#zalesie


Od czterech nocy słyszalem w nocy alarm w jakimś domu. Takie odległe ciche iu iu iu. Ale tylko w nocy jak jest cicho.


iu iu iu. Pierwszej nocy jakoś przeżyłem. Wiadomo, zdaza się, może jakaś firma, okres urlopowy nikogo nie ma. iu iu iu


Drugiej zacząłem się wkurzać. Rano pytam żony i córki czy słyszały że druga noc alarm wyje. Nie słyszą, kurde tylko jak zwykle ja muszę słyszeć. Wiadomo hak mi w smak. iu iu iu

Zacząłem sobie wyobrażać co muszą czuć ich sąsiedzi, że ja bym rozwalił kijem ta syrenę. Albo psiknal pianka montażowa w syrenę. Czy by popsuło? Zasypiałem rozmyślając czy by mnie namierzyli że to ja zniszczyłem, i ile taka Syrena może kosztować. iu iu iu


Po trzeciej nocy zacząłem się niepokoić. Wszedłem na forum osiedla, nikt nic nie pisze. Przecież tyle czasu wyje, że nikt nie zaczął robić awantury? iu iu iu

Jak żona nie widziała, otworzyłem okno, z jednej strony domu, z drugiej. Nic nie słychać. Ale na zewnątrz szum, samoloty, wiatr a dźwięk był cichy, może zagłusza. Taki wysoki ton to nawet nie wiedziałem z której strony słyszę. iu iu iu

A może to w uszach mi piszczy? Ale poza sypialnia nie słyszałem.

A może mi odpierdala? Leki weszły w jakieś interakcje albo tracę zmysły, muszę zapisać się do psychiatry! iu iu iu

Tym razem zasypiałem zastanawiając się jak nagrać taki cichy dźwięk aby sprawdzić czy faktycznie jest? Jakaś aplikacja z wizualizacja i wzmacnianiem tonów? Może coś kupię na allegro? iu iu iu


Ulżyło mi rano gdy żona powiedziała "dalej słyszysz ten alarm?" "Tak, trochę się niepokoje że mi odpierdala, nie chciałem nic mówić"


"A bo ja też go dziś słyszę!iu iu iu" Co za ulga, nie wyobrazacie sobie. Stwierdziłem że w sumie to mam teraz wyjebane, nie jest głośno, ja się przyzwyczajam, niech sobie wyje.


Wieczorem żona poszła pierwsza do łóżka i po chwili krzyczy "chodź szybko, wiem już gdzie tak wyje!"


Biegne a ona pokazuje mi palcem "przyłóż tu ucho" iu iu iu


K⁎⁎wa mać, tani chiński projektor za 200zl który postawiłem na szafce kolo łóżka, kondensator w nim tak piszczy... iu iu iu, wyjąłem kabel z gniazdka... Cisza...


Dobrze jednak czasami mieć żonę...


#originalcontent #realstory

Komentarze (10)

@NatenczasWojski bardziej to cewka gra, ale bez kitu, miałem tak kiedyś z ładowarką Sony. Zmylała mnie, bo po podłączeniu telefonu cichła (i chyba po załadowaniu znowu zaczynała), ale długo nie powiązałem faktów, to zależało też jak się obróciłem, czy ją słyszałem. Też byłem przekonany że to gdzieś za oknem. Co ciekawe, później miałem taką samą i po jakimś, dłuższym, czasie też zaczęła piszczeć, tak właśnie trochę niejednostajnie i ledwo słyszalnie, ale wtedy już wiedziałem ocb.

@NatenczasWojski nom, a też wydaje mi się że pytałem siostry czy mamy czy coś w nocy słyszały, i też chyba co najwyżej zmartwiły się moim zdrowiem psychicznym xD

@NatenczasWojski


iu iu iu


Znam ten ból, na szczęście z wiekiem nasilają mi się szumy uszne więc przeważnie i tak mi cały czas szumi i piszczy we łbie to i inne dźwięki coraz mniej przeszkadzają.

Tak to jest jak za projektowanie urządzeń elektronicznych biorą się stare, głuche dziady (╯°□°)╯︵ ┻━┻

@NatenczasWojski miałem tak z żarówką smart. Coś mi buczało w nocy i nie wiedziałem co. Taki ledwo słyszalny dźwięk, którego się nie dało wyłapać w dzień, ale w nocy przy zasypianiu przeszkadzało jak komar przy uchu. Wyłapaniu co tak buczy nie pomagał fakt, że żona uparcie zapomina o włącznikach smart i czasami zwykłym przełącznikiem odcinała tej żarówce prąd. Pewnej nocy wkurzyłem się i zacząłem latać po pokoju, przykładając uchu do każdej elektronicznej rzeczy w pokoju, jak jakiś paranoik.


Oczywiście, żarówkę sprawdziłem ostatnią

Zaloguj się aby komentować