Wszyscy robią #podsumowanieroku to też zrobię, co mi tam....
-
Zrzuciłem 7 kg, z 82 na 75 przy 174cm wzrostu- wydaje sie niewiele ale bardzo zmieniło to mój wygląd zewnętrzny i samoocenę.
-
Poprzedni punkt osiagnalem zmiana diety oraz tym, ze Zacząłem byc bardziej aktywny fizycznie, co doprowadziło do kolejnego podpunktu
-
Wyższa aktywność fizyczna sprawiła, ze odezwał sie zepsuty 15 lat temu bark, co skłoniło mnie żeby pójść do gp i zapisać sie do ortopedy. Mam nadzieję ze za jakiś czas mnie pokroją i posklejają to co jest zepsute
-
Nie udało mi sie znaleźć nowej pracy, a poprzedni podpunkt sprawił, ze zdecydowałem póki co przestać szukać czegos nowego. Z resztą nie wiem jak sie rozwinie sytuacja w moim obecnym miejscu pracy po tym jak robią z nas oficjalnie "sub-department"
-
W końcu, po jakiejś 8 letniej przerwie z powodzeniem zaczalem randkować. Moze to wynikać z pierwszego podpunktu. A moze nie
cholera wie xd -
Parę toksycznych osób zniknęło z mojego zycia. Jednocześnie pojawiło sie kilka bardzo pozytywnych, szczególnie na chacie w której mieszkam (zniknął niewyżyty selsualnie wegier ze zrytym beretem xdxd. Swoja droga ciekawe jak mu sie wiedzie xd. W sumie moze lepiej nie wiedzieć xd)
-
Pierwszy raz odkąd kupiłem swoja Fiestę nie bylo żadnych zastrzeżeń i przeszła MOT bez żadnych uwag za pierwszym razem. Niestety musiałem w to wpakować trochę siana w zeszłym roku
Co do planow na przyszły rok...mam nadzieję, bedzie w miarę udany, tak jak ten. Ze kwestia wagi, randkowania i składu na chacie sie nie zmieni/bedzie lepsza, ze mnie pokroją w szpitalu. I ze odwiedzę Polskę i uda mi sie załapać na jakies hejtopiwo z Wami.

