#kononowicz

274
1813

#kononowicz #barney #wsw


14.03.2023


Wtorek na lajtach


(disclaimer - w chwili gdy to publikuję trwa od 4,5h kolejny lajt Barneja z chałupy i końca nie widać - przepraszam ale nie mam już dziś siły: 4h od jednego i prawie 6h od drugiego, a na dokładkę kolejne kilkugodzinne mielenie ozorem, będzie kiedy indziej)


Dzieńdobry*3, dzisiaj bliżyniok jeden z drugim ostro wzięli się do roboty, dlatego bez przedłużania:


1. W środku nocy WSW odpala lajta o symptomatycznym tytule "Bliskość Sędziszowa" - ogólnie jest w drodze do Psar, ale o nemesis Barneja się otrze w drodze powrotnej. Przez większość czasu lajt mija na rozmawianiu po letkiemu z widzami, choć czasem dodaje coś od siebie - np. dowiadujemy się, że odleżyna przypominała mu d⁎⁎ę słonia po nieudanej operacji oraz ocenia, że jeszcze 2-3 lata i będzie miał tę d⁎⁎ę czarną jak asfalt (obecnie ma brązową) XD Na odchodne wyraża bardzo niepochlebną opinię o jakości dań w Zodiaku, wg WSW wszystko jest mdłe i nasączone tłuszczem, po czym dojeżdża do magazynu w Psarach i wyłącza lajta.


2. O 6 rano za mikrofonem zasiada Barnej i kontynuuje lajt charytatywny, w zamierzeniu symboliczne 2h dla przypomnienia, ale wyszło 2 razy dłużej - na wstępie mówi, że to że wczoraj nie dawał znaku życia nie znaczy, że przeleżał cały dzień bembnem do góry - otóż miał być kilka razy w sobie znanym, ale bardzo ważnym celu w Pruszkowie. Dość szybko pojawia się temat Szkolnej - wg Barneja Struś oraz Zalewski zostali wezwany z doprowadzeniem jako świadek w sprawie Olgierd-Nietypowy, dlatego też został wypozyczony do Sędziszowa aby dopilnować jego stawiennictwo na rozprawie. Przywołuje temat konfliktu braci Skrzeczów jako ilustrację własnej wojny domowej z bratem - internet miał wejść wszystkim w głowy zbyt mocno, żeby był możliwy pokój ochocko-mokotowski, bo WSW ma być szantażowany jakimiś kwitami przez kilku własnych prominentnych widzów. Sam Barnej ma być gotów rzucić w diabły całą swoją działalność publiczną w zamiast za pokój z bratem - tak przynajmniej twierdzi.


3. Między kęsami jakiejś chabaniny dalej barnejuje na temat brata i szybko banuje podpuszczających go widzów. W kolejnej godzinie lajta przywdziewa togę Mecenasa Bociana i zaczyna rozwodzić się na temat przekrętów gospodarczych, systemu penitencjarnego i przestępczości zorganizowanej lat 90. Później wraca kuchnia turecka i azjatycka - Gordon Ramsay z Mokotowa ze znawstwem w głosie stwierdza, że prawdziwe dania tureckie czy chińskie to on zje ze smakiem, a nie podróby z zapyziałej budy skrojone pod polskiego chłopecka. Później płynnie przechodzi do wątku sakralnego i rozwodzi się nt. architektury dawnych kościołów i oddziaływania takich budowli na psychikę ludzką, później diagnozuje internet jako praprzyczynę kryzysu kościoła katolickiego, a w ramach perły w koronie wyrzuca do kosza objawienia fatimskie, kwestionuje kult świętych oraz zdradza, czemu Ali Agca nie został skazany na śmierć za próbę zamachu na papieża (wg kanonika Barneja Agca nie dostał stryczka tylko po to, żeby JP2 mógł w przyszłości zostać kanonizowanym). Do tego kwestionuje przekazy o nierozkładających się ciałach świętych i podejrzewa Watykan o podmianę co niektórych ciał na figury woskowe, w ramach szydery podsuwa przykład niegnijącego Lenina.


4. Kontynuując wątek sakralny zbacza na tor świadków Jehowy i snuje rozważania nt. koncepcji raju, czyśćca i piekła. Później wątek sakralny przechodzi w sfery ezoteryczne, ale nic szczególnego. Podobnie z wątkiem politycznym - standardowe bingo lewactwa, pedalstwa, pisuarstwa - nuda.


