@Fishery Nie mierz wszystkich swoją miarą. Dla Ciebie denne, a dla kogoś innego zajebiste. Jeden lubi polskie kabarety, a drugi Monty Pythona.
@peposlav Mi też się podoba, ale jest to specyficzny humor. Albo to kupujesz albo nie. Ale tam jest tyle nawiązań kulturowych, że nie każdy to wychwyci. Trzeba być chociaż minimalnie obytym w popkulturze, żeby tam wychwycić wszystkie smaczki. Niestety, nie każdy to tam dostrzeże (° ͜ʖ °)
Przyjemnie się oglądało, ale poczucie humoru tam to takie raczej subtelne. A Roxana Węgiel aktorsko utalentowana nie jest, ale jako epizod dało się ją znieść.
Imo jest to coś świeżego, fajnie zrealizowane, z rozmachem, bez kompleksów, no i dużo zainwestowano. Największy minus to na pewno, że za mało to śmieszne, ale potencjał jest
- Wróżbita Maciej, i ten od milenium banku(kurde nie pamiętam). Sam motyw tych przebitek że niby ktoś do niej mówi jest słaby. Wychodzi jakby miała schizofrenię(jeśli tak się okaże dalej to przesuwam do plusów).
- motyw tego dzieciaka w wieku 28 lat z jego teoriami spiskowymi to mordęga, nie mogę tego słuchać.
To tyle na razie. Chciałem błysnąć cytatem "autor Nobla nie weźmie, ale ostatecznie ogląda się nieźle" ale wróżbita i coraz bardziej cringowe teorie spiskowe to za dużo. Jak się coś w proporcjach nie zmieni to nie dotrwam do końca.
@jimmy_gonzale a mi się te przebitki bardzo podobały, znaczy fabularnie to kretyńskie, ale właśnie Kotarski, Makłowicz czy Pudzian wnosili trochę luzu, którego bardzo w tym serialu brakuje
Na plus bym dał też tę menadżerkę, bo fajnie zagrana, lepiej niż główna bohaterka
@kopytakonia daj znać po czasie, czy się podobało. Dla mnie wyróżnikiem i zaletą tego serialu było to, że nie był jak te wszystkie kryminalne. Trochę przesadzone, niebieski filtr, wyjątkowe osoby-detektywi.
Właśnie był taki zwyczajny, przez to wyjątkowy i realny
Skończyłem nowy sezon Tulsa King i będąc szczerym zawiodłem się. Pierwszy sezon nie był czymś wybitnym, ale mimo to mi się szczerze podobał. Na drugi sezon mam wrażenie, że brakowało konkretnego pomysłu. Było sporo dziur w fabule. Postacie zachowały się strasznie głupio chyba tylko po to by kreować sztuczny konflikt i posuwać fabułę naprzód. Sama finalna konfrontacja z głównym antagonistą była dość rozczarowująca. Cliffhanger na sam koniec też nie pomógł.
Serial jednak wciąż miał swoje momenty. Zdążyłem też polubić postacie w poprzednim sezonie więc wciąż byłem wstanie przejmować się ich losem. No i lubię Sylvestra Stallone, a to on tu był główną gwiazdą. Jednak zauważalny był spadek poziomu względem tego co było wcześniej. Ogólnie oceniłbym drugi sezon na 6/10. Jeśli wyjdzie sezon trzeci to pewnie go obejrzę, ale już bez takiego entuzjazmu jak gdy zaczynałem sezon 2.
Ja jestem zawiedziony bo nakręciły mnie opinie o kolejnej postaci Stallone na miarę Rocky'ego i Rambo. To jest że wszchmiar przeciętny serial. Historia ciekawa ale zmarnowana, milion nudnych antagonistów, dialogi silące się na inteligencję. Poplecznicy Dwighta to debile z bliżej nieokreślonymi motywacjami. Tylko sentyment do Sly'a kazał mi oglądać kolejne odcinki.
@Al-3_x niedawno kolega w pracy go polecał, że za⁎⁎⁎⁎sty, kryminalny, gangsterski. Dla mnie to serial gangsterski dla kobiet w ciąży, bo tak mocno gangsterski jest. Nie wiem na którym sezonie skończyłem go oglądać, ale ta policjantka go zgarnęła na końcu.