Dla kolesiów prywatny pokoik z kawką i w spokoju czekanie kilkanaście minut na zabieg, a dla plebsu zdychanie w kilkugodzinnej kolejce
#lekarz100k #afera #konowalposting #wiadomoscipolska

Dla kolesiów prywatny pokoik z kawką i w spokoju czekanie kilkanaście minut na zabieg, a dla plebsu zdychanie w kilkugodzinnej kolejce
#lekarz100k #afera #konowalposting #wiadomoscipolska

Zaloguj się aby komentować
Jak pogadasz z Mariuszem pracującym w kołchozie i spytasz ile zarabia to ci normalnie powie:
- minimalna krajowa i pięć stówek w kopercie, jakoś się kręci.
Pogadasz z Anetką w korpo, to też normalnie odpowie:
- No, średnia krajowa, czasem premia wpadnie, jest okej.
A lekarz? Ja pie**olę… Lekarz w Polsce to jest zupełnie inny gatunek człowieka, ku**a.
Zapytasz go, to nie usłyszysz:
- A, osiemdziesiąt, sto tysięcy, zależy od miesiąca.
Nie, ku**a. Od razu zaczyna:
- Jak pan śmie pytać? A wie pan ile ja się uczyłem, ku**a? A wie pan ile mam odpowiedzialności? A wie pan, że mam trzy etaty, dwa kontrakty, cztery dyżury i jeszcze prywatny gabinet?
#lekarz100k #takaprawda #pracbaza #afera #konowalposting #humorobrazkowy

jak w kazdej tak znajonalizowanej branzy (chyba ustepujacej tylko wymiarowi sprawiedliwosci) w sluzbie zdrowia wszystko zbudowane jest na hierarchii politycznej, gdzie kumoterstwo sie szerzy i najwazniejszym wyznacznikiem powodzenia nie jest swiadczenie jakosciowych uslug, tylko to z kim pijesz wutke. ustawione dziady kosza miliony, a rezydenci bez znajomosci zapierdalaja za miske ryzu. not all doctors are bastards
Zaloguj się aby komentować
Serce roście patrząc na te czasy, w których społeczeństwo wreszcie zauważa przewały w grupie zawodowej lekarzy, a raczej konowałów (bardzo szanuję lekarzy, bardzo nie szanuję konowałów). Nareszcie ludzie łapią, że konowały potrafią być w wielu miejscach jednocześnie, dyżury są często wirtualne, a najgłośniej mówią, że mało zarabiają (szczególnie po studiach, gdzie na start na samym stażu mają tyle co specjalista w korpo).
Piękne, naprawdę piękne
Oczywiście uprzedzając ewentualne niezrozumienie - NIE GENERALIZUJE, NIE KAŻDY LEKARZ JEST KONOWAŁEM. Mówię o cwaniakach, którzy ru⁎⁎⁎ją nas wszystkich, ale zwracam też uwagę, że środowisko lekarskie udaje, że problem nie istnieje, ewentualnie to jednostkowe przypadki.
#konowalposting #medycyna
@maximilianan już na poziomie dentysty potrafią naciągać na kasę wbijając liczbę wykorzystanych gazików zgodnie ze sztuką, a stosując minimalną ilość i dorzucać dodatkowe czynności, których nie robili. Ogólnie to można sobie gdzieś podejrzeć deklaracje lekarza co robił.
Do kolegi z pracy przyjechała kiedyś policja i pytała czy był u pewnego dentysty. Kolega mówi, że tak, prywatnie. Lekarz wpisywał sobie, że na NFZ, że niby ze znieczuleniem. Kolega zapłacił za wizytę z własnej kieszeni, a znieczulenia nie było. To było małżeństwo. Naciągnęli NFZ na ponad milion zł.
W sumie konkretnie szukam w wiadomościach co to za ludzie byli to mi pokazuje wiele przypadków z całej Polski
@Enzo dokładnie. Jeszcze lubię to gadanie o "długich i trudnych studiach", których trudność polega na wkuwaniu. W dodatku to sami lekarze określają program, prowadzą zajęcia, decydują o limitach przyjęć, o limitach na specjalizacje, o wycenach świadczeń i wiele, wiele innych. Dosłownie sami lekarze mają do państwa problem, który sami stworzyli i sami go tworzą dalej.
@maximilianan
długich i trudnych studiach
taaa, i jeszcze drogich. To jest ich sztandarowy powód do płakania. Tak jakby każde inne techniczne studia nie były drogie, długie i trudne, ale oni chyba serio żyją już w tak szczelnej bańce, że są albo "szlachetne studia medyczne, gdzie jest długa i ciężka praca" albo cała reszta na poziomie jakiegoś gównolicencjatu ze skrobania marchewki. No ale niestety- imo żeby cokolwiek ruszyć w tej materii, to trzeba by się było pozbyć naczelnej izby lekarskiej, która to gówno skutecznie betonuje przed zmianami
Zaloguj się aby komentować