Zastanawiam się nad przesiadką z segmentu C na D i zależy mi na jak największym komforcie. 90% to jazda po Wrocławiu z jego spier@%ymi ulicami nafaszerowanymi łatami, kocimi łbami i torami do nikąd (pozostałości po starych torowiskach tramwajowych). Priorytetem jest dla mnie buda w kombi, bo będę trochę rzeczy przewoził, komfort level over 9000 #pdk oraz ekonomia ( lubię pieniążki w kieszeni )


Budżet do około 40k


Na oku mam Citroena C5 z hydroaktywnym zawieszeniem w dieslu 2.0 163 KM z okolic 2015 roku. Nie miałem okazji nim jechać, ale podobno zawieszenie bajka. Miałem Citroena C4 Coupe, wiem z czym się je francuzy. Może jakieś alternatywy z waszej strony usłyszę?


#motoryzacja #citroen #zawszegratem

Komentarze (11)

Bierz C5, świetne auto, odkąd mam cytryna to nie ma czegoś takiego jak słaba droga.. Jedyne co mogę ci poradzić to weź wersję z automatem i el. fotelami

Jeżeli latasz tylko po mieście, które często jest zakorkowane to lepiej jakbyś kupił benzynę. Diesel nie lubi korków i krótkich tras, a C5 z tego co pamiętam mają bardzo dobre silniki benzynowe o pojemności 2,0 l z możliwością wstawienia gazu - podobno dobrze współpracują.


Dodatkowo, jak sam zauważyłeś teren jest dość wymagający przez te torowiska i dziurawe drogi, a naprawa hydroaktywnego zawieszenia potrafi pochłonąć dużo pieniążków (i nie ma ich już w kieszeni).


Ja zaproponuję Passata, w tych pieniążkach będzie to raczej B7 z fajnym wyposażeniem. Zawieszenie stalowe o stosunkowo niskich kosztach eksploatacji w porównaniu do hydrauliki w C5. Niemiecka niezawodność też tutaj dużo daje - pamiętaj że francuz bardzo nie lubi wilgoci i często ma problemy z elektroniką na pokładzie.


Jeżeli lubisz francuzy do Peugeot 508 też jest spoko, a na dodatek bardzo często puszczali go z panoramą na dachu co może się podobać.

@Fen C5 z 2.0 raczej rzadko występuje i w słabszych wersjach wyposażenia a 1.6THP to wiadomo tragedia. 2.0HDi jest dość pancerne i b. ekonomiczne. Zawieszenie w c5 nie jest specjalnie awaryjne a komfort jest o niebo lepszy. Wbrew obiegowej opinii z Passatem będzie więcej problemów niż Citroenem - drogie w serwisie DSG, awaryjne silniki, kosztowne w serwisie zawieszenie, wszystkie chochliki elektroniki w VAG-ach z ostatnich lat..

Bierz też pod uwagę że C5 waży 1,7 tony więc ze słabą benzyna to będzie raczej muł, dla mn jest to samochód do bardzo spokojnej jazdy w 2.0 HDI 140KM, generalnie ten samochód tak mi się podoba że się zastanawiam czy nie sprzedać mojego i nie kupić nowszego z 2.2 HDI żeby starczył na dłużej

Powiem tak. Moja Giulietta stoi chwilowo na serwisie, więc wyciągnąłem z krzaków swoje stare Mondeo MK3. Przykład z wczoraj. Po powrocie do domu jeżdżę i jeżdżę dookoła bloku i po sąsiednich uliczkach, żeby zaparkować i zrobiłem tak ze 2 kilometry, gdzie w tym czasie minąłem kilka miejsc, gdzie bym się Giulettą wcisnął. A nie mam problemów z ogarnianiem ciasnych kopert. Po prostu fizycznie brakowało miejsca na wepchnięcie mondeusza nawet na styk. Jak głównie miasto to szukaj kompakta w kombiaku. I jak mówią przedmówcy szukaj w benzynie. Raz, że szybciej się nagrzeje, dwa - z własnego doświadczenia wiem, że diesel i benzyna podobnej mocy i w aucie podobnej wielkości palą po mieście podobne ilości paliwa. Diesel robi się wyraźnie oszczędniejszy dopiero w trasie. Trzy - nie wiesz, czy za kilka lat nie wytną diesli z miast restrykcyjnymi ograniczeniami, a wszystko idzie w tym kierunku.

Zaloguj się aby komentować