Pierwotna długość murów obronnych wynosiła około 1700 metrów. Zbudowano je w XIII wieku. Do dzisiaj zachowało się zaledwie kilka fragmentów, których łączna długość mieści się w przedziale 150-200 metrów. W linii obwarowań można dostrzec basztę wykuszową.
Przy ulicy Basztowej zachowała się renesansowa baszta Więzienna z XIV wieku.
W Raciborzu mieści się jeden z najstarszych browarów w Polsce, który wzmiankowano już w 1567 roku.
Miejscowy zamek powstał w XIII wieku, a kaplica zamkowa św. Tomasza Kantuaryjskiego pochodząca z tego samego okresu nazywana jest perłą gotyku śląskiego.
Do końca XIX wieku Racibórz był miastem portowym.
Gotycki kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny jest najstarszy w mieście oraz należy do najstarszych kościołów na Górnym Śląsku.
Na rynku stoi późnobarokowa kolumna maryjna z pierwszej połowy XVIII wieku.
@antekwpodrozy ale ktos zjebal to miasto. Sądząc po blokach to pewnie komunisci nie mogli sobie tych abominacji na jakims osiedlu postawic tylko w centrum miasta?..
Rye odwiedziłem na początku grudnia i jest pierwszym miastem w Wielkiej Brytanii, które opisałem w ramach projektu "Miasta stojące murem". Chociaż uczciwie przyznam, że samych murów jest tam zaledwie 50 metrów, ale zachowała się również miejska brama Landgate oraz Ypres Tower zwanej Zamkiem Rye.
W Rye mieści się hotel Mermaid Inn, którego piwnice datuje się na 1156 rok, a budynek został przebudowany w 1420 roku
Ypres Tower wzmiankowana jest również jako Zamek Rye. Nie jest znana dokładna data budowy, ale przypuszcza się, że mogło to mieć miejsce w 1226 lub 1249 roku.
kilkadziesiąt minut spaceru od centrum Rye znajdują się ruiny zamku Camber z XVI wieku.
W centrum miasteczka jest kościół St. Mary, który zbudowano w latach 1150-1180. Z jego wieży można podziwiać ładny widok na miasteczko.
Jako ciekawostkę dodam, że w 2015 roku z Landgate usunięto 25 ton gołębich odchodów, które zagrażały konstrukcji.
Może jestem szalony, albo mam fantazję, ale postanowiłem polecieć na weekend do Nowego Jorku . To nie był planowany wyjazd z wyprzedzeniem, jak większość moich podróży. Bilety kupiłem zaledwie tydzień przed wylotem, a impulsem była promocja LOT w "Najmilszym poniedziałku", czyli programie lojalnościowym "Miles and more", w ramach którego zbiera się mile lotnicze. Pojawiła się możliwość lotu do Nowego Jorku, więc postanowiłem, że trzeba wreszcie zrealizować zgromadzone mile lotnicze. W ten oto sposób spędziłem najprawdopodobniej najbardziej spontaniczny weekend ze wszystkich dotychczasowych podróży. Swoją drogą miałem wiele szczęścia, gdyż dzień później ta sama maszyna została zawrócona nad Bałtykiem, również w locie z Warszawy do Nowego Jorku.
W Nowym Jorku miałem do dyspozycji 2 pełne dni (sobota i niedziela), więc udało mi się zobaczyć całkiem sporo. Spacerując po Manhattanie przeszedłem około 40 kilometrów i udało mi się zobaczyć najważniejsze miejscówki w Nowym Jorku. Cały wyjazd miał miejsce na początku lutego.
Piątkowy wieczór powitał mnie dużym mrozem (-10 stopni) i silnym wiatrem. Sobota była jeszcze chłodniejsza, gdyż rano temperatura wynosiła - 13 stopni i wiał bardzo silny wiatr. Z drugiej strony było bardzo słonecznie . Niedziela dla odmiany była ciepła (+8 stopni) i można było chodzić bez kurtki .
Co udało mi się zobaczyć i zwiedzić?
