Zdjęcie w tle

Społeczność

Rowerowy Równik

115

Rowerowy równik to akcja, w której wspólnie pokonujemy na rowerach (bez wspomagania np e-bike) jak największą ilość kilometrów w ciągu roku.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

235 632 + 18 + 52 + 4 + 6 + 4 + 6 + 4 + 6 + 4 + 6 + 4 + 7 = 235 753


Pracodomy i tylko jedno wyjście na #szosa, ale za to w końcu z Pan @Mordi. (。◕‿‿◕。) Taka pogoda jak na załączonym obrazku trafiła nam się raz. Reszta dni to typowa jesień w polskiej palecie kolorów, a dziś rano zrobiło się przez chwilę mocno zimowo. ( ͡° ʖ̯ ͡°)


#rowerowyrownik

48fcd8a4-4725-4bb3-ae32-268f24336688

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Woda wysysa ciepło a wiatr wkurwia - jak nie pada i nie wieje to przy -10 się spokojnie jedzie trasę 70+ tylko się trzeba odpowiednio ubrać i warto ciuchy na zmianę zabrać.

Zaloguj się aby komentować

234 959 + 58 + 11 + 5 = 235 033

Z dzisiaj i wczoraj. Gdyby nie niespodziewany przyjazd brata to bym raczej dzisiaj nie wychodził na rower. A tak to musiałem ... Łącznie znowu ponad 200 km w tygodniu pora zejść do 100 czy ileś bo ile można tak pedałować... A jeszcze się nowy lider pedałowania uaktywnił ... Do celu w roku w sumie zostało niecałe 500 km :)

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

b4a80b22-84a4-40bc-aa7d-145d62f6c915

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Był problem z licznikiem i próbuje to wyprostować Jak dodawałem wpis to było jakies dziwne 703 🤔 A waga niestety 66 kg muszę zyskać jakieś 4kg góra 5kg

Zaloguj się aby komentować

234647+ 20 =234667

Sobota okazała się być bardzo słonecznym dniem, z temperaturą w okolicach 20 stopni, a w słońcu to nawet było gorąco. Ponieważ ogrom ludzi w Tokio, jakkolwiek płynnie zorganizowany w sposobie przemieszczania, trochę mnie przytłaczał (małe austriackie wioski skutecznie odzwyczajają od tłumów), postanowiłem wybrać się za miasto. Konkretnie to zobaczyć sobie górę Fuji.

Dodam jeszcze że poruszanie się po Tokio jest bajecznie proste - odpala się Google maps i jak po sznureczku 2 stacje tej lini, 3 tamtej i już się jest na miejscu. Daje to złudne wrażenie bezproblemowości transportowej, bo wystarczy chcieć poza Tokio i d⁎⁎a blada. Po pierwsze, okazuje się że ikonka autobusu i pociągu jest prawie identyczna, po drugie autobus to nie pociąg i miejsca się rezerwuje, po trzecie - z dużym wyprzedzeniem. Po czwarte, można liczyć na fart i złapać jedno wolne miejsce , ale - po piąte - są korki i lepiej było wyjechać wcześniej. Zamiast 2h, jak obiecywał wujek Google, wyszło ponad 4. Ale co tam, na miejscu okazało się ze zdecydowanie warto. Wysiadłem na przystanku nad jeziorem Kawaguchi, i pognałem do wypożyczalni rowerów, których tu mnóstwo ale niestety żadnej z szosą, głównie charakterystyczne Ebike Panasonic, i okazjonalnie jakieś gnioty w stylu mtb jak ten, którego wypożyczyłem. Co się jeszcze okazało, że ten w ten weekend odbywa się festiwal spadających liści- zatem dużo turystów, jakieś foodtrucki etc, ale przede wszystkim fantastyczne kolory jesieni no i prawie austriackie widoki - a jeszcze na miejscu tydzień muzyki austriackiej ( ale bałem się sprawdzać co to znaczy;). No i ogromna Fuji, która tylko na chwilę odsłoniła się z chmur. #rower #rowerowyrownik

ccf1a110-2c37-4d5a-830e-2b39c91db929
d01e950d-54f9-4eec-b1d6-3e2bfd9d0e4d
f03d98a4-284f-4179-a05e-6b69fb639649
6841b770-3eda-4fbe-8df7-f85b2e32345d

Panie @austrionauta, co to za psucie #rowerowyrownik jakimiś kropkami w sumarycznym dystansie? To już drugi raz… ;)

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować