Znajomy, dał argument, na temat tego protestu w Polsce, że wielkość farm w Polsce jest zbyt mała generalnie na sprzęt, który posiadają i spłacają. 11-12% populacji jest zaangażowana w uprawy, gdzie w Niemczech to mniej niż 2%. Też średnia wielkość pola jest znacznie mniejsza niż tam.
Tylko też do rozstrzygnięcia pozostaje ile sprzętu mają, czy wypożyczają częściej, czy biorą z dotacji byle mieć i ładują się w problemy z kredytami. Na to nie mam danych. Dlatego ciekaw jestem waszych uwag na temat.
Co wy myślicie o tym argumencie?
#polityka


