Najnowsze badanie naukowców - zestawiono na mapie drogi rzymskie i współczesne natężenie światła w nocy
Najnowsze badanie naukowców miało na celu zestawienie na mapie sieci dróg rzymskich oraz współczesne natężenie światła w nocy. Następnie mapa została podzielona na siatki, i podjęto się porównania dróg rzymskich z obecną infrastrukutą, zaludnieniem i gospodarką.
Jak zaznaczają badacze uderzającym jest to, jak wiele współczesnych miast i ośrodków gospodarczych znajduje się przy byłch rzymskich drogach, które zastąpione zostały przez współczesne drogi, nierzadko, szybkiego ruchu. Nawet po upadku Cesarstwa na zachodzie, miasta przy drogach przetrwały.
Badanie opublikowano na łamach „Journal of Comparative Economics 50”, pod tytułem: „Roman roads to prosperity: Persistence and non-persistence of public infrastructure”.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Słynne „Ogrody Mecenasa” (Horti Maecenatis), jak nazwa wskazuje powstały z inicjatywy Gajusza Cilniusza Mecenasa, patrona sztuki i kultury w antycznym Rzymie końca I wieku p.n.e. Były to jedne z pierwszych tak pięknych ogrodów w Rzymie; przy ich tworzeniu wzorowano się na ich hellenistycznych i perskich odpowiednikach.
Mecenas swoje ogrody zbudował na Eskwilinie przy swojej luksusowej willi, umiejscawiając je przy fortyfikacjach murów serwiańskich (pomiędzy Porta Esquilina oraz Porta Querquetulana) oraz nekropolii. To jedno z siedmiu wzgórz Rzymu, pierwotnie służyło jako cmentarz dla biedoty. Jednak w roku 38 p.n.e. senat rzymski zakazał kremacji zwłok w odległości 3 km od centrum Rzymu. To spowodowało, ze Mecenas zdecydował się wykupić ziemię i – w opinii badaczy – rozpocząć budowę jeszcze w latach .30.
Przez ogród przechodził jeden z najważniejszych akweduktów rzymskich – Aqua Marcia – co zapewniało skuteczne nawodnienie terenu i roślinności. Według Kasjusza Diona, Mecenas zbudował także pierwszy basen z ciepłą wodą.
Z racji, że na obszarze ogrodu i w jego okolicy natrafiono na liczne rzeźby, podejrzewa się, że Mecenas posiadał także prawdziwą galerię sztuki na dworze. Odkryto m.in. statuę Demeter, marmurową hermę, słynną Grupę Laokoona, wizerunki poetów, głowę Amazonki i centaura czy rzeźbę kobiety z czasów Antoninów. Ogrody posiadały także kilka marmurowych fontann (m.in. w kształcie tzw. rytonu – rogu do picia wina).
Na terenie ogrodów znajduje się tzw. Audytorium Mecenasa. Audytorium to długa, prostokątna sala, zakończona siedmioma monumentalnymi, obłożonymi marmurem schodami, w półkolistej absydzie. Podejrzewa się także, że w środku znajdowała się rampa, która prowadziła gości na podziemny poziom konstrukcji. Audytorium mogło być salą biesiadną (triclinium), która przylegała do innych rezydencji. Są jednak także głosy sugerujące, że w budowli znajdowało się swego rodzaju nimfeum, czego dowodem są dziury w ścianach, przez które rury prowadziły wodę (zachowały się nawet pieczęcie na nich); lub sala do recytacji, w której wielu poetów i pisarzy (m.in. Wergiliusz czy Horacy) prezentowało swoje dzieła Mecenasowi. Ta druga koncepcja była szczególnie popularna w końcu XIX wieku; sugerowano że stopnie służyły za siedziska dla słuchaczy.
Z przekazów historycznych wiemy, że w ogrodach Mecenasa uwielbiał przebywać cesarz August, kiedy był chory. Podobnie odpoczywał tutaj Tyberiusz w roku 2 n.e., po swoim powrocie do Rzymu. W roku 8 p.n.e., kiedy zmarł Mecenas, ogrody trafił w spadku w ręce jego przyjaciela Augusta, czyniąc je tym samym włościami cesarskimi. Za panowania Nerona, ogrody te zostały połączone z Palatynem, poprzez słynny Domus Transitoria.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Wszyscy znają porządek joński, dorycki i koryncki; w architekturze starożytnych rzymian znaleźć można jednak również liczne przykłady kolumn spoza tych greckich stylów. Oprócz prostych modyfikacji i rozwinięć helleńskich oryginałów, natrafić można także na bardzo odmienne formy zaskakujące swoją nietypowością.
Prostota kolumny doryckiej, spiralne ślimacznice głowic kolumn jońskich oraz liście akantu zdobiące głowice korynckie – to najbardziej rozpoznawalne elementy architektury starożytnej Grecji, zaadaptowane przez Rzymian. Istniało jednak wiele przykładów odstępstw od kanonu. W okresie renesansu wyodrębniony został styl toskański, który od doryckiego różnił się brakiem kanelur (żłobień trzonu) oraz dodatkiem bazy u podstawy kolumny. Mimo, iż porządek ten znany był już w architekturze etruskiej, to Rzymianie nie uznawali go za odrębny styl – na przykład Witruwiusz nigdy nie wspominał o nim obok stylów pochodzących z Grecji. Podobna sytuacja dotyczy pochodzącego z pierwszego wieku n.e. stylu kompozytowego, który łączył style joński i koryncki – głowica kolumny miała u podstawy liście akantu, a zwieńczona była spiralnymi wolutami charakterystycznymi dla porządku jońskiego. Najwcześniejszym zachowanym przykładem tego stylu jest Łuk Tytusa w Rzymie, pochodzący z pierwszego wieku n.e.
Jeszcze większym odstępstwem od znanych powszechnie form jest użycie spirali. Najwcześniejszym jej zastosowaniem są zdobienia kolumny Trajana w Rzymie, które w postaci fryzu spiralnie opasują kolumnę, tworząc 23 zwoje przedstawiające dwie wojny z Dakami. Jednak jeszcze bardziej widoczna jest forma spirali w tak zwanych kolumnach salomonowych przeniesionych przez Konstantyna I do Rzymu w czwartym wieku n.e. Ich nazwa pochodziła od Świątyni Salomona w Jerozolimie, jednak ponieważ została ona zniszczona w szóstym wieku p.n.e., dziś uważa się, iż tak naprawdę pochodziły z Grecji – w formie podobne są do Kolumny Wężowej ze świątyni Apolla w Delfach pochodzącej z piątego wieku przed naszą erą i przeniesionej przez Konstantyna do Konstantynopola również w czwartym wieku n.e. Być może najbardziej wyraźne zastosowanie spirali w zdobieniu kolumn możemy zaobserwować w Apamei w dzisiejszej Syrii. Po trzęsieniu ziemi w roku 115 n.e. Rzymianie odbudowali dawną grecką kolumnadę w znacznej mierze przy użyciu kolumn w całości zdobionych spiralnymi żłobieniami. Monumentalna aleja ciągnie się na długości niemalże dwóch kilometrów i podziwiać można ją po dziś dzień.
„Ten, który nie może polegać zarówno na liczebności, jak i na dzielności swych żołnierzy, jeśli zostanie zmuszony do bitwy, powinien rozpocząć ją swym prawym skrzydłem i usiłować w ten sposób przełamać szyki lewego skrzydła wroga, reszta jego armii winna wówczas pozostawać w sformowana w linię prostopadłą do frontu i rozciągniętą w kierunku tyłów na kształt oszczepu. Jest to szósta formacja”
łacina: [Qui nec numero militum nec uirtute confidit, si depugnaturus est, de dextra sua sinstram alam hostium pulset reliquis suis porrectis in similitudinem ueri, qui sextus est modus]
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Polecam książkę Sztuka Wojny według Machiavielego - dopiero po niej zrozumie się geniusz Rzymian i dlaczego byli wielcy. Dopiero po niej zrozumie się , że Polska będzie zawsze z kartonu i jak marna jest polityka tego kraju i ludzie ją tworzący.