5. WSW włącza lajta powrotnego gdzieś w Zawierciu - niestety na dzień dobry dostajemy smutną wiadomość, że ze względu na brak czasu nie będzie wizyty w niebezpiecznym Sędziszowie. Oficer kontrwywiadu wszem i wobec ogłasza, że Siewiera staje się de facto szefową kanału i większość decyzji na kanale będą z nią konsultowane oraz złe słowo na Siewierę to złe słowo na samego WSW, a słowa te kieruje w stronę co niektórych widzów skaczących po kanałach i multikonciarzy. Do tego upomina jednego ze swoich modów, żeby już nie jeździł po rodzinie wiadomo kogo - ale z drugiej strony wbija szpilkę w tego samego wiadomo kogo, że w przeciwieństwie do niego nie bunkruje się w jakiejś norze, tylko rusza się po świecie i daje widzom trochę widoków.


6. Zapytany o powody wczorajszej zadumy odpowiada, że dostał bliżej nieokreśloną złą wiadomość do której nie mógł się ustosunkować (tzn. niby mógł, ale musiałby sypnąć stekiem bluzgów, czego oczywiście nie ma w zwyczaju). Po wylocie na S7 w kierunku Warszawy rozwodzi się trochę o mijanych krajobrazach i rozmawia sobie z widzami, miotając co jakiś czas kurwamaćjapierdolę po letkiemu. Po pewnym czasie Piotrek się odpala o gównianą jakość contentu u brata, że zajmuje się pierdołami, wypomina Barnejowi zmarnowane szanse na wspólny content, że wywleka prywatne brudy oraz że poranny lajt Barneja i treści, jakie na nim padły były kompletnie pod publiczkę. Ogólnie cały pozostały czas lajta do wjazdu na wagę kurwi na Barneja i jego postępowanie.


7. Około 13 Barnej wychodzi na spacer - spacer wygląda tak, że przez godzinę jedzie Saabem, potem połazi paręnascie minut i z powrotem do domu. Ogółem nic specjalnego, ale lajt z trasy to zawsze miła odmiana od pierdolenia w kółko stałego binga tematów bez wizji. Możemy się np. dowiedzieć, że w pewnej przydrożnej knajpie serwują bardzo dobrą golonke ale chłopecek jest dalej na nią pogniewany za niedobrą grochówkę sprzed kilku miesięcy. Później mamy wątek Stonogi - chłopecek stwierdza że nie wie, co Stonoga zrobiłby gdyby ten PiS upadł (co jest bardzo ciekawe, bo jeszcze niedawno w swoim politycznym przebudzeniuburczał, że będzie ze Stonogą współpracował) i jak stracił na znaczeniu, staczając się do postaci mema. Po Stonodze wchodzi na temat Ukrainy i snuje własne prognozy rozstrzygnięcia wojny i snuje własne przemyslenia nt. odbudowy po wojnie, następnie rytualnie jedzie po kebabach, Uberze i Turkach. Dostaje się Orlenowi, bankom, finansistom i komu tam jeszcze. Wyśmiewa ludzi pracujących i zarzuca niektórym widzom, żeby nie wciągali innych (czyt. jego) we własne gówniane, przytłoczone tyrką życie. Na koniec po letkiemu kurwi na co niektórych widzów.


8. Piesza część spaceru odbywa się przy ruinach zabudowań kompleksu dawnej twierdzy Modlin. Chwila delikatnego urbexu, trochę historyjek i miejskich legend o zabudowaniach, Barnej wreszcie daje trochę odpocząć naszym uszom, a swoim strunom głosowym i nie odzywa się szczególnie często, zbyt absorbuje go stawianie kolejnych kroków.

Zaloguj się aby komentować

Jak to się mówi - kolejny zablokowany frajer z rana jak śmietana, tym razem przypałętał się do nas jakiś wyrzutek o nicku -> @stary-majciarz-z-mokotowa który zapewne myślał że sobie potrolluje na tagu, a jedyne czego dokonał to zostanie wyrzuconym do tagowego śmietnika i zapomnianym na resztę aktywności swojego gównoprofilu.


A żeby tego dokonać to wiecie co trzeba zrobić - "wejść, zablokować, zapomnieć".


