Zara mnie pojebie, korzystam z premki na MyHeritage i uzupełniam drzewo genealogiczne, przeglądając stare księgi.

Logika moich przodków - jest już we wsi pięciu o imieniu Jan i tym samym nazwisku, w podobnym wieku - jakby tu syna nazwać? Dobra, daj Jan.


Jan syn Franciszka. Jest też pięciu Franciszków o tym samym nazwisku w tej wsi.

#genealogia #heheszki

Komentarze (15)

@GazelkaFarelka u nas na wsi był Władzio. Władzio Bartków.

dopiero po jego śmierci dowiedziałem się, że było wielu Władziów, ale jego ojciec to był Bartek, więc tak się rozróżniali

ps. na nazwisko miał tak jak ja, a nie jakiś "Bartków".

@klawo coś w tym dziwnego? Duża była umieralność a jak nie narobiłeś sobie dużo dzieci to kto Ci miał na starość pomagać? Emeryturki nie było Panie kochany

@klawo @cebulaZrosolu pewnie dlatego nie skupiali się zbytnio na nadawaniu imion


swoją drogą i tak lepiej niż w starożytnym Rzymie, córka Gajusza Juliusza nazywała się Gaja Julia, jak byly dwie to starsza i młodsza, jak wiecej to nadawano liczebniki np. Gaja Julia Tertia, Gaja Julia Quarta i tak dalej. Potem w dorosłym życiu dorabiało się unikatowej ksywki w zależności juz od zasług XD

@cebulaZrosolu I to jest powód niskiej dzietności o którym nikt nie wspomina: powszechny (no prawie) system emerytalny.

We wsi mojej przodków, proboszcz koło 1920 roku ogłosił z ambony, że nie ochrzci już kolejnego Jana jeśli rodzina miała na nazwisko Dec. Było już ich tylu, że nie szło się połapać kto jest kim.

@GazelkaFarelka dzisiaj jest niewiele inaczej, ludzie mają różne nazwiska, ale mody na pewne imiona dalej panują i potem masz w klasie 5 Julek i 3 Antosiów

@GazelkaFarelka Twoi przodkowie już wtedy zrozumieli ideę anonimowości. Gdy ZOMO czy tam zaborcy pytali o to gdzie jest "Jan Franciszek" to mówili, że nie żyje i pokazywali na grób ojca xD

Zaloguj się aby komentować