Wzywam wsparcie #warsztat #majsterkowanie #budujzhejto #narzedzia
Od dłuższego już czasu marzy mi się wiertarka stołowa. Ale, nie jakiś pizdryk z marketu tylko taki podstawowy dryblas. Parę lat temu robiłem research ale pamiętam z niego tylko tyle że wszystkie współczesne to gówno i tylko WS15, 25 czy tam inna sprzed lat się nadaje. Może to prawda, nie twierdzę że nie.
Co znalazłem? Zielony Bosch za tysiaka z charakterystycznym kółkiem z którego się śmieją.
Ryobi za 9 stówek która ponoć ma luzy już na starcie.
Proxxon za 1500 zł czyli firma której ufam.
Proma, w lokalnym sklepie, wygląda solidnie.
Wiercił będę w drewnie i stali, pewnie 10mm to maks ew. będą to wiertła do drewna o większej średnicy.
Macie coś sprawdzonego?


