#dzienkota

0
35

@zzyciemsiepojednaj Dzisiaj dzień kota, trzeba zachować świecką tradycję. A kiedy macie dzień psa na hejto? Mam dużo zdjęć moich dwóch piesełków do wrzucania. Może niedziela psiego psijaciela?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@siRcatcha postaw miskę z wodą w odległości co najmniej metra od jedzenia. Wtedy kto czasem się z niej napije np. Jak nie ma dostepu do akwarium lub bieżącej kranówki. Jeśli miska jest obok jedzienia kot uznaje że z pewnością jest zatruta.

@Fulleks oj dzieki, on ma z czego pic. tylko jest leniwym Dżordżem Teraz opcja z akwarium mu odpada, bo w tej kostce jest slona woda, raz probowal, chyba juz wiecej nei sprobuje

Zaloguj się aby komentować

Osmio tygodniowy kotek /pierwsze zdjęcia z nowego domu/ i prawie dwuletni kotek.


**** DZIEN KOTA ****


#koty #pokazkota #kitku #kot#dzienkota

84be3e09-45d8-430b-9945-c83361dbc781
f32ea4d7-750c-4a43-8805-66114ce8162c
98e173b6-556b-40e8-822c-5c8b1812760a

Zaloguj się aby komentować

Dziękuję wszystkim za udział w pierwszym dniu kota na hejto i do zobaczenia za tydzień.


E. Tyle pięknych koreczków zalało hejto, aż miło się zrobiło

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Semicolon a ja wczoraj Batmana widziałem na osiedlu. Tak, dobrze przeczytaliście: Batmana. Godzina bliżej 22, wracam ze spaceru z psem mojego współlokatora, bo ten jeszcze siedzi u rodziców w przerwie świątecznej. Ostatnia prosta, pies drepta sobie w świecącej obroży i mamy skręcać w klatkę schodową, gdy w oknie mieszkania które jest nad naszym, na samym parapecie odcina się charakterystyczna czarna sylwetka, na tle mdłego światła z pokoju. Smukła, majestatyczna, o charakterystycznych spiczastych uszach. "K⁎⁎wa.. chyba Batman" pomyślałem.

Z każdym krokiem widziałem ową postać coraz lepiej i lepiej, tak samo jak zrozumiałem, że chyba-Batman patrzy w głąb pokoju. Nagle nastąpiła zmiana w rzeczywistości i postać obróciła się ku mnie oraz psu. Spiczaste uszy były wyraźniejsze, czułem wzrok pełen pogardy dla przestępców srających na trawnik i obszczywających miejskie hulajnogi.

"O c⁎⁎j, to jednak Batman."


I to był Batman. Koci, ale nadal Batman.

Zaloguj się aby komentować