Zbliżają się upały, więc zabrałam się za zaszywanie sukienki. Z kolorów nici można wywnioskować, że była zszywana co najmniej trzy razy XD
To wiele mówi o tkaninie, jaka jest len. Na materiale nie ma żadnych śladów znoszenia, zużycia. Ten model ma chyba zresztą wadę konstrukcyjną, że cały ciężar sukienki wisi na tym szwie. Wzmacniam go specjalnym szwem.
Tej roboty AI mi nie zabierze. Jak już wszyscy stracimy pracę przez AI, to będę łatać swoje i wasze ciuchy w barterze. Zapraszam.
#diy

