Siemano ogrodowe świry.
Dziś chciałem Was zapytać o temat pięknej sztuki kompostowania.
Otóż mam przy domu kompostownik z którego korzystają trzy komórki rodzinne, więc i trafia do niego nieco za dużo rzeczy (resztki mięsa, bentonit kotka, gotowane warzywa) a i ciężko o dobrą proporcję masy "zielonej" do "brązowej". Myślałem, że po prostu wpłynie to negatywnie na czas kompostowania, ale mi się nigdzie nie śpieszy Kompostownik mam 3 komorowy (na razie dwie bo jak już mówiłem nigdzie mi sie nie spieszy) i tak mniej więcej liczę że 2 lata zajmie zapełnienie ponownie pierwszej komory (wtedy druga hyc do trzeciej, pierwsza do drugiej, i znowu 2 lata).
Koniec wstępu a przechodzimy do pytania: Czy kompost może sie "zepsuć"? To znaczy byłem przekonany że o to dokładnie w tym chodzi żeby sie "zepsuł", ale dzisiaj trafiłem na artykuły mówiące, że takie złe warunki mogą tak negatywnie wpłynąć na kompost, że będzie on wręcz nieprzydatny dla roślin!
Jak przekopywałem go w zeszłym tygodniu to normalnie dżdżownice żyły na dnie, więc tragedii chyba nie ma.
Ma ktoś doświadczenie z takim "nieczystym" kompostem?
#ogrodnictwo #pytanie