Za⁎⁎⁎⁎ście, miałem dzisiaj pójść na pierwszy od 5 miesięcy dłuższy spacer, a od rana ścisk w brzuchu, gardle i ataki paniki które mają swoje własne ataki paniki. Cudowny początek dnia.

#depresja

Komentarze (26)

@AdelbertVonBimberstein ech... Jeśli myślisz, że jak masz co chwilę atak paniki, ścisk w brzuchu taki, że nie jesteś w stanie jeść, i ścisk w gardle taki, że masz problemy z przełykaniem śliny, i czujesz się jakbyś miał na klatce piersiowej ciężki głaz, to tak po prostu założysz buty i wyjdziesz pobiegać to się bardzo mylisz

@dziki dlatego masz się mnie słuchać. Jak mi żona nie chciała się z łóżka ruszyć to ja ją ruszyłem. Nie masz biegać. Wystarczy, że ubierzesz buty i wyjdziesz.

Przestań postować gunwo i idź na 15 minut spacer. Najmniejszy wysiłek fizyczny ale największy psychiczny.

Jakbym tam był to bym cię wytargał na zewnątrz, ale nie jestem.

Więc zrób to dla siebie i wyjdź.

@dziki Wczoraj popełniłem wpis o psychologii i tym, ze jest tutaj sabotowana.


Z drugiej strony uważam, ze gravel to jest whuj lepsza terapia niż jakis mierny typ I jego 10 godzin pierdolenia xD


Natchniony serialem The Chosen: zburzenie tę świątynie i ulepię nową z twarogu w 3 dni!

@zzzquil


Zgodzę się z @AdelbertVonBimberstein, mimo że sam choruję na chad i mam okresy totalnej beznadziei i niechęci.


Bieganie czy chociażby pójście na spacer pomimo psychicznej bariery to dowód na sprawczość. Na L4 przez pierwszy miesiąc praktycznie nie wychodziłem z mieszkania i musiałem się zmuszać, żeby pójść na głupi spacer. Wielokrotnie mi nie wychodziło, a jak już wyszedłem, to cholernie się męczyłem i czułem, że chcę jak najszybciej wrócić do bezpiecznego pokoju. Ale po tym miałem uczucie wdzięczności do samego siebie, że zrobiłem coś dla przyszłego mnie.

@cyberpunkowy_neuromantyk a ja sie z nim nie zgadzam ni chuya.


Zgadzam sie natomiast z tym by na chwilę dać sobie spokój.


Uważam tez, ze walicie sobie publicznie konia z valony pierdolac swoje wartosci w open societ którego nie chcecie, ale akurat OPowi moze cos innego dziala.


Jestem anty open society. Uważam globalization za chorobę.

@dziki nikt ci tu nie pomoże, tu jest morze trendowatych, ale ruch podbija chęci, a checi podbijają sprawczość

@zzzquil


Jeśli „open societ” to świat, w którym ludzie nie cierpią przez choroby psychiczne, to tak, chciałbym takiego świata, bo sam jestem już zmęczony swoją chorobą.


I tak, uważam, że ruch pomaga. Zwłaszcza wtedy, kiedy się nie chce i całe ciało krzyczy, żeby zostać.


No ale wiadomo - o wiele łatwiej się mówi, niż robi.

@cyberpunkowy_neuromantyk

No ale wiadomo - o wiele łatwiej się mówi, niż robi.

Na cale szczescie jeszcze da sie stad wyjechać.

Nie mówisz poważnie, prawda?

@cyberpunkowy_neuromantyk

Nie, na tym polega władza, spędzimy zbyt dużo czasu wyjaśniając sobie zawiłości.

No i z tego miejsca masz jdyne miejsce do zagospodarowania. Jakie?

@Cybulion trzymam kciuki żeby się udało zebrać, ja się poddałem, nie wychodzę z łóżka, nawet nic nie będę jadł bo nie jestem w stanie nic przełknąć. A panikometr szaleje i wykręca rekordowe cyfry

Zaloguj się aby komentować