Z przepisu z neta jak zwykle gówno. "Wiralowe ciasto w 10 minut".
Z przepisu z neta jak zwykle gówno. "Wiralowe ciasto w 10 minut". Podstawowy błąd w tym przepisie polega wg mnie na tym, że się uciera jajka z cukrem a potem dodaje mleko, mąkę i dalej miksuje. Już mi to śmierdziało - całe życie robię jak mnie matka nauczyła, że się mąkę i proszek wsypuje na koniec i tylko delikatnie miesza łyżką - ale co tam, może się nie znam.
Wyszło tak jak się spodziewałam, czyli fragmenty ciasta pomiędzy jabłkami to zakalcowate gumowate, całkowicie zbite gluty. Takie, że gryziecie to zębami jak coś o konsystencji żelka.
Niejadalne, nie polecam.
Nie ma drogi na skróty, że w 10 minut wpierdolicie wszystko do miski i wymieszacie mikserem i wychodzi ciasto jak z cukierni. Proces technologiczny jest istotny.
#gotowanie