Dotychczasowa lista petów tagowych:


@olgierdandrzejewski @twardy_kij @OIgierdano @Szkolnik @WiIIiam2290 @matador74 @WilIiam2290 @Ivan_Sekal @DarkClaudsOverBabolatex @stanisIaw-kuchtyk @CarefullWithThatAxeEugene @Czaradziej_z_Boboli @Stasiu_paluch @MecenasMarcinNajman


@WojtekzBombasu @OreganoTivi @Nervous @EwkaMarchewka @pandaLukasz @Lotnik_amfetamina @oncki1984 @stary-majciarz-z-mokotowa


#kononowicz #ostatnichujtagu

a369cc7e-35e9-411e-9076-50ead5a2f066

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Sradek pewnie teraz jedzie swoim nowym BMW serii 5, żonka robi mu loda, a za 2 godziny będą pod jakimś 5-gwiazdkowym hotelem. Tymczasem wszyscy zawistnicy co najwyżej mogą się wypłakać na Wykopie lub Hejto.


#kononowicz

Mariola to loda robi enrique albo chłopąkom na dyskotece, ale na pewno nie przegrywowi cuckoldowi sławkowi któremu staje tylko na widok śmierdzących meneli

Zaloguj się aby komentować

#kononowicz #barney #wsw


13.03.2023


Poniedziałek na Szkolnej


Dzieńdobry*3, w nowy tydzień wjeżdżamy z WSW, bo Mokotowski Git wciąż dochodzi do siebie po aferze sędziszowskiej - zatem nie ma obijania się, czerwone Rothmansy 100 do kiermany, kubek kawy do cupholdera to w drogę:


1. Przed południem odpala się WSW z trasy do Białegostoku - pensjonat penitencjarny na ul. Kopernika to jeden z jego typowych kursów. Droga do stolicy Podlasia mija w akompaniamencie utworów z Trylogii Dolarowej autorstwa Ennio Morricone oraz - później - Modern Talking, luźnej gadce o niczym z czatem, śmieszkowaniu z Barneja i jego sędziszowskich przebojów, kurwieniu na rozkopane drogi i parę innych pierdół, ogólnie nic szczególnego; jedynie na wjeździe do miasta WSW znowu pomylił trasę i nadłożył parę km.


2. Po załatwieniu swoich spraw WSW ustawia się z Nitro Hunterem i jadą na Szkolną, gdzie WSW pod bramką rozstawia 5 butelek mleka 3,2%, 6 flaszkę przelewa do miski i czeka w pobliżu. Po krótkiej chwili pojawia się rozjuszony Kononowicz od startu bluzgający na Piotrka, wyzywa go od chujów je⁎⁎⁎⁎ch, każe mu spierdalać itp. warmiańskie pozdrowienia. Chwilę licytują się kto pierwszy zadzwoni po policję, po czym Kononowicz odwraca się i pokazuje dla WSW swoją d⁎⁎ę, który wykazuje się refleksem i odpowiednio szybko odwraca kamerę (po jego okrzykach możemy jednak się domyślać, jaki był to widok).


3. Policja zostaje wezwana, Kononowicz znika w domku drewnianym, a WSW i Nitro Hunter czekają na mundurowych, zabijając czas łażeniem po chodniku tu i tam. Oczekiwanie umilają sobie rozmowami wszelakimi, przeklinaniem, chrumkaniem, narzekaniem na pogodę, kurwieniem na Kononowicza i kurzeniem papierochów. Nie doczekawszy się służb wsiada do auta, ale właśnie wtedy przyjeżdża radiowóz. WSW rusza i gdy przejeżdża koło bramki wściekły Kononowicz wywija kulachą i pokazuje policjantom w kierunku busa - rozpoczyna się pościg, policja rusza za Piotrkiem na bombach i daje mu sygnał do zjechania na chodnik. Funkcjonariusze (a właściwie funkcjonariusz i funkcjonariuszka) dokonują tzw. kontroli drogowej - dokumenty, alkomat, te sprawy. Zapytany o coś odpowiada, że nie chce rozmawiać na lajcie o swoim stanie zdrowia, pokazuje jakiś świstek papieru, mówi że było to coś jednorazowego, następnie wysiada z auta i chwilę rozmawia na zewnątrz. Po wszystkim wszyscy rozjeżdżają się w swoją stronę, po czym WSW spotyka się z Nitro Hunterem na parkingu pobliskiej Biedronki.


