Jak dawniej radzono sobie z epidemią dżumy? W jaki sposób próbowano leczyć tyf us w obozach koncentracyjnych?
Czy alkohol działał na grypę hiszpankę? Co mówi prawo o specjalnym narażeniu osób trzecich na wirusa SARS-CoV-2? Jak żyć w erze postantybiotykowej?
Jakie mikroorganizmy są używane do przygotowywania broni biologicznej? Jak wygląda terapia logopedyczna w czasie pandemii COVID-19? Jak żyło się w XVI-wiecznym mieście podczas epidemii moru?
@Morrak Dziękuję serdecznie! Właśnie starałem się, aby była z jednej strony naukowa, z drugiej strony, aby każdy mógł zrozumieć i skorzystać na lekturze. Taka półnaukowa:)
Czym jest szkło uranowe? Zapraszam do krótkiej opowieści.
Najstarszy przedmiot szklany z domieszką rudy uranowej (tlenku uranu) pochodzi z 79 roku n.e. z mozaiki znajdującej się w rzymskiej willi na Wybrzeżu Posillipo. Następnie na przełomie XIX i XX wieku niemiecki farmaceuta Martin H. Klaproth odkrył uranu jako pierwiastek, jednak z naszej perspektywy istotne jest to, iż eksperymentował z wykorzystaniem związków uranu jako barwników szkła.
Jednak nie Berlin i Niemcy stały się kolebką szkła Uranowego, a Czechy i Józef Riedel (jego fabryka szkła istnieje po dzień dzisiejszy). W 1830 rozpoczął on produkcję szkła barwionego powyższymi związkami na zielono (Annagrun) i żółto (Annagelb). Wykorzystywał do tego dwuuranian sodu i tlenki uranu. Sekret niezwykłych kolorów kupił Brytyjczyk - James Powell w 1834 roku, stąd szkło uranowe zostało rozsławione na całym świecie.
Pod wpływem promieni ultrafioletowych, co jest doskonale widoczne na zdjęciu, butelka wykonana ze szkła uranowego ulega luminescencji, czyli emituje światło. Ze względu na swoją rzadkość i cenę butelki uranowe fałszowano za pomocą związków żelaza i chromu.
Na zdjęciu butelka uranowa (tabula rasa) z mojej kolekcji, druga połowa XIX wieku (Czechy lub Niemcy).
@tymszafa Na początku XX wieku całkiem popularne były naczynia ze szkła uranowego. Generalnie w tych produktach jest bardzo niska zawartość uranu, raczej nieszkodliwa. W tym okresie nawet wodę mineralną z pierwiastkami promieniotwórczymi produkowano na potencję
@lubieplackijohn Szkieleta z wszą stworzył pewien rosyjski artysta w 1919 r., następnie został prawdopodobnie zamordowany. Typowa historia z Rosji sowieckiej
Tuż przed wysyłką do druku przedstawiam wycinek stron ze spisem treści monografii o epidemiach pod moją redakcją (i pierwszym rozdziałem).
Mam nadzieję, że tematyka i różnorodność przypadnie Państwu do gustu.
Niniejsza książka zostanie wydana pod patronatem Polskiego Towarzystwa Studentów Farmacji, Bydgoskiej Szkoły Historii Nauk Medycznych, Bloga Historia Farmacji i Studenckiego Koła Naukowego „Uroboros" (UM we Wrocławiu).
W sprawie zamówień proszę pisać na social mediach lub na [email protected]
W przyszłym tygodniu książkę pod moją współredakcją będę wysyłał do drukarni (czekam jeszcze na numer ISSN dla serii wydawniczej) (format A5, nakład 300 szt., ok 260 str.).
Jeżeli ktoś chciałby przedkupić monografię "Epidemie — od historycznych postaci leku po COVID-19" to zapraszam serdecznie do kontaktu tutaj, na social mediach lub z [email protected].
