Komentarze (10)

Przecież te limity nie istnieją ze względów bezpieczeństwa, tylko po to żeby za bramkami opierdolić butelkę wody 0,5L za 12 złotych

@bartek555 Co zmienia faktu, że z czasem stało się to idealnym rozwiązaniem dla lotniskowego handlu No i przez 23 lata wody od nafty i TNT się nie nauczyli odróżniać?

@bartek555 Tak na marginesie... wchodząc czasem przez te bramki tak sobie myślałem, że mógłbym robić za testera skuteczności urządzenia i celnika. Na zasadzie, w tylnej kieszeni papier podbity przez uber szefa lotniska i mam za zadanie przemycić coś nielegalnego, ew. zagrażającego lotowi Nie praktykuje, bo szkoda wakacji, ale mam wrażenie że pole do popisu jest duże.

@DirtDiver Jak ktoś jest sprytny to ma wodę za darmoszkę. Bierze się pustą butelkę i sprawdza, czy kranówa jest zdatna do picia w danym kraju. Po przejściu odprawy szuka się poidełka, dość często są na lotnikach takie do picia i napełniania butelek. W ostateczności zawsze zostaje kran w łazience

Już w Finlandii nie było limitów od dawna, to UE zakazała bo nierówności i w innych krajach nie można. I znowu gnoje dali 100ml.

@ObserwatorGospodarczy jak to leciało? Jeśli tytuł artykułu to zdanie oznajmujące ze znakiem zapytania na końcu, to odpowiedź brzmi "nie".

Zaloguj się aby komentować