Wskaźnik rozwodów:


🇮🇳Indie: 1%

🇻🇳Wietnam: 7%

🇹🇯Tadżykistan: 10%

🇮🇷Iran: 14%

🇲🇽Meksyk: 17%

🇪🇬Egipt: 17%

🇿🇦Afryka Południowa: 17%

🇧🇷Brazylia: 21%

🇹🇷Turcja: 25%

🇨🇴Kolumbia: 30%

🇵🇱Polska: 33%

🇯🇵Japonia: 35%

🇩🇪Niemcy: 38%

🇬🇧Wielka Brytania: 41%

🇳🇿Nowa Zelandia: 41%

🇦🇺Australia: 43%

🇨🇳Chiny: 44%

🇺🇸Stany Zjednoczone: 45%

🇰🇷Korea Południowa: 46%

🇩🇰Dania: 46%

🇮🇹Włochy: 46%

🇨🇦Kanada: 47%

🇳🇱Holandia: 48%

🇸🇪Szwecja: 50%

🇨🇵Francja: 51%

🇧🇪Belgia: 53%

🇫🇮Finlandia: 55%

🇨🇺Kuba: 55%

🇺🇦Ukraina: 70%

🇷🇺Rosja: 73%

🇱🇺Luksemburg: 79%

🇪🇦Hiszpania: 85%

🇵🇹Portugalia: 94%


Uwaga: porównuje liczbę rozwodów w danym roku z liczbą małżeństw zawartych w tym samym roku (stosunek surowego wskaźnika rozwodów do surowego wskaźnika zawieranych małżeństw). Przykładowo, jeśli w danym roku na danym obszarze przypada 500 rozwodów i 1000 małżeństw, to na każde dwa małżeństwa przypadać będzie jeden rozwód, np. stosunek 0,50 (50%).


Dane pochodzą z ostatniego dostępnego roku według kraju. Przykładowo dane dla Portugalii pochodzą z 2020 r., a dla Niemiec z 2017 r.


#zwiazki #statystyki #ciekawostki

Komentarze (16)

@SunSenMeo Ach ta rosyjska ostoja tradycjonalizmu, dbająca o właściwe fundamenty dla rozkwitu społeczeństwa - szkoda tylko, że żadne statystyki tego nie potwierdzają - ale to ewidentnie wina statystyk. Wielcy konserwatysci przecież nie mogą się mylić

@bojowonastawionaowca ja jestem konserwatystą, jakiś problem? Co prawda jestem przeciw instytucji KK, wystawny ślub to strata kasy, pluję na idiotyzmy lewicowe, nie trawię woke i propagandy LGBT choć imponuje mi murzyn który potrafi ciężko pracować zamiast okradać sklepy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@Sweet_acc_pr0sa nie wiem, ale się domyślam, że jakiś debilny lewak wymyślił zapomogi dla samotnych starców i lepiej się opłaca fikcyjnie rozwieźć na starość.

@Topia Może lepiej oszczędź nam Twojego "domyślania się", bo nam poziom na Hejto zaniżasz ( ͡~ ͜ʖ ͡°)


@Sweet_acc_pr0sa Kryzys, mentalność, zmiana w podejściu do małżeństwa (a raczej laicyzacja społeczeństwa).


  1. W Portugalii normą jest mieszkania z rodzicami, aż weźmiesz ślub - dotyczy to zarówno kobiet (bo "tradycja", bo jak to kobieta sama mieszkać ma), jak i mężczyzn (tu już z powodu kryzysu, bezrobocia i masy, ale to masy imigrantów z ameryki którzy windują ceny mieszkań).

  2. Kryzys powoduje, że mało kto chce się wiązać - bo niby i za co? Przecież nie wypada mieć skromny ślub, przecież trzeba mieć co do związku włożyć, więc mniej młodych się hajta.

  3. Z powodu odejścia od "co ludzie powiedzą", więcej się rozwodzi - a w zestawieniu z punktem 2, na przestrzeni lat okazuje się, że niby co drugie do prawie każde małżeństwo kończy się rozwodem. Większą "winą" statystyk są nie rozwody, tylko właśnie właśnie brak ślubów (a wiele statystyk bierze pod uwagę kilka ostatnich lat, a w latach 2020-2022 z powodu koronawirusa liczba ślubów poleciała na ostro w dół).

Wskaźnik nie obrazuję % rozwodów a iloraz rozwód/małżeństwo, przez co wynika może przekraczać 100%. W krajach jak Portugalia, Hiszpania czy Luxemburg w których jest coraz mniejsza chęć sformalizowania związków, oraz takich jak Ukraina czy Rosja gdzie wiele ślubów się nie odbywa przez wojnę, wskaźnik będzie zaklamywał faktyczny % małżeństw kończących się rozwodem.

To trochę tak jakby 10 lat temu sprzedawano 100 aut, w tym roku 10 aut, 10 z aut zakupionych 10 lat temu oddano w tym roku do kasacji: współczynnik kasowanych aut: 100%

Zaloguj się aby komentować