Z moich 3/4 treningów w tygodniu ostatnimi czasy udaje się zrobić 1/2. xD na całe szczęście siła nie spada, dieta utrzymana - powiedzmy, że droga na #silownia jest po prostu zbyt kręta


Udało mi się jednak wrócić do przejażdżek rowerowych. I trochę mi wstyd, bo jestem najwolniejszym pedalarzem na trasie. A pod górki to #rower podprowadzam xD Mam nadzieję, że każde kolejne wyjście na rower będzie tylko lepsze Nie mniej jednak - samopoczucie po przejechaniu kilkunastu kilometrów jest kozackie i chce się więcej.


Pytanie do bardziej zaawansowanych - czy oprócz systematyczności jest jakiś magiczny sposób na progres? Lepiej jeździć jedną trasą i poprawiać wynik, czy może zmieniać trasy?


Na aktualnej trasie rowerowej jest też drążek do podciągania, więc przy okazji wlatuje kilka powtórzeń

Komentarze (11)

@bordoprzekletywzielonkezaklety przyjemność najważniejsza. Chciałabym dorównać chłopakowi i śmigać z nim trasy dłuższe niż 100km częściej niż raz w roku Ale daję sobie czas

@tyci_koks Przyznaj sie, ze nog nie robisz xD Kazdy omija nogi! "Chociaz pojezdze na rowerze, bo mnie meczy sumienie" - znam to za dobrze haha

Zaloguj się aby komentować