Słynny Flatiron, czyli jeden z pierwszych nowojorskich drapaczy chmur. W sumie miałem do niego zaledwie kilka przecznic z hotelu.
Empire State Bulding, czyli charyzmatyczny wieżowiec o wysokości 443 metrów, który zbudowano w 1931 roku. Nie wjeżdżałem na znajdujący się u góry taras widokowy, gdyż byłem tam już 4 lata temu.
Odwiedziłem słynną Nowojorską Bibliotekę Publiczną, do której nie udało mi się wejść podczas wcześniejszego pobytu.
Zobaczyłem dworzec kolejowy Grand Central, którego charakterystyczne zielone wnętrze jest niekwestionowanym symbolem miasta.
Zobaczyłem majestatyczny Chrysler Building.
Przespacerowałem się po Central Parku.
Zjadłem nowojorskiego hot doga .
Odwiedziłem taras widokowy w The Edge, czyli punkt widokowy położony na wysokości 335 metrów, z którego podziwiałem przepiękny zachód słońca.
Wpadłem do Madison Square Garden na mecz NBA między New York Knicks oraz Los Angeles Clippers (gospodarze niestety przegrali).
Odwiedziłem modną dzielnicę Dumbo na Brooklynie, w której znajduje się niesamowity punkt widokowy na Most Manhattański.
Przeszedłem się Mostem Brooklińskim, który jest jednym z najstarszych wiszących mostów na świecie.
Zajrzałem do Battery Park, skąd wypływają promy pod Statuę Wolności.
Przespacerowałem się słynną Wall Street.
i zobaczyłem słynnego galopującego byka
Zwiedziłem kościół św. Trójcy z połowy XIX wieku, który znany jest z filmu "Skarb Narodów" z Nicolasem Cagem.
Odwiedziłem Ground Zero, czyli miejsce, w którym znajdowały się wieże World Trade Center.
Zobaczyłem również Times Square po zmroku, czyli miejsce słynące ze świetlnych reklam.
Chciałbym Wam pokazać dzisiaj kilka zdjęć z Ośna Lubuskiego, które jest częścią mojego projektu "Miasta stojące murem", czyli cyklu artykułów o miastach z murami obronnymi. Dzisiaj chciałbym Wam pokazać krótki film z miasteczka (bez lektora).
Mury obronne mają około 1350 metrów i przetrwały niemal w całości. Powstały w XIV i XV wieku. Do miasta w przeszłości prowadziły dwie bramy od zachodu Brama Frankfurcka, a od wschodu Sulęcińska.
W Głogówku do dzisiaj zachowało się około 300 metrów (jeśli moje pomiary były poprawne) z pierwotnych 1200-1300 metrów. Nigdzie nie znalazłem oficjalnych danych nt. całkowitej i zachowanej długości. Niemniej zachowane do teraz mury są znacznie obniżone. Zbudowano je na przełomie XIV i XV wieku.
Miasto posiadało trzy bramy miejskie, a do dzisiaj zachowała się jedna, znacznie przebudowana Brama Zamkowa.
Bardzo ciekawy jest miejski rynek, gdzie znajduje się renesansowy ratusz z XVII wieku. Rynek otaczają liczne kamieniczki, z których najstarsze pochodzą z XVII wieku.
W Głogówku znajduje się zamek z XVI wieku
Nieopodal zamku mieści się klasztor franciszkanów z XIV wieku. W środku kościoła należącego do klasztoru znajduje się kaplica loretańska z 1630 roku.
Nieopodal bramy Zamkowej znajduje się baszta z 1595 roku, w której obecnie mieści się miejskie muzeum.
Miejscowy kościół św. Bartłomieja zbudowano w XIV wieku, natomiast w późniejszych stuleciach został przebudowany na styl barokowy. Wnętrza są niesamowite.
Na miejscowym cmentarzu mieści się szachulcowy kościół św. Krzyża z 1705 roku.
A najbardziej intrygującym obiektem jest wieża wodna z końca XVI wieku, która znajduje się obok cmentarza. Z zewnątrz wygląda jak baszta.
