@adamszuba claude mi powiedział:
Switch Azure ma zamienione dwa z trzech sprzęgaczy barwnych (colour couplers) Harmantechnology — to warstwy chemiczne odpowiedzialne za reagowanie na poszczególne zakresy widma. Normalny film negatywowy ma sprzęgacze dopasowane tak, żeby kompensować niedoskonałości barwników i oddawać kolory wiernie. Tutaj dwa z nich są celowo przełożone, co oznacza, że niebieskie światło renderuje się jako pomarańczowe, żółte jako lazurowe, a czerwone przesuwa się w stronę fioletu Digital Photography Review.
Dlaczego kilka minut robi tak dużą różnicę? Bo zamienione sprzęgacze dramatycznie wzmacniają różnice w składzie spektralnym światła, które normalny film (i twoje oko) w dużej mierze ignoruje. Ludzki układ wzrokowy aktywnie kompensuje zmiany temperatury barwowej — dlatego „nie widzisz" różnicy. Światłomierz mierzy natomiast tylko luminancję (jasność), nie skład spektralny. Ale chemia na filmie reaguje na konkretne długości fal, i to z przekręconymi kanałami.
Wystarczy, że w ciągu tych kilku minut chmura przesłoniła słońce na moment, kąt padania zmienił się o ułamek stopnia, albo proporcja światła odbitego od otaczających budynków przesunęła się minimalnie — i przy normalnym filmie dostałbyś ledwo zauważalny shift. Ale przy zamienionych sprzęgaczach ten sam mikroshift przekłada się na zupełnie inny wynik chromatyczny, bo kanały reagują na „nie swoje" zakresy i nie kompensują się wzajemnie tak jak w normalnej emulsji.
Ten film nie ma szerokiej szerokości ekspozycji (exposure latitude) The Dark Room — co oznacza, że jest wyjątkowo wrażliwy na subtelne różnice w oświetleniu. Nawet typ skanera znacząco zmienia końcowy efekt kolorystyczny Digital Camera World — więc nieprzewidywalność jest wbudowana na wielu poziomach: światło → chemia → skanowanie.