Root - udało mi się rozegrać po raz pierwszy po prawie roku trzymania na półce wstydu i od razu w komplecie. Świetna gra, z bardzo ciekawymi zależnościami między frakcjami. Mimo, że mamy do czynienia z miłymi zwierzątkami, to jest to dość bezwzględna gra, niewiele ustępująca Grze o Tron pod względem strategicznym. Poletzam und pozdrawiam. #gryplanszowe #grybezpradu
Czas na większy projekt o którym ostatnio wspominałam. Jest to gra karciana o tytule Not Enough Mana. Od razu odsyłam na stronę na której można kupić oryginalną wersję -> https://notenoughmana.com/ . Ja dostałam od twórcy wersję PnP którą właśnie skończyłam drukować.
Gra już jest grywalna, ale muszę jeszcze wydrukować pudełko oraz znaczniki życia oraz many, ale z tym czekam na kolorowy filament, albo jak znajdę coś ładnego na allegro czy w innym action ༼ ͡° ͜ʖ ͡° ༽
Lista potrzebnych rzeczy:
Kartki A4 250g
Papier samoprzylepny matowy (opcjonalnie)
Zaokrąglacz do kartek
Gilotyna
Lakier akrylowy błyszczący
Koszulki do kart, w tym wypadku standardowe 68.5x88, ~150 sztuk
Są dwa sposoby drukowania kart, albo drukowanie dwustronne na jednej kartce, albo drukowanie jednej strony na kartce, a drugiej na naklejce a potem przyklejenie. Pierwszy sposób nie wyjdzie przy większości kart, ponieważ praktycznie zawsze będzie jakieś drobne przesunięcie nawet o 1 czy 2mm co niestety będzie widoczne. Drugi sposób jest bardziej pracochłonny, ale karty wychodzą sztywniejsze i równiejsze. W przypadku tej gry, drukowanie dwustronne jest wystarczające bo rewers jest pojedynczym obrazkiem bez ramek, więc polecam ten sposób ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Cały proces przedstawiony na obrazkach wyglądał w ten sposób:
Wydrukowanie kart sposobem nr 2. (Sposób nr 1. dla kart pomocy żeby były grubsze niż zwykłe)
Popsikanie lakierem akrylowym zadrukowanych kartek. Sprawia to, że karty są sztywniejsze, jednak jedna warstwa nie jest wyczuwalna pod względem śliskości czy innych efektów lakierowania. Na jedną warstwę poszło może pół puszki, więc przetestuję 2-3 warstwy na mniejszej grze.
Wycięcie kart gilotyną i zaokrąglenie rogów zaokrąglaczem.
Ubranie kart w koszulki. Jeśli ktoś nie lubi koszulek to albo musi się do nich przekonać, albo dać więcej warstw lakieru. Niestety zwykłe kartki są zbyt chropowate i nie da się ich ładnie rozłożyć w ręce.
Największa różnica między profesjonalnymi kartami a tymi jest grubość, porównanie dam w komentarzu. Moje karty mimo tego że grubsze, mogą być trochę bardziej miękkie, ale jak testowałam rozdawanie i tasowanie to szczerze nie widzę dużej różnicy. Jakość wydruku też odrobinę mniej ostra niż profesjonalne, ale to trzeba się przyjrzeć, co przy konkretnie tej grze naprawdę nie robi różnicy xD
Zapraszam do obserwowania mojego tagu -> #eveplanszowkuje gdzie wrzucam fanowskie dodatki do gier i inne twory planszowe.
Z tego, co pamiętam, pancerz bojowy dawał konkretny bonus do siły. Ale jak to z przedmiotami bywało, łatwo było o jego stratę. Zdolność strzelania przyjemna, ale nie jakaś wyjątkowa. Ogólnie rzecz ujmując, nie był to mój faworyt.
Calico. Taka typowa gra easy to learn, hard to master. Zasady do załapania w 5 minut, ale ilość kombinowania jest całkiem wysoka, zmusza do myślenia i planowania. Dla trochę starszych dzieci, (które posiadają resztki zasobów koncentracji i skupienia) powinna być ok. Trochę za bardzo losowa i brakuje jakiegoś mechanizmu ograniczonej wymiany płytek chociaż raz na grę. No ale jest szybka do złożenia i rozłożenia. W sam raz na nudny wieczór.
Pierwszy raz grałem. I nawet wygrałem jednym punktem...
