Z wszystkich życiowych osiągnięć najbardziej jestem dumny z jednego.
Któregoś razu byłem na zawodach w drifcie (Piotr Więcek wygrał :D) i w przerwie między półfinałem a finałem jeden technik przejeżdżał skuterem przez tor. Zacząłem bić brawo i krzyczeć dopingując go i cała reszta stadionu się dołączyła, dostał wtedy największe brawa z wszystkich kierowców tego dnia, zaczął machać swoim kibicom i wysyłać całusy XD było widać, że bardzo się cieszy
Lubię wracać do tego wspomnienia