4. Wersja wydarzeń przedstawiona policji przez Piotrka była następująca - przyjechał do Białego służbowo i jadąc przez Szkolną zauważył rozstawione pod bramką mleko, zatrzymał się zobaczyć o co chodzi, gdy nagle wybiegł Kononowicz, zaczął go wyzywać, po czym pokazał mu d⁎⁎ę XD Trochę gada jeszcze z Nitro o pierdołach, po czym rusza z powrotem do Warszawy. W drodze powrotnej popada w jakąś zadumę czy wręcz smutek - w milczeniu kurzy papierosy, a jeśli już się odzywa to mówi krótkimi zdaniami, jakby od niechcenia; może to za sprawą pogody, bo każdemu by się odechciało wszystkiego, mając za oknem szaroburą szmatę na niebie, zimne przelotne opady deszczu i porywisty wiatr. Później trochę się budzi do życia i nawija o przedstawicielu lokalnego mokotowskiego folkloru, niejakim sierżancie Garcii (kontynuacja wątku rozpoczętego w niedzielę na lajcie z to-wave), byłym wojskowym któremu jeszcze w PRLu coś się odkleiło pod czaszką.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#kononowicz


@twardykij farara wzialbyś sie też wreszcie zamknął du.. , bo Ci trolling nie wychodzi, masz tam info z siedziby i od groszka na co dzień, ale nawet nie umiesz tego wykorzystać zwale

Zaloguj się aby komentować

#kononowicz


i co tam nie pykło panie piłkarz nieźle każdy kto miał troche oleju we łbie wiedział, że ani MOPS ani prokurator sie takimi pierdołami jak Szkolna nie będzie zajmował, ale tam ładnie było wyciskać kase z lajtów co? BTW teraz ładne fakty wychodzą kto co skończył, gdzie se zajmuje i komu szcza po klatkach autorytet Białegostoku i coś dla Ciebie i reszty, bo widze, że pajace nie mają pojęcia jak sie coś wymawia https://dictionary.cambridge.org/pl/pronunciation/english/stalking

Zaloguj się aby komentować

Ej ludzie okuratni nie uwierzycie co ja dzisiaj widziałem i kogo spotkałem na zakupach. Pojechałem sobie z babą na zakupy, bo po weekendzie pustki w lodówce. Robimy zakupy w bierdrze, patrzę a tam jakiś chłop mi znajomy, co gdzieś już go widziałem. Idziemy, ładujemy do koszyka boże produkty, zbliżamy się coraz bardziej do tego chłopa, a jemu nogi się nie zginają. Patrzę, a to sam Nitroman. K⁎⁎wa 600 km od Białego, dziąślaka spotkałem. Myślałem że kiedyś Choroszcz zawitam, a tu sama Choroszcz, jako pierwsza do mnie zawitała. Spoko, spoko , jak coś to niedaleko jest u nas sławny ośrodek wypoczynkowy w Morawicy, to tam zamieszka Szczur. I ogółem tyle chciałem napisać


#kononowicz

Zaloguj się aby komentować

Obejrzałem ostatni materiał na jałowym człowieku czyli grubasek na szarocie i Kiernoz wydaje z się je więcej kwików i łechania niż słów xD. Przy czymś takim to on się tymi kwikami się udusi


#kononowicz

Dopoki nie bedzie lamentu bembena po ataku mlodzierzy bandyckiej to nie dam rudemu ani 1 chocby przypadkowego odpalenia filmu. Chocby mariola gałe zrobila, nie ma opcji

Zaloguj się aby komentować

#kononowicz #barney #wsw


12.03.2023


Niedziela na Mokotowie


Dzieńdobry*3, niedziela dzień wiadomo kogo, zatem bez przedłużania:


1. Zaraz po powrocie z wycieczki Barnej wrzuca film, w których dalej tłumaczy się ze swojej wolty w Sędziszowie: od początku chodziło mu o zebranie publiczności hojnie sypiącej donejtami, które miały zostać przekazane do zbiórki charytatywnej. Dodaje, że prawie od początku trasy bił się z myślami, ale ostatecznie decyzję podjął podczas postoju na parkingu z autokarem Cracovii - wtedy też miał powiedzieć towarzyszom podróży, że wizyty u Suchodolskiego nie będzie, bo rzekomo przerosła go liczba widzów i oczekiwania publiczności na czacie. Ciśnie po WSW, który po 2 dniach milczenia nagle wyszedł spod kamienia i wyśmiewał całą eskapadę na swoim lajcie z nocnego spaceru po fajki, oskarża go o sianie nienawiści i wylewanie jadu.


