdzca na białym koniu" u dziewczyn.
Świat, w którym żyje mężczyzna wydaje się być bez równowagi jeśli chodzi o stworzenie związku, gdyż kobietom znacznie łatwiej jest znaleźć partnera niż facetom partnerkę. Dziewczyny wybrzydzają i szukają tych kilku %, a mimo to skupiają dużo uwagi wokół siebie; natomiast w drugą stronę jest dość odwrotnie. Mężczyźni z czasem mają bardziej rozszerzone spektrum jeśli chodzi o akceptowalne piękno i "uderzają" do jakiejkolwiek. Jednocześnie zdaje się, że napopularniejszą formą nawiązania znajomości jest internet/tinder, gdzie typowy facet przegrywa, bo selekcja zależy głównie od wyglądu.
Jakie mamy wyjścia w przyszłości?
Wariant pesymistyczny
Samotność wśrod mężczyzn rośnie z roku na rok, większość kobiet ma co raz więcej opcji do selekcji. "Niedobrane" osoby większość życia spędzają już samemu. Uzależnienia osiągają kolejne szczyty.
Wariant optymistyczny
Obie płcie podejmują próbę naprawy i robią detox cyfrowy. Pozbywają się uzależnień i wracają do klasyki - wspólne wyjścia ze znajomymi, otwartość, wspólne ogniska/piwa/wyjazdy, dzielenie się pozytywną energią na codzień, wyjście z izolacji z technologiami i zaangażowanie się w odbudowanie relacji społecznych i towarzyskich, wyzbycie się traktowania wszystkich jako kogoś z podejrzanymi zamiarami, zmiana sposobu myślenia o innych, odbudowanie empatii.
Wniosek
Co by złęgo nie powiedzieć o mężczyznach, przywrócenie równowagi na rynku matrymonialnym będzie w znacznej mierze zależeć od samych kobiet, a mniej od mężczyzn.
Zaloguj się aby komentować
Wczoraj odbył się marsz w Warszawie i czytając komentarze na Wykopie po prostu zastanawia jak ma być lepiej w tych czasach jak skaczemy sobie do gardeł.
Nadchodzą ciężkie czasy, więc logicznym jest, aby się próbować jednoczyć jako społeczeństwo, a nie patrzeć jeden na drugiego wilkiem.
Politykom zależy na tym, aby społeczeństwo było skłoćone, bo uwaga nie jest skupiona na nich, a pomiędzy nimi. Kiedy jeden warczy na drugiego, politycy tylko z tego korzystają i ważne decyzje dla przyszłości kraju są podejmowane po cichu, w skryciu. Stosując różne techniki podsycania konfliktu, utrzymywania emocji na tym samym poziomie przez media, stosowanie zasłon dymnych poprzez prowokacje realizuje się program jaki politycy sobie ustalili.
Wiem, że jednoczenie się jest trudne, no ale jaką mamy alternatywę jako obywatele? Dalszy podział? Jak my przetrwamy jako społeczeństwo, skoro dalej będziemy się dzielić? Nauczmy się jednoczyć, szanujmy się i pomagajmy.
Zaloguj się aby komentować