Cena 40 zł + 12 przesyłka (bezpłatny odbiór osobisty we Wrocławiu)
Spis treści:
Część I. Historia epidemiii i etnofarmakologia
Złoty Eliksir Życia i Konfekty z Pluskwiakami, czyli Piżmo w Lekach na Dżumę od XVI do XVIII w. (Aleksander K. Smakosz)
Dżuma Justyniana w świetle źródeł historycznych Prokopiusza z Cezarei i Ewagriusza Scholastyka (Agnieszka Banaś)
Aromatyczna walka z epidemiami od starożytności po XIX w. — kadzidło, pomander i ocet leczniczy (Marta K. Grochowalska)
"Zachowaniu zdrowia człowieczego, od zarazy morowego powietrza, doktora Antoniego Sznebergiera” — czyli jak żyło się w XVI-wiecznym mieście podczas epidemii moru (Agnieszka Banaś)
Maść Willkinsona i cyjanek potasu. Leczenie świerzbu i tyfusu w obozach koncentracyjnych (Katarzyna Okoniewska)
Morowe remedium. Obraz alkoholu jako ludowego panaceum wobec wybranych epidemii na przestrzeni lat oraz jego miejsce w świadomości społecznej (Łukasz Martowski)
Epidemia zatruć arszenikiem wśród brytyjskich alkoholików w XIX w. (Daniel Damian Grudzień)
Część II. Zagrożenia współczesnego świata i choroby cywilizacyjne
Choroby nowotworowe jako epidemie XXI wieku – palenie i zanieczyszczenie powietrza sprawcami nowotworzenia (Julia Depta, Monika Wysokińska, Rafał Hrynkiewicz)
Otyłość w ciąży — czy to już epidemia? (Magdalena Okruta, Adrianna Graniak, Jan Jurgiel, Natalia Klimek)
Wybrane aspekty broni biologicznej. Kontekst historyczny i medyczny (Katarzyna Klocek, Wojciech Marcinkowski)
Bakterie wielolekooporne — nadal istotne zagrożenie? (Wioletta Nieścior)
Część III. COVID-19
Wpływ pandemii COVID-19 na samokontrolę i zaostrzenia choroby u pacjentów z nieswoistym zapaleniem jelit (Jakub Jarmołowicz, Natalia Kistela, Aleksandra Snopkowska, Izabela Cendal)
Diagnoza i terapia logopedyczna w okresie pandemii COVID-19 w Polsce (Michał Mazur)
Odpowiedzialność karna za narażenie na zakażenie wirusem SARS-CoV-2 – analiza legalna (Aleksandra Maciocha)
Październikowa publikacja pod moją redakcją (książka w wersji drukowanej — "Epidemie — od historycznych postaci leku po COVID-19") będzie się składała z 15 rozdziałów (wraz z moim — pierwszym) zaklasyfikowanych do trzech części tematycznych: 1) Historia epidemii i etnofarmakologia; 2) Zagrożenia współczesnego świata i choroby cywilizacyjne; 3) COVID-19.
Najbogatsza w treść będzie część pierwsza (siedem rozdziałów — 130 stron).
Historia eteru zaczyna się w 1540 r., kiedy to niemiecki botanik i alchemik — Valerius Cordus — poddał destylacji mieszaninę kwasu siarkowego i wzmocnionego wina. Otrzymał dzięki temu nową substancję — eter siarkowy (Aether sulfuricus). (Ten sam autor w 1544 r. otrzymał jako pierwszy olejek eteryczny z kory cynamonowca; jest on również autorem pierwszej środkowoeuropejskej farmakopei). Mimo tak wczesnej syntezy tego leku nie był on szeroko wykorzystywany w medycynie. Sytuacja ta zmieniła się w 1846 r.
19 października 1846 r. bostoński stomatolog — William T.G. Morton zaczął wykonywać szereg prezentacji dotyczących aplikacji "nowego" środka. Używał on eteru, aby zwiększyć komfort pacjentów podczas bolesnych zabiegów dentystycznych. Wkrótce "Aether pro Narcosi" zaczął być coraz powszechniej wykorzystywany. W związku z tym Morton asystował i wprowadzał w stan anastezji pacjentów onkologicznych (usunięcie guza szyi przez Dr. Johna Warrena) i innych.
