Będę szczepić, tylko na razie dzieci za małe. Dowiadywałam się już kilka lat temu w przychodni i pani dr kazała się zgłosić właśnie jak będą miały 9-12 lat. To szczepienie realnie może uratować życie, więc naprawdę dobrze, że będzie obowiązkowe
@Nighthuntero niestety nasz młodszy się w tym roku nie załapał, ale za rok będzie już w okienku. Starszy zaszczepiony. Mamy dzieci wyszczepione na wszystko poza grypą i covidem, na przykład na któreś pneumokoki czy inne cholerstwo i bardzo sobie chwalę, trzymają się dzielnie
Powiem wam, że jak urodził mi się little pszemo to zrobiłem się strasznie miękką fają jeżeli chodzi o cierpienie dzieci. Czytam sobie tego maila i mi się oczy zaszkliły. Mieliśmy kilka przygód ze szczypiorkiem i szpitalami i złego słowa powiedzieć nie mogę, ani na szpitale w których byliśmy ani na pogotowie które nam pomagało.
Kiedyś bym pewnie nawet nie zwrócił uwagi na ten artykuł. Albo powiedział "po co to piszą skoro to ich praca" no z jednej strony racja, z drugiej jednak nie kosztuje to nic a na pewno podbudowuje morale, tak mi się wydaje.
Czasem wystarczy poklikać w klawiaturę i "stracić" 5 minut z życia na docenienie czyjegoś profesjonalizmu i pokazania, że tego rodzaju korespondencja to nie tylko hejt czy skargi. Małe a cieszy.
@cebulaZrosolu raz w życiu musiałem zrobić komuś cpr i to było... dziecko. zrobiłem to totalnie na autopilocie - byłem bardzo pijany, ale i tak najbardziej ogarnięty z całej ekipy - tu coś tam z jakiegoś szkolenia zapamiętałem, trochę z filmów itp. i tak oczywiście że połamałem mu żebra ale udało się to ogarnąć na tyle że jak 15 minut później przyjechała karetka to chłopaka uratowali. na⁎⁎⁎⁎ny skakał z pomostu na jeziorze i pierdolnął w coś co było pod wodą, a my z ekipą siedzieliśmy na⁎⁎⁎⁎ni zaraz obok. bez namysłu skoczyłem za nim - to bardzo głupie zachowanie,nigdy tak nie róbcie. myślałem że sam tam umrę i mnie pociągnie w dół. ale się udało - cpr, wypluł wodę, oddycha więc cisnę dalej,, w międzyczasie ktoś dzwoni po karetkę...
no i tu jest całe clue - jak skoczyłem do wody to było 20/80 czy uratuje jego czy razem z nim pójdę na dno. debil? oczywiście. czy myślałem logicznie? wątpię. czy pomimo to uratowałem komuś życie? tak
Generalnie to ciężko coś kupić dla mnie pod choinkę, no bo co kupić starszemu mężczyźnie, który sam Sobie realizuje Swoje zachcianki. Ale w tym roku, na #bozenarodzenie, moja Mżonka z #dzieci się postarała, z taką oto koszulką - będę dumnie nosić na piersi. Producenta nie reklamuję, gdyż prezent dostałem dopiero dzisiaj, po upomnieniach i grubej ciszy.
#rodzicielstwo #chwalesie
@Belzebub jak na to, że zamówiłem Leona Sportourer, a nie wyprodukowali i w zastępstwo zaproponowali Formentora, to super xD Zwrotny, wysoki, ale zawieszenie nie buja i dobrze wchodzi w zakręty. Nawet silnik 150KM daje radę. Jedyne co bym się czepiał, to Cupholdery, a tak jak porównuje z innymi autami, dla mnie jest w sam raz. Tak w sam raz, że teraz jak jeździłem poliftowym z pod firmy, to zastanawiam się, czy za rok, nie wziąć Sobie lifta, tylko tak wyposażonego jak chcę tym razem - jedyny problem to kolor, a w zasadzie ich brak
Muszę dzisiaj pochwalić publiczną służbę zdrowia, i to bez złośliwości:
Młody w poprzedni weekend miał jakąś infekcję. Rozwolnienie, ból brzucha, lekka temperatura. W poniedziałek nic mu już nie było, więc poszedł we wtorek do szkoły. Ale mówił że lekko go brzuszek boli. No więc w sobotę wzięliśmy go na morfologię krwi – wyszła infekcja. Do tego w niedzielę znów temperatura, i to wysoka. Żona w poniedziałek rano pojechała się zarejestrować do pediatry, udało się na 8:40. Super.
U lekarki różowa usłyszała tekst który chyba każdego rodzica przeraża: „Proszę się nie denerwować, ale trzeba pojechać na SOR”. Było podejrzenie poważnych powikłań pogrypowych które trzeba było sprawdzić. Od ręki skierowanie, od razu rura do Poznania, po drodze tylko się spakować, bo groził młodemu kilkudniowy pobyt w szpitalu.
Za to szpital dziecięcy w Poznaniu to XXI wiek. Funkiel nówka, pachnący, kolorowy. Za⁎⁎⁎⁎sty. Na SORze kolejka na 30 numerków. Ale pełny pakiet badań – badanie krwi, moczu i 3 różne USG załatwione w 2 godziny i to wszystko w obrębie jednego korytarza. Personel miły i uśmiechnięty. W zasadzie gdyby nie krew to wszystko zamknęłoby się w godzinę. Młody na szczęście żadnych powikłań nie ma i został od razu wypisany do domu, skończyło się więc tylko na nerwach.
Przypomnę, że to wszystko w ramach NFZ, jedyny wydatek to był w zasadzie parking.
się wam trafił! Ja nie mogę się nachwalić też SOR w Katowicach. Luxmed - no tak, wie pan, szycie twarzy dziecka mogę dać skierowanie na za 2 tygodnie wie pan. SOR Katowice - 20 minut i chirurg z asysystą zakładają szwy.
Prywatna służba zdrowia jest dobra dla łatwych i tanich oględzin i niczego pilnego, prawdziwa robota to tylko NFZ
@TwojStaryJeSuchary Też nie mam dobrych doświadczeń z służbą zdrowia z prywatnego pakietu. Płacisz i myślisz, że będzie szybciej i prościej, a przeważnie jest dłużej i ogólnie bez sensu.