Warto również odwiedzić pobliski Rozkochów, gdzie mieści się pałac z XVIII wieku.
Zapraszam Was dzisiaj do Gorzowa Wielkopolskiego. Odwiedziłem go w sierpniu podczas podróży śladem miast z murami obronnymi w ramach projektu "Miasta stojące murem" .
W Gorzowie zachowały się dwa fragmenty murów. Przy ulicy Zabytkowej znajduje się najdłuższy fragment o długości 130 metrów. Drugi krótszy mieści się przy ulicy Młyńskiej obok parkingu i jest bardzo słabo widoczny.
Duże wrażenie robią położone trochę na uboczu Filary Sztuki, czyli galeria murali pod Mostem Lubuskim.
Na Stary Rynku mieści się kościół Wniebowzięcia NMP z XIII wieku, w którym cennym zabytkiem jest główny ołtarz mający formę tryptyku z 1600 roku.
Na południowym brzegu Warty znajdują się dwa spichlerze, z których starszy pochodzi z XVIII wieku.
Bardzo ciekawy jest bulwar Nadwarciański, którego jednym z najbardziej charakterystycznych elementów jest estakada kolejowa
Cudowne! Do tej pory Gorzów kojarzył mi się tylko z napisem na murze, który mnie tam kiedyś przywitał, a mianowicie: „Jak się powiesić to tylko w Gorzowie” a tutaj, proszę! Taka odsłona
Zapraszam Was dzisiaj do kolejnego ciekawego miasta, które uwzględniłem w projekcie "Miasta stojące murem". Głuchołazy położone są w województwie opolskim i odwiedziłem je jesienią
W Głuchołazach zachowało się bardzo mało murów obronnych (łącznie około 100 metrów). Dwa odcinki widoczne są przy ulicy Skłodowskiej oraz między Opolską i Stwosza (ledwo widoczny).
Zachowała się wieża Bramy Górnej, która powstała w XV wieku.
Na rynku znajduje się charakterystyczna czerwona lama, która stanęła tam z okazji XVI Festiwalu Filmowego Opolskie Lamy.
Stojący nieopodal rynku kościół św. Wawrzyńca pochodzi z XIII wieku.
Głuchołazy miały status uzdrowiska, a na terenie miasta znajduje się wiele pięknych domów zdrojowych.
Mieszkowice położone w województwie zachodniopomorskim są kolejnym miastem, gdzie zrealizowałem komplet materiału w ramach projektu "Miasta stojące murem".
mury (XIII i XIV wiek), które widzimy dzisiaj zachowały się w przeważającej części (jest kilka braków), a ich długość wynosi około 1500 metrów. Część fragmentów jest uszkodzona, ale obecnie trwają rewitalizacje i renowacje, więc sporo fragmentów jest odrestaurowanych. W ciągu murów można wypatrzeć 14 czatowni łupinowych oraz 12 prostokątnych. Zachowała się również Baszta Prochowa. Co ciekawe jest niezabezpieczona i można do niej wejść na dziko. Trzeba uważać, ponieważ schody są częściowo uszkodzone. Pozostałe czatownie są niestety w kiepskim stanie, widać to po zdjęciach. Mam nadzieję, że w przyszłości zostaną chociaż zabezpieczone w jakiejś stabilnej formie.
w mieście można zobaczyć kilka domów reglowych z XVIII i XIX wieku (mur pruski)
kościół farny w stylu wczesnego gotyku zbudowano pod koniec XIII wieku
Mieszkowice położone są malowniczo nad niewielkim jeziorem
Prawa miejskie uzyskały w 1295 roku, ale ślady osadnictwa sięgają aż 3000 roku p.n.e.
podczas wojny trzydziestoletniej w XVII wieku miasto wyludniło się. Zostało tylko 40 mieszkańców.
Zapraszam Was dzisiaj do Kamienia Pomorskiego położonego w województwie zachodniopomorskim, który odwiedziłem w sierpniu w ramach projektu "Miasta stojące murem".