Eter był również stosowany jako składnik leków złożonych (słynne krople Inoziemcova (rzewień, kozłek lekarski, ekstrakt strzychninowy, nalewka z opium, etanol, eter) oraz rozpuszczalnik (przemysł perfumeryjny).
Współcześnie wykorzystanie eteru w krajach rozwiniętych jest dosyć rzadkie, ale w krajach rozwijających się, nadal ma miejsce jego aplikacja. (Jest on dosyć tani, ma wysoki indeks terapeutyczny i wykazuje wysoką rozpuszczalność w wodzie w stosunku do innych eterów).
Na klipie butelka apteczna (a może bardziej lekarska?) po eterze z mojej kolekcji z lat 1890–1910 wykonana przez firmę Schering.
@Nebthtet Czy ja wiem, czy jest do domena przeszłości? Przecież po dziś dzień wykonuje się elektrowstrząsy (np. w przypadku depresji u kobiet w ciąży), jednak trzeba przyznać, iż nie jest to tak efektowne optycznie jak dawniej
Czekolada — symbol pokusy, przyjemności i tajemnicy. Dla wielu z nas panaceum na jesienną chandrę i składnik rozgrzewających napojów. W Europie owoce kakaowca są znane od XVI wieku, a nazwa rodzajowa tego gatunku — Theobroma oznacza „napój bogów”.
Kakao i czekolada a choroby sercowo-naczyniowe
W latach 1994–1998 na ponad 19 000 osobach przeprowadzono badania, podczas których jedna grupa ludzi spożywała czekoladę, a druga w ogóle jej nie spożywała. Wykazano, iż osoby spożywające czekoladę mają średnio o 1 mmHg niższe ciśnienie skurczowe i rozkurczowe krwi (według innych badań średnia była niższa aż o 5 mm Hg!). Dodatkowo jedna z głównych substancji aktywnych zawarta w tym surowcu — epikatechina — zmniejsza prawdopodobieństwo urazów niedokrwiennych serca, a podawanie pacjentom przez 10 dni tej substancji zmniejsza prawdopodobieństwo zawału miejsca sercowego aż o 50%!
Po spożyciu czekolady obserwowano także zmniejszenie stresu oksydacyjnego komórek serca, działanie przeciwzakrzepowe, poprawienie lipidogramu, oraz obniżenie insulinooporności.
Czekolada jako lek na nadciśnienie
Już pojedyncza dawka czekolady powoduje przejściowy wzrost aktywności tlenku azotu (odpowiada on za regulację ciśnienia krwi). Dodatkowo flawonoidy z czekolady powodują cofanie się patologicznych zmian w obrębie śródbłonka budującego ściany naczyń krwionośnych. Dzięki tym efektom przepływ krwi jest niezaburzony, światło żył ulega rozszerzeniu, co skutkuje obniżeniem ciśnienia krwi.
Innym mechanizmem, dzięki któremu kakao może obniżać ciśnienie jest hamowanie enzymu nazywanego konwertazą angiotensyny. Dzięki temu hormon angiotensyna I (reguluje on stężenie soli w organizmie) nie przekształca się w angiotensynę II, która to jest czynnikiem, który podnosi ciśnienie krwi. To działanie przypisuje się pewnym peptydom zawartym w opisywanym surowcu. Podobny mechanizm wykazuje bardzo popularny lek stosowany w leczeniu nadciśnienia — captopril (kaptopryl).
Czekolada jako środek wspomagające odchudzanie
Spożywanie przetworów z kakaowca hamuje wytwarzanie kwasów tłuszczowych oraz ogranicza transport tłuszczów. Dodatkowym mechanizmem, który może sprzyjać odchudzaniu jest wzrost termogenezy w tkance tłuszczowej oraz wątrobie. Przyspiesza to metabolizm tych związków, co wspomaga proces odchudzania.
Nie tylko słodycze
Czy to wszystko znaczy, iż bez żadnych wyrzutów sumienia można spożywać kilka tabliczek czekolady dziennie? Nic z tych rzeczy. Dostępne tabliczki czekolady odznaczają się kalorycznością ok. 500 kcal/100 g. Spożycie takiej ilości nadmiarowej żywności może powodować wzrost masy ciała, co w konsekwencji prowadzi do wzrostu ciśnienia, insulinooporności i chorób układu krążenia. Chociaż spożywanie słodyczy może także mieć pozytywny efekt!
W pewnym badaniu podawano zdrowym kobietom o poprawnej masie ciała 100 g czekolady zmieszanej z orzechami przez 6 tygodni. Okazało się, iż u osób spożywających czekoladę poziom trójglicerydów został obniżony średnio o 21%! Czyli jedyne co można polecić to zachowanie złotego środka w zrównoważonej diecie
Bibliografia:
Coronado-Cáceres, L. J., Rabadán-Chávez, G., Mojica, L., Hernández-Ledesma, B., Quevedo-Corona, L., & Lugo Cervantes, E. (2020). Cocoa (Theobroma cacao L.) Seed Proteins’ Anti-Obesity Potential through Lipase Inhibition Using In Silico, In Vitro and In Vivo Models. Foods, 9(10), 1359.
Oboh, G., Ademosun, A. O., Ademiluyi, A. O., Omojokun, O. S., Nwanna, E. E., & Longe, K. O. (2014). In vitro studies on the antioxidant property and inhibition of α-amylase, α-glucosidase, and angiotensin I-converting enzyme by polyphenol-rich extracts from cocoa (Theobroma cacao) bean. Pathology Research International, 2014.
Osakabe, N., & Yamagishi, M. (2009). Procyanidins in Theobroma cacao reduce plasma cholesterol levels in high cholesterol-fed rats. Journal of clinical biochemistry and nutrition, 45(2), 131-136.
@Gulosus niby tak, ale spróbuj sobie zjeść 95% czekoladę (Lindt takie ma, w Robalu też chyba są jakieś Magnetic) - to tak naprawdę sprasowane kakao z odrobiną dodatkowego tłuszczu, żeby się nie sypało
Ale co fakt, to fakt - jakość kakao jest kluczowa. Z tych w proszku polecam Van Houten, ma epicki zapach i jest przesmaczne.
A kawa tylko czarna i bez cukru, jak inaczej w ogóle poczuć jej smak i zapach? Z mlekiem i syropami to właśnie te dodatki wszystko zdominują.
PS - miałam w życiu okresy na białą czekoladę, ale jako że z czopków nie korzystałam, to się nie skojarzyło. Teraz już tym bardziej pewnie będzie mnie od niej odrzucać
@Nebthtet Ale jakie wspaniałe desery na takiej wychodzą Ale zgadza się — ciężko aż tak stężoną spożywać. Nie jadłem van Houtena, dzięki za rekomendację!
Surowce aromatyczne były w dawnej oficjalnej farmacji i medycynie szeroko stosowane właściwie w przypadku każdej dolegliwości. Nie inaczej sprawa się miała z przyprawami. Do najpopularniejszych "medycznych" kondimentów należały: goździki, cynamon, szafran i różne gatunki pieprzu (czarny, biały, długi). Jednak do najszerzej aplikowanego sortu należał, dzisiaj nieco zapomniany, pieprz kubeba, i o jego właściwościach dzisiaj będę snuł opowieść.
Pieprz kubeba występował już w uznawanej za pierwszą polską farmakopeę Farmakopei Krakowskiej.Wchodził tam w skład takich preparatów jak: acetum laureatum compositum (złożony ocet wawrzynowy), aqua aromatica composita a D. Petri Matthiae (złożona woda aromatyczna dr P. Matthia), Elixir universale (uniwersalny eliksir) czy Spiritus cephalicus (spirytus na głowę). W XVIII wieku pieprz kubeba stosowało się na „zawroty głowy”. Na lekkie objawy wystarczyło umieścić owoc w jamie ustnej rozgryźć i ssać. Na cięższe przypadki stosowało się pigułki składające się między innymi pieprzu kubeba kardamonu, lawendy i cukru.
Kolejnym zastosowaniem P. cubeba było leczenie niestrawności. W tym celu przygotowywano Tragema (łakotki cukrowe). Była to postać leku (rodzaj proszku leczniczego) z surowców aromatycznych rozdrobnionych z cukrem. Posypywało się nim pieczywo bądź biszkopt i spożywało pół godziny przed posiłkiem. Jego zadaniem było wzbudzanie apetytu oraz ułatwianie trawienia. Przykładowy lek tego rodzaju Tragea żołądkowa wg. Compedium Medicum Auctum składał się z pieprzu kubeba, gałki muszkatołowej, goździków, macis, tataraku, lukrecji, kminku, kopru włoskiego, mieszanek leczniczych.
Inną zapomnianą postacią leku, często opartą o kubebę, jest Claretum. Postać ten wykonywało się ekstrahując na zimno surowce aromatyczne przy pomocy wina alkoholu z wodą aromatyczną bądź alkoholu. Następnie ekstrakt był ostrożnie filtrowany dzięki czemu był klarowny. Preparat ten był polecany na długo trwające słabości oraz gdy pacjent odmawiał przyjęcia leku w innej formie. Na bazie tego preparatu przygotowywano także rozgrzewające kataplazmy (kompresy ziołowe).
Medykament, składnik perfum, ingrediencja specyfików do walki z czarną śmiercią… Piżmo w farmacji przez wieki wykorzystywano na wiele sposobów. Współcześnie w dużej mierze odeszło się od niego na rzecz syntetycznych odpowiedników, ale nadal wykorzystuje się je w niszowej perfumerii, choć nie tak szeroko jak w chwili najintensywniejszego eksploatowania tego surowca — w XIX w.
Piżmo — surowiec dawnej farmacji
Piżmo jest wydzieliną samców piżmowca/kabargi (Moschus moschiferus L.). Obecnie jest on zaliczany do rodziny piżmowcowatych. Opisywana wydzielina jest wytwarzane przez samce, aby wabić samice (już 10-6 g piżma w litrze powietrza starcza, aby osiągnąć ten cel). Gatunek ten występuje w górach Azji Środkowej (Rosja, Chiny, Korea, Mongolia). Dawniej miejscowa ludność polowała na piżmowce przy pomocy lanc i strzał, współcześnie podczas polowań używa się broni palnej i pułapek. Zwłoki zwierzęcia są nacinane poniżej pępka, stąd wyciągany jest gruczoł napletkowy, który się suszy. U karbagi hodowlanej jest opracowana technika pobierania piżma bez uśmiercania zwierzęcia.
Gruczoł znajduje się na brzuchu między pępkiem a ogonem i ma postać woreczka wielkości 4–6 cm i do 4,5 cm szerokości. Jego masa wynosi 15–30 g. Wewnątrz znajduje się mazista, ciemnobrunatna masa, która po wyschnięciu staje się krucha i gorzka. W handlu dostępne były następujące sorty piżma: piżmo bengalskie, piżmo chińskie/tybetańskie, piżmo tonkińskie, piżmo rosyjskie/syberyjskie/kabardyńskie/moskiewskie i piżmo bucharyjskie.
Za najcenniejsze uważano chińskie, które znowu dzielono na syczuańskie i tybetańskie (lepsze). Piżmo rosyjskie, ze względu na silny zapach amoniaku, nie było dopuszczone do użytku leczniczego. Możliwe, iż wynikało to z częstego fałszowania tego surowca mieszaniną krwi, amoniaku, piżma niskiej jakości, piasku i gliny.
Historia piżma
Pierwsze wzmianki na temat piżma pochodzą z okresu późnej dynastii Han (25–220 r. n.e.), chociaż samego piżmowca wymienia już chiński słownik z III w. p.n.e. Do Indii piżmo dotarło w latach 320–550 n.e. W Europie jakie pierwszy opisał wykorzystanie piżma jako pachnidła Aëtius z Amidy (bizantyjski lekarz z przełomu V i VI w.). W tym samym czasie Varāhamihira, astrolog i przyrodnik z Indii, notował, iż piżmo (obok kasji, wetiwerii, kardamonu, kamfory i drewna sandałowego) stosuje się jako składnik perfum. Rozpropagowanie piżma na Bliskim Wschodzie i w krajach basenu Morza Śródziemnego zawdzięczamy działalności perskich kupców wędrujących ze wschodu na zachód. Już w III w. handel surowcami aromatycznymi kwitł .
Ze względu na właściwości aromatyczne piżmo stosowano do okadzeń i jako składnik pomanderów. Te ostatnie to żywiczno-przyprawowe kule lub “paciorki” mające przeciwdziałać epidemii czarnej śmierci.
Na początku XVI w. na terenie dzisiejszych Czech wykonywano pomander z mastyksu i olejku z jałowca, a w 1613 r. powstało prawo, które zakazywało okadzania miast mieszaniną labdanum, goździków, jałowca, piżma i ambry po godzinie 12 w południe. Aromatyczny dym wytwarzany podczas spalania na specjalnych stosach i w kadzielnicach w miastach z jednej strony miał hamować aktywność “morowego powietrza”, jednak z drugiej utrudniał codzienne funkcjonowanie ludności. Podobne receptury opracowali Nostradamus, Paracelsus i inni ówcześni przedstawiciele zawodów medycznych.
Zapraszam również na mój blog poświęcony przyprawom z perspektywy botaniki ekonomicznej, farmacji i historii przypraw: www.gulosus.pl , oraz moje czasopismo popularnonaukowe o historii medycyny, farmacji, zielarstwie etc.: www.pharmacopola.pl
Już w październiku premiera książki pod moją współredakcją, wraz z moim rozdziałem "Złoty Eliksir Życia i Konfekty z Pluskwiakami, czyli Piżmo w Lekach na Dżumę od XVI do XVIII w.".
W tej monografii zawarte będą rozdziały dotyczące takich tematów jak: wykorzystanie piżma w lekach na dżumę, historyczne metody walki z epidemiami przy pomocy surowców aromatycznych, epidemia zatruć arszenikiem wśród pijaków w XIX-wiecznej Anglii, obraz epidemii w dziełach kultury, epidemia otyłości wśród kobiet w ciąży, problematyka bakterii wielolekoopornych, zagrożenia ze strony bioterrorystów, prawne aspekty COVID-19, wpływ epidemii SARS-CoV-2 na działanie spółek kapitałowych i wiele więcej!
@siRcatcha Każda z nich! Generalnie w formie naukowej jest (struktura, abstrakty, recenzja etc.), ale jednak tematyka jest dosyć szeroka, problemowa i często bardziej popularnonaukowa. Także w większości przypadków język jest bardziej popularny.
Właśnie opublikowałem ze znajomymi artykuł dotyczący wykorzystaniu sporyszu (buławinka czerwona) w oficjalnej farmacji i medycynie XIX wieku (w ginekologii i położnictwie). Zapraszam do lektury (artykuł po angielsku):
@tufro Różnie to bywało. Jedni to przypisują różnym surowcom roślinnym i grzybowym, inni chorobom jak padaczka skroniowa... Ale jednak nie na darmo ze sporyszu po raz pierwszy zrobiono LSD;)
@Gulosus Pewnie ten fakt przyczynił się do powstania legendy, ale jednak proces otrzymania kwsu lizergowego ze sporyszu jest bardziej skomplikowany, niż zwyczajne strawienie
@pamf Oczywista sprawa, ale jednak i LSD i ergotamina to amidy kwasu lizergowego, więc podobieństwa strukturalnego i oddziaływania ich na receptory nie można odmówić. Wiadomo inne pochodne i inna wybiórczość.
Informuję, iż pierwsza wersja "manuskryptu" mojej książki została spisana i obecnie podlega recenzji. Oczywiście jeszcze całkiem sporo poprawek, redakcji, ale wszystko jest na dobrej drodze.
Miłorząb japoński jest surowcem roślinnym o ugruntowanej pozycji na rynku. Stosuje się go w formie ziół do zaparzania, ekstraktów płynnych, oraz suchych w formie kapsułek. Jednak czy współczesna medycyna potwierdza wpływ na zapamiętywanie, tej stosowanej od 600 lat rośliny?
Europejska Agencja Leków (EMA) podaje, iż liść miłorzębu może być stosowany w wypadku osłabienia zdolności poznawczych u osób dorosłych, a także wspomagająco w przypadku demencji. Do innych wskazań zalicza się: uczucie ciężkości w nogach oraz uczucie zimnych stóp i dłoni spowodowane problemami krążeniowymi.
Czy miłorząb jest bezpieczny dla wszystkich?
Jak każdy preparat surowiec ten powinien być stosowany z ostrożnością. Bez konsultacji z lekarzem lub farmaceutą może wywoływać reakcje alergiczne, niekontrolowane krwawienia (zwłaszcza przy jednoczesnym stosowaniu leków przeciwpłytkowych) czy nudności.
Nie należy stosować tego surowca w okresie ciąży — powoduje to wzrost ryzyka powikłań oraz wydłuża czas krwawienia po porodzie.
Wpływ miłorzębu na zdolności kognitywne
Istnieje niezliczona ilość badań badająca wpływ liści miłorzębu na pamięć i zdolności psychomotoryczne. Jednak ich wyniki są niejednoznaczne.
W jednym z nich, grupie 54 pacjentów podawano ekstrakt z miłorzębu, od 4 do 12 tygodni. U tych osób częściowo poprawiły się wyniki testów związanych z procesem zapamiętywania, ale tylko u tych, które spożywały ten preparat przez czas ośmiu tygodni. W 2004 roku opublikowano wyniki badań, w którym 3500 osobom przez 2 lata podawano korzeń żeń-szenia oraz liść miłorzębu. Wykazano, iż długie przyjmowanie tych surowców nie powoduje polepszenia koncentracji i pamięci, a stosowanie ich przez krótszy okres powoduje poprawę tych zdolności w małym stopniu.
Bibliografia
Dodge, H. H., Zitzelberger, T., Oken, B. S., Howieson, D., & Kaye, J. (2008). A randomized placebo-controlled trial of Ginkgo biloba for the prevention of cognitive decline. Neurology, 70(19 Part 2), 1809-1817.
Gold, P. E., Cahill, L., & Wenk, G. L. (2002). Ginkgo Biloba: a cognitive enhancer? Psychological Science in the Public Interest, 3(1), 2-11.
Amieva, H., Meillon, C., Helmer, C., Barberger-Gateau, P., & Dartigues, J. F. (2013). Ginkgo biloba extract and long-term cognitive decline: a 20-year follow-up population-based study. PloS one, 8(1), e52755.
W Indiach stosowano, i nadal się stosuje pieprz czarny w terapii gorączki, dyspepsji, astmy i reumatyzmu.
W postaci wodnego ekstraktu leczy się infekcje gardła, a w połączeniu z pieprzem długim i imbirem (trikatu) wirusowe zapalenia wątroby. Dawka wynosi 0,5–1 g . Sok z liści ketmii konopiowatej w połączeniu z czarnym pieprzem i cukrem jest podawany w przypadku niestrawności, skurczów w obrębie jamy brzusznej; sok z liści jaśminu drzewiastego wraz ze środkami stymulującymi (pieprz, czosnek) jest stosowany w Indiach jako środek wymiotny.
Pod nazwą Milaguver jest znany również korzeń pieprzu czarnego aplikowany w tradycyjnej medycynie Siddha.
Na Kubie potomkowie Jorubów wytwarzają tradycyjne klątwy (mpolo), których głównym zadaniem jest wywoływanie tragedii (falaina) takich jak zmiana przyjaciół we wrogów, niszczenie więzów rodzinnych, zmiana dobytku w ruinę. Przykładowymi surowcami zawartymi w tej mieszance były: vilcacora, guao (Comocladia dentata), nasiona świerzbowca właściwego, zmielona czaszka kota lub psa, chilli, pieprz melegueta i pieprz czarny.