18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
prawie przeszedłem Before the storm i wsm Cloe da sie polubić i ma taki fajny vibe z Rachel. A za to Max dużo traci w moich oczach i to jak ją olewała po wyjezdzie strazsznie nie fajne. To było tylko 180 mil. Mogły do siebie jezdzic co kilka tygodni... #lifeisstrange #gry
Zaloguj się aby komentować
XD chyba jakiś wykopek brał udział w tłumaczeniu #lifeisstrange #gry

Zaloguj się aby komentować
Jeju jakie złoto. Serio chyba jedyna gra o podrózy w czasie w jaką grałem ale swietnie porusza ten temat. No podobienstwo do efektu motyla jest zamierzone. Az chyba obejrze te filmy XD #lifeisstrange #gry
Zaloguj się aby komentować
12 + 1 = 13
Tytuł: Life is Strange
Developer: Dontnod Entertainment
Wydawca: Square Enix
Rok wydania: 2015
Gatunek: przygodówka/walking simulator
Użyta platforma: PC/Steam Deck
Ocena: 8/10
Czas do ukończenia: 18h
Fabuła gry śledzi poczynania Maxine Caulfield, młodej adeptki fotografii, która odkrywa, że potrafi w dowolnym momencie cofnąć czas, co sprawia, że wszystko, co zrobi, wywołuje efekt motyla.
Drugie przejście, pierwsze robiłem prawie 7 lat temu, więc zapomniałem większość fabuły. Gra dalej jest świetna, zabawa z czasem została w niej mega fajnie wykonana, jest impuls do tego, żeby cofać czas i probować innych opcji dialogowych/podejmować inne kluczowe decyzje. Fabuła mi się bardzo podobała.
Ostatni wybór dalej dość trudny. Dobrze się bawiłem.
A teraz instaluję Hogwart's Legacy i tym się będę zajmował w najbliższym czasie (kupiłem sobie duży TV i przywiozłem z Wawy peceta, więc w końcu są warunki ( ͡° ͜ʖ ͡°) )
#gry #gamesmeter #lifeisstrange


Zaloguj się aby komentować
Znacie to uczucie kiedy odpalona po latach gra z przeszłości już nie bawi i nie wywołuje emocji tak jak dawniej? Ja miałem dokładnie odwrotnie z Life is Strange (będę spojlerował więc jeżeli jeszcze nie grałeś to nie czytaj dalej)
Niedawna premiera pełnoprawnej kontynuacji (chłodno przyjętej przez fanów, ja jeszcze nie grałem, chociaż to lekturze komentarzy mam coraz mniejszą ochotę) skłoniła mnie do ponownego ogrania pierwszej części. Po pierwszym przejściu wszystkich epizodów odłożyłem przygody Max na mentalną półkę (gdzie do dzisiaj zajmuje zaszczytne miejsce), więc wszystkie kolejne części mnie ominęły. Powrót po tylu latach do tytułu sprawił że poczułem się trochę jak Max, która po latach wraca do Arcadia Bay. Do mnie wróciły wspomnienia o tym jakich wyborów dokonałem w grze i w jakim momencie w życiu się wtedy znajdowałem. Pamiętałem dokładnie które zakończenie wybrałem, ale zapomniałem kluczowe momenty gry. Dzięki temu niektóre szokujące momenty mogłem przeżyć jeszcze raz. O ile tym razem na koniec wybrałem poświęcenie miasta (co według mnie nie było dobrym zakończeniem), to podczas pierwszego podejścia poświęciłem Chloe. Piosenka która grała w trakcie finału jeszcze przez kilka lat wywoływała u mnie łzy. To zabawne że żadna inna historia nie wywołała u mnie takiej reakcji, przecież nawet postać Chloe ciężko polubić. A jednak perypetie Max i Chloe przyciągnęły mnie na tyle, że większość epizodów robiłem na jednym posiedzeniu.
Nie wiem po co to piszę, chyba tylko po to, żeby spisać moje przemyślenia. Nie chcę pokazywać tej gry wśród znajomych bo na pierwszy rzut oka wygląda jak typowe "teen drama". Anyway, jeżeli ktoś ma podobne przemyślenia na temat tej gry to chętnie poczytam.
#przemyslenia #lifeisstrange #gry

@kobben02 Jedynka mi mocno siadła mimo że rzeczywiście to było takie teen drama i niekoniecznie gra w moim stylu. W sequela dałem rady pograć może z 2h bo wydawało mi się właśnie mocno infantylne i wydaje mi się że jakbym ponownie odpalił jedynkę to niekoniecznie by mi się teraz podobała więc wolę nie ruszać
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować