Wykonawca: Mr. G
Album: Retro 1
Utwór: The Day After B
Brytyjski producent Colin McBean, były członek duetu The Advent. Od 1999 roku prowadzi wytwórnię Phoenix G, w której oraz nakładem m.in. Rekids wydaje solowe nagrania z gatunków techno, tech-house i house.
Wykonawca: Leo Cap
Album: Changer EP
Utwór: Feel The Vibe
Rosyjski producent muzyczny Evgeny Khmel pochodzący z Petersburga, występujący również pod aliasem Black Barrel. Projekt Leo Cap stanowi jego poboczne wcielenie skoncentrowane na gatunkach dubstep oraz bass music, podczas gdy jako Black Barrel wydaje drum and bass.
Brytyjski producent muzyczny Jake Mckinson pochodzący z południowo-wschodniego Londynu, tworzący od 2013 roku pod aliasem Vacant. W swojej twórczości tworzy mroczne kompozycje z gatunków ambient, future garage, chillstep oraz UK garage.
Rosyjski projekt muzyczny pochodzący z Krasnodaru. W swojej twórczości łączy eksperymentalną elektronikę, deconstructed club, cloud rap oraz nawiązania do muzyki z gier i estetyki internetowej.
Wykonawca: Nico Sorin
Album: Solo No1
Utwór: The Sun
Argentyński kompozytor, producent i dyrygent, absolwent Berklee College of Music.
Po niemal dwóch dekadach tworzenia muzyki filmowej, symfonicznej oraz prowadzenia licznych zespołów, w swoim solowym projekcie postawił na eksperymenty z muzyką elektroniczną, w której steruje maszynami i syntezatorami niczym tradycyjną orkiestrą.
Producent muzyki elektronicznej pochodzący z Pretorii w RPA, obecnie rezydujący w Los Angeles. Artysta, ukrywający się również pod prawdziwym nazwiskiem Lesego Mlangeni, tworzy eksperymentalną, ciężką muzykę basową.
Wykonawca: Yagya
Album: The Inescapable Decay of My Heart
Utwór: The Salt On Her Cheeks
Islandzki producent muzyczny Aðalsteinn Guðmundsson. Tworzy on klimatyczną muzykę elektroniczną, skupiając się przede wszystkim wokół gatunku dub techno.
Wykonawca: Paralysed Age
Album: Tragedia Nosferata
Utwór: Patricia In Pain
Niemiecki duet muzyczny, który tworzą Michael Knust oraz Andrea Knust. Zespół wykonuje muzykę z pogranicza new wave i goth rocka, silnie inspirowaną tematyką wampiryczną.
Wykonawca: Outcast
Album: Out Of Tune
Utwór: Life And Breath
Brytyjski duet elektroniczny założony jako projekt poboczny przez producentów Beaumonta Hannanta i Richarda Browna. Formacja tworzy muzykę z pogranicza takich gatunków jak downtempo, trip-hop, ambient oraz IDM.
Przecie to znany album i wcale nie tak ekscentryczny, to jest wycieczka za granie normixlandu a mozna isc duzo dalej, jak bedziesz wstanie przetrawic Everywhere at the End of Time to psycha z tytanu
Ja do tej drugiej. Słabo się orientuję w muzyce tego typa, ale ma coś takiego w wyrazie twarzy i zachowaniu, co budzi mojego wewnętrznego gestapowca i podpowiada zabawy w rodzaju wkopywania mu zębów do przełyku.
@jonas nie dziwię się. Bywa okropnie wkurzający, ale sporo się naczytałem, że potrafi być niesamowicie miły dla fanów i ogólnie jest takim "spoko typem", który odgrywa rolę twardziela i głąba.
Wykonawca: Bambu
Album: ...I Scream Bars For The Children...
Utwór: I Scream
Amerykański raper i muzyk pochodzący z Los Angeles w Kalifornii, występujący również jako Bambu DePistola (Jonah Deocampo).
Artysta tworzy zaangażowany społecznie, undergroundowy hip-hop oparty na klasycznym brzmieniu boom bap.
Wrzucam poniekąd po to, aby później móc to znaleźć, gdybym zapomniał w codziennym chaosie. I po to, aby podziękować komuś tutaj - bo nie pamiętam kto, kiedy, i gdzie wrzucał tutaj ten kawałek, albo coś, co mnie na ten kawałek naprowadziło, ale pamiętam, że właśnie buszując po hejto go znalazłem.
Co do samego kawałka - utwór jest jedną z najstarszych szwedzkojęzycznych ballad folkowych. Szwedzkiego nie znam, ale wg tego co doczytałem, opowiada historię pana Mannelinga, (szlachcica?) odrzucającego zaloty oraz bogaty posag górskiej trollicy*, ze względu na to, iż ta nie jest chrześcijanką. Spotkałem się też z komentarzami, że określenie "trollica", może po prostu oznaczać zwykłą pogankę. W takiej interpretacji historia usadawiałaby się naturalnie w okresie chrystianizacji Skandynawii - czyli głównie X, XI i XII wieku.
Wideo ma ładne kadry i fajny klimat, ale nie ma za wiele wspólnego z treścią, bo fragmenty pochodzą z filmu Beowulf & Grendel (2005), który nijak się ma do okresu w jakim Herr Manneling jest umiejscowiony (legenda Beowulfa to z kolei VI wiek). Na domiar złego w tym filmie używają koszmarnej syntezy mieczy wikińskich z XI wieku (jelec, głowica) oraz mieczy późnośredniowiecznych z XV wieku (długi sztych i chwyt dwuręczny), która mnie niebywale wkurza, ale to już garść kompletnie bezużytecznych informacji.