Powiedziałbym, że polskiej drużynie może wszystko pójść nie tak. Ale spojrzałem na statystyki i chyba swojaki by musieli pakować by coś się skomplikowało
Wędlina z Violi każdego zadowoli, tylko potem okazało się, że to padlina . Co to ma wspólnego z jutrzejszym meczem meczem Jagi z Fiorentiną w LK? Właśnie to, że włoska Viola to na ten moment taka markowa padlina będąca na dobrej drodze, żeby pożegnać się z Serie A (18/20 miejsce w lidze - strefa spadkowa). Fiorentina to drużyna przegrywów, której obecnie coś znaczy tylko w nostalgicznych wspomnieniach dzieci lat dziewięćdziesiątych pamiętających legendarnego Batigola, ponieważ to zespół, który potrzebował aż 16 kolejek ligowych na odniesienie pierwszego zwycięstwa (chociaż trzeba uczciwie odnotować, że w tym roku dołożyli kolejne 3 ligowe wygrane).
Aspirująca do mistrzostwa Jaga powinna bez problemu łyknąć takich leszczy na przystawkę przed poważniejszymi rywalami jeśli chce pokazać, że coś znaczy w Europie. Tym bardziej, że trener gości nie zabrał do Białegostoku kilku podstawowych piłkarzy (m. in. De Gea, Dodo, Kean; Rugani i Brescianini nie zostali w ogóle zgłoszeni do LK). Tylko z takimi trzeba krótko, bez przesadnej czułości, jak raz zauważy, że ma nad tobą władzę, to przegrałeś, Adrian. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Z drugiej strony Jaga w tym sezonie męczyła się z Maltańczykami, Macedończykami czy Finami, a i od klubu ćpunów, komuchów i biedoty z przedmieść Madrytu dostała łupnia na własnym podwórku. W każdym razie meczem z Włochami Jaga może udowodnić, że dojrzała do wyższych celów niż gra w zaściankowe trzeciej lidze Europy i miejsce w rankingu UEFA polskiej ligi to nie błąd w Matriksie.
Widzew znów potwierdził że jest zbieraniną kopaczy.
Nie mam pojęcia jak dobrzy sa ci nowi ponieważ tam jest zero zgrania, chaos i potykanie sie o nogi przeciwników zamiast nie tyle składnych akcji ale nawet samego rozgrywania czy pomysłu na grę.
Trzeba to przyznać. Może kiedyś będzie lepiej, może. Ale na tą chwilę Dobrzycki po prostu zniszczył Widzew.
Stary Widzew, ze składem sprzed roku zapewne byłby spokojny o utrzymanie.
Także po meczu z GKS mamy oficjalne potwierdzenie ze wpisu:
Dzieciak się bawi w menadżera piłkarskiego w realu.
Przed meczem twierdziłem że to GKS jest zdecydowanym faworytem (bo są chociaż zgrani) i że jak Widzew przegra, to dopiero się zacznie. Jednak WIdzew ma trochę szczęścia z wynikami konkurentów do spadku. Gdyby nie one to było by tragicznie, a tak jest "tylko" bardzo, bardzo źle.