Tego dnia, 363 n.e. – cesarz rzymski Julian Apostata wyruszył z Antiochii na wyprawę wojenną przeciwko Persom, w czasie której zginął. W kampanii Juliana wzięło udział szacunkowo od 65.000 do 90.000 ludzi. Bez decydującej bitwy przekroczył Eufrat i dotarł do Ktezyfontu nad Tygrysem. Pomimo taktycznych zwycięstw, armia perska była za duża dla legionów rzymskich. Ponadto Rzymianie nie zajęli żadnego strategicznego miasta, co zmusiło dowództwo do decyzji o wycofaniu się na rzymskie terytorium. Po odwrocie w górę rzeki, dochodziło do ciągłych potyczek z Persami . W bitwie pod Marangą cesarz Julian Apostata został raniony w czasie jednego z ataków Persów. Początkowo rana nie wydawała się śmiertelna. Ostatecznie jednak, mimo starań nadwornego lekarza Orybazjusza, cesarz zmarł dnia 26 czerwca.
Najnowsze badanie naukowców z University of Cambridge dostarcza więcej informacji o stosunkach między Rzymianami a Hunami. Naukowcy szukają wytłumaczenia bardzo ekspansywnej natury Hunów i wiążą ją z ciężkimi warunkami pogodowymi, a dokładniej suszą.
Hunowie byli ludem koczowniczym żyjącym we Wschodniej Europie, na Kaukazie i w Centralnej Azji pomiędzy I a VII wiekiem n.e. To z powodu tego wojowniczego ludu doszło do Wielkiej Migracji ludów barbarzyńskich na zachód i w dużej mierze doprowadziło do upadku Cesarstwo Zachodniorzymskie w 476 roku n.e.
Rzymianie o Hunach dowiedzieli się w roku 376 n.e., kiedy to Goci zmuszeni zostali pod naporem Hunów do migracji na zachód i poszukiwania nowych siedzib na ziemiach rzymskich. Za sprawą przekazów rzymskiego historyka z IV wieku n.e. – Ammianusa Marcellinusa – otrzymujemy bardzo barwny opis wyglądu, życia i sposobu walki dzikich Hunów.
We wspomnianym badaniu udało się określić, jakie temperatury występowały w Europie aż do II wieku p.n.e. Jak się okazuje, w połowie IV wieku n.e., w Kotlinie Panońskiej w latach 447, 451, 452 występowały niezwykle suche lata. W wyniku inwazji, poprowadzonej w połowie V wieku n.e. na Mezję i głębiej na Bałkany, Hunowie przez jakiś czas kontrolowali te tereny i prowadzili zaborczą politykę wobec zamieszkałej ludności. Badacze wiążą ciężkie warunki pogodowe z niezwykłą agresją Hunów, którzy w ten sposób wypracowali strategię radzenia sobie z ekstremalnymi warunkami klimatycznymi.
Badanie „The role of drought during the Hunnic incursions into centraleast Europe in the 4th and 5th c. CE” zostało opublikowane w Journal of Roman Archaeology (2022).
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Chciałem bardzo serdecznie podziękować Panu Sebastianowi Kozerskiemu - patronowi IMPERIUM ROMANUM - za wsparcie, jakiego zdecydował się Pan udzielić na rzecz portalu i jego dalszego rozwoju.
Jest to dla mnie zaszczyt, że docenił Pan projekt, który tworzę od ponad 15 lat. Obiecuję, że nie zawiodę Pana i dalej będę dzielił się światem antycznych Rzymian, w jak najciekawszej formie.
Jeszcze raz dziękuję!
Jakub Jasiński właściciel portalu IMPERIUM ROMANUM
KONKURS: Jak zmieścić całą starożytność w jednej windzie
Do wygrania 3 egzemplarze książki "Jak zmieścić całą starożytność w jednej windzie". Pozycja przedstawia odpowiedzi na najbardziej prozaiczne pytania o świecie starożytnym. Książka jest nagrodą w konkursie, którego organizatorem jest IMPERIUM ROMANUM. Co trzeba zrobić, aby móc się cieszyć z nagrody?
Aby wziąć udział w konkursie, należy w terminie do 18 marca 2023 r.:
+ napisać ciekawostkę dotyczącą świata antycznych Rzymian lub w jakiś sposób powiązaną z rzymską historią. Trzy najciekawsze teksty zostaną nagrodzone książkami, a ich prace zostaną opublikowane na stronie IMPERIUM ROMANUM.
Teksty, wraz z imieniem, nazwiskiem i adresem zamieszkania uczestnika (przesłane dane zostaną wykorzystane jedynie w wypadku wygranej w konkursie – przekażę je wtedy sponsorowi, by mógł przesłać nagrody, a same imiona i nazwiska zwycięzców opublikuję), należy wysłać zgłoszenie na adres: [email protected] , umieszczając w tytule maila: „Jak zmieścić całą starożytność w jednej windzie”. Praca musi spełniać wymogi edytorskie.
Wśród uczestników, którzy nadeślą najciekawsze prace, wybrane zostaną zgodnie z regulaminem
+ 3 egzemplarze książki "Jak zmieścić całą starożytność w jednej windzie" autorstwa Theodore'a Papakostasa
KONKURSY organizowane przez IMPERIUM ROMANUM wciąż czekają na zgłoszenia. Poniżej dla przypomnienia terminy oraz odsyłacze po więcej szczegółów odnośnie nagród i szczegółów konkursów:
+ KONKURS: Historia wychowania w starożytności (9 marca) ->
Róża już w czasach antycznych posiadała bardzo ważne znaczenie symboliczne. Kwiat ten związany był z licznymi rytuałami religijnymi, narzucając wszystkim osobom biorącym udział w ceremonii obowiązek zachowania tajemnicy.
W starożytnym Egipcie róża reprezentowała m.in. Horusa, którego potem Grecy utożsamiali z Harpokratesem – bogiem sekretów. W rzymskich i greckich mitach Wenus (Afrodyta) podarowała różę Amorowi (Erosowi), który z kolei podarował go właśnie Harpokratesowi. Róża pojawia się także przy wizerunkach bogini Izydy, która w czasach rzymskich asymilowana była z piękną boginią Wenus.
Ze względu na popularność motywu róży, patrycjusze rzymscy chętnie zdobili sufity swoich sal biesiadnych (triclinium) malunkami róż, sugerując że osoby biorące udział w ucztach, będące pod wpływem wina (sub vino), powinny pozostać sub rosa (w rozumieniu „w tajemnicy”).
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
„Wódz, który ma dobrą lekką piechotę powinien osłonić nią centrum swego szyku, ustawiając ją przed nim i zaatakować obydwa skrzydła wroga jednocześnie. Jest to piąta formacja”
łacina: [Qui leuem armaturam optimam regit, utramque alam hostis inuadat ferentariis ante aciem constitutis, qui quintus est modus]
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
W starożytności cebulki kwiatowe były powszechnie stosowane jako lekarstwa oraz afrodyzjak. Co ciekawe, ludzie starożytni często także je jadali; był to jednak przysmak warstw wyższych.
Najbardziej popularna była cebula morska, która traktowana była jako afrodyzjak oraz medykament. Dodawano ją m.in. do wina lub octu dla celów leczniczych, o czym wspomina Pliniusz Starszy. Owidiusz czy Warron z kolei twierdzą, że żucie cebulek kwiatowych poprawia potencję.
W starożytności popularne były także cebulki hiacynta winogronowego, hiacynta z chwostów czy nawet trująca lilia.
Rzymski medyk Galen zalecał stosowanie cebulek kwiatowych wraz z zupą z soczewicy, co daje ponoć przyjemny efekt ogrzania w czasie mroźnej pogody. Dużo przepisów na wykorzystanie cebulek kwiatowych zachowało się także w słynnej książce kulinarnej Apicjusza – „De re coquinaria”. Jeden z przepisów radzi, by cebulki kwiatowe ugotować, a potem rozgnieść na patelni, dodać tymianek, oregano, miód, ocet, defrutum, daktyle, garum i trochę oliwy. Następnie posypać pieprzem i podać do jedzenia.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Tego dnia, 473 n.e. – Gundobad (król Burgundów) kazał obwołać cesarzem Zachodniego Cesarstwa Gliceriusza – komesa straży przybocznej. Nowy cesarz nie został uznany przez Konstantynopol i był marionetkowym władcą. W polityce religijnej Gliceriusz popierał chrześcijaństwo, co znalazło odzwierciedlenie w bitych przez niego monetach z wizerunkiem krzyża. Dzięki przekupieniu Ostrogotów udało mu się powstrzymać inwazję tego barbarzyńskiego ludu na Italię. Rządził do 474 roku n.e., kiedy to obalił go Juliusz Nepos na rozkaz Konstantynopola.
