Ten model był szczególnie popularny do Spectrumienek i Atari, ale już na moim C64 nie był taki częsty (ciekawe czemu tak). Nie pamiętam jak się te pierwsze nazywały, bo szybko je wykańczałem. Miały okrągły spód i były takie se. Za to pamiętam pierwszy dobry - to była polska firma, januszex jakiś, a joy'e miały na rączkach duże, półkoliste kopułki, które szybko się rozpadały i robiliśmy im małe gałki z modeliny. Dżiz, ile te joye znosiły... Potem nastała era Quickshotów i to już była inna jakość.
Więc mówicie, że przez to wszystko mam se dać wepchać palce randomowego chłopa w tyłek?
Zaloguj się aby komentować