@FodiJoster tak myślę, że słowo "czarnoskóry" i "sławny" zwykle wiodą mnie do sportówców: tych z NBA, Usaina Bolta, Mike Tysona, a palący sportowiec to jednak nieczęsty widok (Wojtuś, wybacz, jesteś wyjątkiem). Poza nimi, to jeszcze aktorzy, ale ani Eddie Murphy ani Samuel Jackson jakoś z fajkami się nie obnoszą.
Ale idąc głębiej, jak myślę o teledyskach, filmach itd. z papierosami, to raczej nie myślę o ostatnich dwóch dekadach, a czasach jeszcze dawniejszych. O Bogarcie, co papierosa od papierosa odpalał, o całym kinie Noir, które stało na papierosach, a z "nowszych" filmów to raptem "Psy" mi przychodzą na myśl, ew. Fight club. I dalej pustka, czy to z czarnymi, czy z białymi.
Jakbym w ogóle miał wskazać coś aktualnego z papierosem jako głównym rekwizytem, to miałbym problem. Mam wrażenie, że w ogóle jakoś są teraz spychane na margines, niemodne i nie powiem, bym jakoś po tym płakał