2. O poranku Barnej wrzuca drugi film w którym opowiada, jak z jego perspektywy wyglądały poszukiwania WSW. Wylicza minuta po minucie wszystkie telefony jakie wykonał i odebrał, wyszczególnia połączenia z Siewierą, Ikselem i Edytą:


- wg Edyty Piotrek wyszedł rano do pracy i zabrał się z szefem jego autem,


- Iksel twierdzi że telefon WSW jest wyłączony,


- wg Siewiery WSW zabrała karetka, ale wyszedł do domu, bo nie chciał zrobić jakichś badań serca,


- do domu miał wrócić po 17, a po wieczorem odpalił własnego lajta ze spaceru.


Barnej ma ból d⁎⁎y do wszystkich - ciśnie po Edycie, która miała mu nie powiedzieć o szpitalu, ciśnie po Siewierze za historię o szpitalu, ciśnie po Ikselu za udział w farmazonie, ciśnie po WSW który najwidoczniej cudownie ozdrowiał i na lajcie obrażał Barneja i jego kolegów.


3. Po śniadaniu Barnej odpala krupski (skromne 2,5h) lajt ze swojego legowiska na Mokotowie - dalej tłumaczy się z afery sędziszowskiej, powtarza jak mantrę te same slogany co wczoraj, uderza w WSW który wg niego tylko żeruje na niezadowoleniu widzów Barneja i kanalizuje u siebie festiwal nienawiści, dodaje że przytłoczony liczbą widzów i jej oczekiwaniami miał ochotę upić się wódką na parkingu. Kontynuuje temat brata i szpitala, przyznaje że WSW pracuje za ciężko, jest ciągle w rozjazdach, nie ma czasu na porządny odpoczynek i regenerację, a do tego faszeruje się energetykami i innym gównem (Barnej przyznaje, że w przeszłości podobnie się żyłował, co skończyło się u niego migotaniem przedsionków serca), ale jednocześnie ma ból d⁎⁎y o jego wczorajszy wieczorny lajt i historię o szpitalu. Trochę barnejuje na różne tematy, wypełnia bingo: Uber, kebab, imigranci, dzikie plemiona, urzędy - ale bez toczenia piany z ryja, ogólnie git jest w nienajgorszym nastroju, nawet jeśli mówi o aferze sędziszowskiej i szpitalnej.


4. Wczesnym popołudniem odpala się to-wave ze spaceru z WSW - dzieje się, na dworcu próbują kupić bilety na ekspres do Sędziszowa, robią zakupy w Żabce, szwendają się z tobołami bez celu po śródmieściu, zachodzą do japońskiej knajpy, zamawiają jakąś sałatkę warzywną, której spożywanie okazuje się dość problematyczne (ogólnie robią w lokalu lekką trzodę ku radości publiczności), kurzą szlugi jednego za drugim, wygłupiają się na placu zabaw (możemy zobaczyć WSW na huśtawce i zjeżdżalni), rzucają pniakami drzew (WSW to nie tylko pierwsza szklana Ochoty, ale też bliżyński kafar przerzucający sobie nad głową pniak ważący kilkadziesiąt kg), zaczepiają policjantów ankietą na temat Sędziszowa. Ogólnie lajt trwał ponad 3 godziny i był całkiem niezły, niestety to-wave nie ma w zwyczaju archiwizować lajtów, zachowały się jedynie pojedyncze shoty.


Tłumaczenia Barneja: https://www.youtube.com/watch?v=W3yJ1wPK6ak


O poszukiwaniach WSW: https://youtu.be/hiGMa7xNRAw


Lajt: https://youtu.be/qGc2M0orLzA


Shoty z lajta to_wave:


https://streamable.com/r3vne5


https://streamable.com/7l3t5n


https://streamable.com/5f0t03


https://streamable.com/tcg0s5


https://streamable.com/dvajtd


https://streamable.com/9dt3wm

Zaloguj się aby komentować

#kononowicz


latifi ty jesteś gorzej jebn.... tym swoim spamem jak ten przydupas pandy, wiesz gdzie ku... Sławek ma ciebie i twoich wykopu pajaców co nie ogłądacie mlecznego Rafał dobrze mówił, bo komuś to nie robi różnicy bo i tak na adblockach oglądali ;D obyś bana zarobił za ten spam piździelcu

