Wpis trochę w formie pamiętnikowej bo nie wiem co będzie i jeszcze śmieciarka po mnie przyjedzie…


otóż 22.10 wyrwałem sobie z pleców kleszcza. No i ogólnie obawiam się odkleszczowego zapalenia opon mózgowych a dziś mamy 28. i jakoś dziwnie się czuję…trochę jakby mnie coś brało z uczuciem odrealnienia,plączący się język,raz mi zimno raz gorąco. No jest jeszcze szansa,że to covid bo miałem kiedyś podobne objawy ale zobaczymy co będzie dalej. Planuje wybrać się jutro do rodzinnego a narzeczonej dałem wykład na co ma zwracać uwagę w moim zachowaniu itd bo mimo wszystko to choroba neurologiczna i mogę pewnych rzeczy sam nie zauważyć…


#zalesie

Komentarze (28)

@Belzebub prosty test - spróbuj przyciągać brodę do klatki piersiowej, możesz sobie pomóc ręką. Jak będzie boleć kark, generalnie opór i sztywność karku, to dzwoń po śmieciarkę

@Iknifeburncat rumień nie zawsze się pojawia, to nie jest jakiś wyznacznik. Ja miałem boreliozę bez rumienia i w ogóle widocznego miejsca wgryzienia.


@Belzebub jeździć, obserwować. Przeciwciała organizm wytwarza dopiero po ok. 4-5 tygodni od ugryzienia, teraz nie ma sensu robić badań krwi.

@Iknifeburncat wylazł cały był wbity mniej niż 24h,opity też nie był. Ogólnie objawy grypopodobne mogą wystąpić ale nie muszą wszystkie na raz po prostu w różnych kombinacjach.

Tydzień to chyba troche wcześnie na zapalenie, a sama borelioza elegancko schodzi od antybiotyku. Ja też miałem, kapnąłem się po jakiś czasie, wszystko zeszło.

@RogerThat różne organizmy różne reakcje. Pierwsza faza jak najbardziej może się już pojawiać jeśli chodzi o KZM…boreliozą się aż tak nie przejmuje

Zaloguj się aby komentować