Jak pogadasz z Mariuszem pracującym w kołchozie i spytasz ile zarabia to ci normalnie powie:
- minimalna krajowa i pięć stówek w kopercie, jakoś się kręci.
Pogadasz z Anetką w korpo, to też normalnie odpowie:
- No, średnia krajowa, czasem premia wpadnie, jest okej.
A lekarz? Ja pie**olę… Lekarz w Polsce to jest zupełnie inny gatunek człowieka, ku**a.
Zapytasz go, to nie usłyszysz:
- A, osiemdziesiąt, sto tysięcy, zależy od miesiąca.
Nie, ku**a. Od razu zaczyna:
- Jak pan śmie pytać? A wie pan ile ja się uczyłem, ku**a? A wie pan ile mam odpowiedzialności? A wie pan, że mam trzy etaty, dwa kontrakty, cztery dyżury i jeszcze prywatny gabinet?
#lekarz100k #takaprawda #pracbaza #afera #konowalposting #humorobrazkowy