Antyczni Rzymianie bardzo cenili sobie mięso kuropatw. Kuropatwa była jednak drogim ptakiem. Wspomina o tym Marcjalis w swoich „Epigramach”, który przekazuje, że pozwolić sobie na nie mogli jedynie bogacze.
Co interesujące jednak, w Pompejach natrafiono na zachowane skorupki jajek, które poddano badaniom. Jajka znajdowały się w jednej z kamienic w uboższej dzielnicy. Jak się okazuje, w większości były to jaja kurze, jednak znajdowały się tam także jaja kuropatw. Naukowcy twierdzą, że jaja kurze były składnikiem diety Rzymian; z kolei jaja kuropatw mogą dowodzić, że hodowano je w celach zarobkowych i zostały one wykradzione z gniazd dzikich ptaków. Osoby o niższym statusie społecznym, po wyhodowaniu ptaków, mogły je sprzedawać na mięso. Jest to jednak jedynie hipoteza.
W słynnej książce kucharskiej Apicjusza „De re coquinaria” zachowało się kilka przepisów na przyrządzenie mięsa z kuropatwy. Jedno z dań zakłada przygotowanie i podanie mięsa z pieprzem, miętą, jagodami, miodem i winem.
Rzymska bransoletka wykonana ze skręconego srebrnego drutu
Rzymska bransoletka wykonana ze skręconego srebrnego drutu. Obiekt datowany na I wiek n.e.; został znaleziony przy pozostałościach rzymskiej twierdzy, w stanowisku archeologicznym Tekija, na prawym brzegu Dunaju, we wschodniej Serbii. Przedmiot znajduje się w Muzeum Narodowym Serbii, w Belgradzie.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Noszę się z zamiarem przeczytania, ale różnie o niej piszą. Jest to zbiór biografii cesarzy, ale jako źródlo historyczne podobno jest bardziej fikcją niż odzwierciedleniem tamtych czasów.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
@coffeelove są to formacje i style walki jakie proponował Wegecjusz w swoim traktacie wojskowym z końca istnienia państwa rzymskiego. Jego dzieło miało na celu zarysowanie cesarzowi, jak kiedyś działała armia rzymska, jakie wartości wyznawała i jak była skuteczną machiną. Wegecjusz w ten sposób liczył na odrodzenie się siły oręża rzymskiego. Bardzo polecam!
Przedmiot, oznaczony numerem 15 na ekspozycji, to rzymski wziernik ginekologiczny (speculum magnum matricis). Grecko-rzymscy pisarze wspominają, że medycy zalecali użycie takiego przyrządu w diagnozie i leczeniu chorób waginy i macicy. Jak się jednak okazuje wiele takich przyrządów nie przetrwało do naszych czasów. Głównie za sprawą tego, że wykonane były z brązu, tak więc wykorzystywano materiał do produkcji innych produktów.
Numerem 14 oznaczony jest wziernik odbytnicy. Najwcześniejsza wzmianka o tym narzędziu pochodzi od Hipokratesa, który wspomina, że kiedy pacjent leży na plecach lekarz może ocenić przy pomocy narzędzia stopień owrzodzenia jelita.
Według informacji na ekspozycji, numer 17 to męskie cewniki, które stosowano w celu złagodzenia bolesnego zatrzymania moczu.
Artefakty znajdują się w Narodowym Muzeum Archeologicznym w Neapolu. Obiekty odkryto w Pompejach.
Polecam książkę "Stulecie chirurgów". Ciekawy opis rozwoju chirurgii. Są opisy zabiegów jakie wykonywano jeszcze 150 lat temu, przy których amputacje na żywca wydają się niezbyt makabryczne.