zastanawiam co by się stało, gdyby putin zdechł, czy to sam z siebie, czy w wyniku zamachu. rosja jest po⁎⁎⁎⁎na, więc na jego miejsce szybko trafiłby inny debil, który z całą pewnością dalej marzyłby o wielkiej rassiji, kosztem sąsiadów. myślę sobie, że szansa, że byłby większym idiotą od Putina, jest większa niż mniejsza. dlatego gdyby hujłu się zdechło, to po krótkiej euforii nastąpiłby niepokój, czy sterów nie przejmie większy radykał.

#ukraina

Komentarze (6)

Fjutin co by o nim nie mówić połowę rządów miał w udaną gdzieś do 2013 roku, potem zaczął popełniać poważne błędy aż do najazdu na Ukrainę co można zaliczyć do nieodwracalnej katastrofy. Zbudował swój nimb wielkiego wodza który dobrze by było zabić przed jego zgonem. W każdym razie jego następcy to już będą karły które nie poradzą sobie ze zdewastowaną kompletnie spuścizną tego kurdupla na koturnach.

Nic by się nie zmieniło. Nawet opozycjonista przecież, Nawalny, był w pewnym sensie imperialistą.

Tę hołotę kacapską trzeba by wypalić do ziemi i posypać solą.

pamietam ze byly juz takie dywagacje po rozpoczeciu swo i mowiono wtedy ze kazdy general bylby jeszcze wiekszym psycholem, chociaz putin ma swoja specyfike jako byly agent kgb i historia zna jego wszystkie falszywe flagi

Na szczęście jest spora szansa że następca będzie mniej udany, bo zdaje się że Putin jest niezłym politykiem, więc poprzeczka wisi wysoko.

Zaloguj się aby komentować