Współpracuję z pewną niewielką siecią stacji paliw i zapytałem skąd te ceny.

Okazuje się, że ludzie robią zapasy. Kupują po 1000 czy 1500 l bo boja się, że zabraknie, niektóre stacje wprowadziły ograniczenia sprzedaży do 500l, bo inaczej będzie to samo spełniająca się przepowiednia. Rolnicy i małe firmy transportowe ruszyły masowo do hurtowni paliw i tam też zaczyna brakować paliwa. Żebyście mnie źle nie zrozumieli, paliwa nie zabraknie, porostu nikt nie był przygotowany na taki skok popytu. A skoro jest popyt i ludzie robią zapasy niezależnie od ceny paliwa, to cenę można śrubować.

#polska #ludzietodebile

Komentarze (5)

czyli jak jeżdżę na podtlenku biedy, to może tak nie dostanę po kieszeni? no bo nie da rady nabić lpg na zapas. czyli nie da rady windować cen? OTÓŻ TO JEST POLSKA K⁎⁎WA I DA SIĘ (windować ceny), SAD LOL

Zaloguj się aby komentować