Gierka bardzo przyjemna. Z jednej strony każdy może w to zagrać i się dobrze bawić, a z drugiej jest sporo opcji do kombinowania dla zaawansowanych graczy. Aczkolwiek z mojego doświadczenia musze powiedzieć, że zły plan obrany na początku gry jest trudny do naprawienie w środkowym i końcowym etapie gry.
Losowość jest, ale też do ogarnięcia. Jak wpadają kafle w paski i gracze idą w kafle w paski to małe szanse będą później na pojawianie się kafli w paski.
Bardzo słaba moc sprawiała, że byle duch często okazywał się śmiertelnie niebezpiecznym przeciwnikiem. Pamiętam, że grając nim, zginąłem kiedyś po czterech turach.
Bardzo słaba postać, siłę łatwo podbić w późniejszej grze. Jedyne co to przydawał się do agresywnej gry na innych graczy z początku ale mało kto tak gra
Od jakiegoś czasu niesamowicie z żoną wkręciliśmy się w #grybezpradu. Ogrywamy Terraformacje Marsa, 7 Cudów Pojedynek. Ostatnio nawet weszliśmy na głębszą wodę i gramy w Gloomhaven Jaws of the Lion, co prawda dopiero drugi scenariusz, ale hype jest niesamowity.
Szkoda, że czasu tak mało i jest tylko możliwość pograć jak dzieciaki pójdą spać późno w nocy ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Nie mogę się doczekać czasów, aż brządce podrosną i będzie się z nimi dało grać w takie tytułu.
@Krol_Poziomek Ja polecam z kolei Neuroshimę Hex którą można rozwijać dokupując nowe armie. Twisted Fables jako pojedynkowy deckbuilder, Aeon's End jako co-op, Watergate a z trudniejszych to Twilight Struggle.
Dla lubiących ryzyko, zdolność nr 1 zapewne była kozacka. Osobiście wolałem dążenie do builda, który jak najmniej pozostawiał przypadkowi (oczywiście, jako dziecko, nie wiedziałem, że to się nazywa build)
Dzisiaj trochę mniejsza modyfikacja, ale to dlatego że szykuję coś dużego ( ͡° ͜ʖ ͡°) Znowu 7 cudów, ale tym razem jest to wariant gry rozbudowujący odrobinę walkę między graczami.
Żetony zrobiłam drukując ich grafikę na kartce samoprzylepnej, a potem naklejając ją na tekturę 3mm. Spokojnie wystarczyłaby 2mm, ale akurat taką miałam pod ręką. Wycięłam to później skalpelem i nakleiłam naklejkę żetonu na drugą stronę. Wyszły trochę bardziej blade od oryginalnych, ale tak myślę, że na domowej drukarce ciężko by było uzyskać takie nasycenie kolorów.
Tag to obserwowania/czarnolistowania -> #eveplanszowkuje
@Torgerd Prawda. W podstawce przy wszystkich wygranych można niby było zdobyć 18 punktów, ale jakoś nie było motywacji żeby zdobywać dużych ilosci tarcz. Teraz jak wygrasz wszystko z przewagą, to możesz nawet dostać 30 punktów, co w połączeniu z Armadą, która pozwala atakować dalszych graczy daje już spore ilości.
A gdyby mieć jeszcze Capuę z mojego poprzedniego wpisu to już w ogóle samą wojną by się wygrało xD
@Eve Jest jakaś specjalna zakładka przy grze z tymi dodatkami wszystkimi, na forum szukam i nie widze nic takiego, czy to trzeba sie przez posty przebijać i szukać?
@ziel0ny Niestety nie znam dużej strony przeznaczonej tylko i wyłącznie na fanowskie dodatki. Jest niby http://autorskie.eu/expansions/ ale dużo tam nie ma. Ja robię tak, że przeglądam forum i pliki BGG do danej gry, a jak tam już przejrzę wszystko to wpisuję w google "[Nazwa gry] fan expansions" albo coś podobnego. Trochę to może czasu zajmować, ale lubię to robić xD
@glebogryzka jak tylko wrócę z silent hill ( ͡° ͜ʖ ͡°) , wypiszę wszystkich, którzy pojawili się w tamtym serwisie i Cię zawołam. Wrzucani obecnie zostali rozlosowani, sfotografowani i zapisani w telefonie przed wyjazdem. Niewielu ich już, niestety, zostało.
Trafił się kolejny antyfaworyt. Słabe staty i ryj stałego bywalca izby wytrzeźwień. To wystarczyło, bym nienawidził nim grać. Teraz, jak patrzę na zdolności, może i nie był taki zły. Ale jak to mówią - niesmak pozostał