Zaloguj się aby komentować

Już myślałem że nie wejdzie. Więcej siedzenia i szlugów, to Bond z Bliżyna będzie chodził z kulachą jak Kondonowicz.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#kononowicz #barney #wsw


11.03.2023


Sobota w Sędziszowie


Dzieńdobry*3, śmiem twierdzić że koneserzy Bliżynwersum powinni być zadowoleni po tej sobocie - ale od początku:


1. Po sniadaniu odpala się Barnej jadący do Wołomina - na dzień dobry do auta wsiada Rybi i zatrzymują się pod Żabką celem zakupu 200 ml lekarstwa na złagodzenie sobotniego weltschmerzu. Rybi ponoć jest bardzo wypachniony, prawdopodobnie rybak wraca z tinderowego połowy z niepustą siecią. Po drodze do Wołomina dostajemy jeszcze lekkie echo czwartkowego meczu Szachtara Donieck na stadionie Legii, do tego gadanie o niczym, czytanie czata i śmieszkowanie po letkiemu przez obu. Po drodze Rybi jest zasypywany pytaniami o jego cameo w reklamie jednej z sieci handlowych, a Barnej kurwi na błyskawicznie spadający poziom naładowania jego telefonu. Po przyjeździe na miejsce parkują na BP, wysiadają i znikają na jakieś 20 minut - gdy wracają z powrotem do auta okazuje się, że Rybiemu chodziło o Radzymin a nie Wołomin, więc skręcają i przepalają kilometry na chwałę PKN Orlen, po czym lajt się wyłącza.


2. Wczesnym popołudniem Barnej wrzuca film z testu lokalnych wędlin - w szranki stają kaszanka, kiełbasa ziemniaczana, pasztetowa i zwykła. Degustacja zaczyna się od kaszanki - jest słabo, przesolona, tłusta, brzydko pachnie, jakaś pomielona wątroba, praktycznie bez krwi, za to sama kasza. Ziemniaczana wygląda przyzwoicie choć tłusto - za to w smaku bardzo dobrze (choć wg Elki za słona), natomiast zwycięzcą jest zwykła kiełba - świetnie przyprawiona, dużo ziół, bez zapychaczy, nie jest tłusta, samo mięso że aż chce się jeść. Pasztetowa zajmuje zaszczytne 2 miejsce - treściwa, nie zamula, nie zapycha, ścisła czołówka w swojej kategorii.


3. W tym samym czasie okazuje się, że Suchodolski wybył z domku drewnianego i odnalazł się w Sędziszowie w woj. świętokrzyskim u niejakiego Jacka-gitarzysty, który ok. 2 lata temu bywał parę razy na Szkolnej z własną matką i wręczył szkolniakom jakieś organki. Dokładny adres wypływa za sprawą samego Suchodolskiego, który sfilmował kartkę z nrem telefonu jadłodajni i adresem, na który ma zamawiać żarcie, a na dokładkę pokazał widoki z okna - w społeczności ogólne poruszenie.


4. Wczesnym popołudniem Barnej odpala lajta z domu - od początku jest w dobrym humorze, rży w swój charakterystyczny knurski sposób, żarcik się go trzyma. Chwila luźnych rozmów, ale gdy pojawia się dokładny adres legowiska Strusia w tym Sędziszowie to rzucas pomysł, aby pojechać do niego w odwiedziny. Przy okazji raczy nas opowieścią z dawnych lat - otóż miał kurs busem gdzieś pod Kraków i gdy wracał do Warszawy udzielił mu się klimat ciepłego letniego wieczoru, więc zatrzymał się w jednej z przydrożnych karczm w miejscowości Tunel (między Miechowem w woj. małopolskim a Sędziszowem właśnie) i tak się skuł, że przez 2 dni nie był w stanie prowadzić auta i wyłączył telefon (gdy wreszcie udało się z nim skontaktować, to firma musiała wysłyłać drugiego kierowcę do ściągnięcia auta i mokotowskiego najebusa). Z początku Barnej waha się nad wyjazdem, kręci że zanim dojedzie to będzie ciemno i nie ma sensu, chce się wykręcić wyjazdem w niedzielę z samego rana, ale 300 zł na paliwo przelane przez jego stałęgo widza i moderatora Marcina Plichtę skutecznie przekonuje do wyjazdu - podjarany sadza przed komputerem Elkę, a sam gania w samych gaciach po domu i szuka nie wiadomo czego, ostatecznie (mimo sugestii widzów o czerwonych gaciach) ubiera zwykłe granatowe jeansy, woła Plichtę oraz drugiego swojego moda i leci do Saaba.


5. Grupa Mokotowska startuje, Saab majestatycznie sunie po S7 na południe - na pokładzie za kierownicą siedzi Barnej, obok niego Plichta, a z tyłu drugi Mod Bartek. Najlt upływa w klimacie koleżeńskiego wyjazdu - śmieszkowe komentowanie otoczenia, losowe wspominki sytuacji z przeszłości, luźne rozmowy o niczym, dialog i czytanie pytań z czatem - nic specjalnego. Ogólnie jednak można wyczuć u Barneja stopniowo mięknącą rurkę w miarę zbliżania się do Sędziszowa - takim punktem zwrotnym może być postój na stacji paliw kilkanaście km przed Sędziszowem, gdzie spotkali się na parkingu z autokarem Cracovii jadącej na mecz lub już wracającej (wg relacji mokotowskich były to jakieś dzieciaki, więc prawdopodobnie jakiś zespół juniorów lub rezerw). Ostatecznie Saab z mokotowskimi dojeżdża do Sędziszowa, gdzie na ostatnich metrach przed metą Barnej stwierdza, że nie będzie robił dymów pod bramką obcych ludzi i że sam Major może sobie nie życzyć odwiedzin, więc wracają do Warszawy XD Do tego dodaje, że wszyscy którzy liczyli na podbramkowe dymy powinni zweryfikować własne poglądy na osobę Gita, bo to nie są jego standardy (jakby zapomniał, gdy w Przewodowie uciekał przed policją biegając ludziom po posesjach). Czat i statystyka łapek wyraźnie pokazują, że nie jest to pożądany scenariusz, jednak Saabina robi rundkę po Sędziszowie i wylatuje z powrotem na S7, jednak tym razem w kierunku Warszawy. Większość drogi powrotnej mija na barnejowaniu o tym, czemu postąpił tak a nie inaczej, letkim moralizowaniu publiczności i odpowiadaniu na pytania z czata - warto wspomnieć, że po tej sędziszowskiej wolcie donejty przez pewien czasy sypały się dość szerokim strumieniem, w efekcie czego zbiórka charytatywna została pokaźnie zasilona (wg słów Barneja dochód z dzisiejszego lajta ma iść właśnie na zbiórkę). Po drodze dostajemy krótki, ale całkiem soczysty odpał na niejakiego Won z POlski, który pisał na czacie różne rzeczy o Elce.


6. Krótko po wolcie sędziszowskiej odpala się nie kto inny, jak WSW - spaceruje po Warszawie i wesoło kurwi i obraża grupę mokotowską z Saaba oraz jej widzów. Śmieje się z nieudolności i tchórzostwa Barneja i jednocześnie stawia się w pozytywnym świetle poprzez przywoływanie p[rzykładów z własnych lajtów, gdzie jak coś postanowił, to dowoził. W pewnym momencie dochodzi do bliżyncepcji, ponieważ grupa mokotowska zaczyna oglądać lajta WSW i na bieżąco go komentować, wyśmiewając nagłe milczenie WSW w ostatnich dniach i wywłanie go jak dżinna z lampy za sprawą jednego lajta (rano Barnej powiedział, że dostał sygnały że z Piotrkiem nie ma żadnego kontaktu, bo nie odpisuje na maile, smsy i nie oddzwania, dlatego pojechał na Ochotę dowiedzieć się, co i jak - ale Edyta uspokoiła że jest ok, tylko gość musi odpocząć) - polecam odpalić oba lajty w tym samym czasie, to kwintesencja Bliżynwersum. WSW kończy po niecałych 1,5h wchodząc po papierosy do Żabki z pytaniem, czy są w sklepie jacyś ludzie z Sędziszowa, bo on ich się boi xD NA szczęscie nikogo takiego nie było, więc szlugi został bezpiecznie kupione.


Wołomin/Radzymin z Rybim: https://youtu.be/PLdsClA8ypE


Test wędlin: https://youtu.be/oe9CQjPEjXM


Popołudnie z Elką: https://youtu.be/EV4ME8zJ-Ts


Misja Sędziszów: https://youtu.be/0roNiRp-080


Odpał na Won z POlski: https://streamable.com/fd5ak6


Ripostowy lajt WSW: https://youtu.be/CgAmrnHs8wI

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować