Zastanawiam się nad zakupem ekspresu do kawy i chciałbym poprosić szanowne grono ekspertów o pomoc.


Przede wszystkim, nie gustuję w ogóle w kawach mlecznych. Piję praktycznie tylko czarne espresso, może czasem czarne americano. Z ekspresu będę korzystał tylko ja, więc mówimy tutaj o dwóch (maks trzech) kawach dziennie. W końcu, bardzo lubię kawę, ale czyszczenie czy rozgrzewanie ekspresu już niekoniecznie. Po prostu chciałabym wstać rano i napić się dobrego espresso, a nie czekać pół godziny aż ekspres będzie gotowy.


Myślałem o zestawie młynek plus kolba, ale boję się że będzie z tym za dużo zabawy. Ekspresu w stylu from beans to cup raczej odpadają, po prostu nie potrzebuję takiego kombajnu. Kiedyś eksperymentowałem z kawiarką, ale kawa wychodziła super nierówna.


#kawa #kawatime

Komentarze (12)

@groman43 Polecam Saeco. Mam Lirika, może i stary, ale porządny. Odpala się może z 40 sekund. Później jest na standby przez ustawiony czas.

Ja mam kapsułkowy z Boscha. Piję jedną kawę dziennie. Ostatnio nawet rzadziej i jest dla mnie wystarczający. Szybki i nie wymagający zbyt częstego serwisu

DeLonghi Magnifica S ECAM 22.110 B - taki stoi u mnie w domu już parę lat, nic się z nim nie dzieje. To dość prosty model, ot dolać wody, wyrzucić fusy, wylać zlewki, dosypać kawy. Czasem odkamienić.

Zaloguj się aby komentować