Mury obronne wzniesiono w XIV wieku. Pierwotna ich długość wynosiła około 1040 metrów, a katedra miała dodatkowo własne obwarowania. Do dzisiaj przetrwała ponad połowa murów, a mianowicie około 350 metrów w północnej części nad zalewem oraz ponad prawdopodobnie ponad 300 metrów, ale znacznie obniżone w południowej części starego miasta. Dobrze widoczna jest również podwójna fosa w południowej części. (Pomiary wykonałem na Google Maps).
W zachodniej części starego miasta znajduje się Brama Wolińska oraz przylegająca do niej Baszta Piastowska z XIV wieku.
Budowa miejscowej konkatedry św. Jana Chrzciciela rozpoczęła się w XII wieku. W jej wnętrzu największe wrażenie robią barokowe organy z XVII wieku.
Na rynku stoi XIV wieczny gotycki ratusz, który w trakcie II wojny światowej uległ zniszczeniu.
Warto wspomnieć też o XV wiecznym renesansowym Pałacu Biskupim.
Z Kamienia Pomorskiego pochodzi Ewald von Kleist, który wynalazł pierwszy kondensator
@antekwpodrozy całkiem nieźle chociaż najlepsza rybka jak dla mnie jest w marinie w trzebieży co nie znaczy że w kamieniu nie lubie, burgery też dobre są
Przejeżdżałem przez to miasto wielokrotnie, ale nie spodziewałem się tego, że jest takie ciekawe. Jesień była widoczna tam niemal na każdym kroku, a miasto w takich kolorach było piękne .
Kilka ciekawostek o Prudniku :):
Miasto zostało założone w połowie XIII wieku, wtedy też przyznano mu prawa miejskie, aczkolwiek najstarsze ślady człowieka w tym regionie sięgają epoki paleolitu.
Miasto posiadało około 1100 metrów murów obronnych, niestety do czasów obecny przetrwała tylko wieża bramy Dolnej oraz baszty Mała i Katowska oraz krótki fragment murów koło nich.
W Prudniku istniał kiedyś średniowieczny zamek, z którego do dzisiaj pozostała Wieża Woka z przełomu XIII i XIV wieku.
Miejscowy ratusz zbudowano w II połowie XVIII wieku.
Przy ulicy Piastowskiej mieści się dawny zajazd, który zbudowano w XVII wieku w stylu barokowym.
Miejscowy kościół św. Michała powstał w pierwszej połowie XVIII wieku.
W Prudniku istnieje klasztor bonifratrów z XVIII wieku.
Na starym mieście znajduje się wiele ciekawych kamienic, z których najstarsze pochodzą z XVII wieku.
Chciałbym Was dzisiaj zaprosić do Ośna Lubuskiego, które znalazło się w moim projekcie "Miasta stojące murem". Mozna tam zobaczyć 1500 metrów, co stanowi ponad 90% pierwotnych średniowiecznych obwarowań.
Z zachowanych obwarowań warto wyróżnić:
Baszta Złodziejska z XIV wieku, która w przeszłości służyła za więzienie (14 metrów wysokości)
Baszta Krzaków z XIV wieku, która również pełniła funkcję więzienia (14 metrów wysokości)
Lipiany to niewielkie miasteczko położone niedaleko Pyrzyc w województwie zachodniopomorskim. Odwiedziłem je podczas podróży szlakiem “Miast stojących murem”. Samych murów jest tam bardzo mało, ale dwie gotyckie XV wieczne bramy i położenie zrobiły na mnie wrażenie. Od północy jest jezioro Lipiańskie oraz Wądół, od południa Kościelne. Oprócz tego w okolicy jest jeszcze kilka innych.
Więcej o tym niewielkim miasteczku przeczytacie w tekście:
Od około roku przemierzam Polskę zwiedzając miasta z murami obronnymi. Projekt nazwałem "Miasta stojące murem". Chciałbym Was zaprosić dzisiaj do Recza (zachodniopomorskie), gdzie znajduje się większość z 1470 metrów obwarowań z XIII wieku.
Więcej o tym niewielkim miasteczku przeczytacie w tekście: