#wlochy #nauka #jezykiobce #pytanie

Rok temu zacząłem biegać i widzę postępy. Zacząłem ćwiczyć i czuję efekty. W rok jednak można wiele. Teraz chciałbym zacząć się uczyć włoskiego. Tosie i Tomki pomocy. Chciałbym się na razie nauczyć podstawowych podstaw. Macie jakieś tipy? Jakaś dobra apka. Duolingo jest czegoś warte? Jeśli ktoś uczy się jakiegoś języka obcego, to jestem otwarty na porady.

7b9eef24-2b9a-4a65-a850-5a1e57989727

Komentarze (17)

@WatluszPierwszy ja się uczę niemieckiego. Używałem apki busuu, całkiem spoko. Korzystałem duzo z yt. Ale ostatecznie po prostu zagaduje Niemców w pracy i to jest najlepsza metoda.

@Djnx Niestety nie mam Włocha w pracy, żeby pogadać ale fakt, to jest super metoda. Jako dziecko kumałem sporo po Czesku, bo jeździłem do babci pod czeską granicę i z dzieciakami z Czech się gadało.

@WatluszPierwszy Duolingo to gówno, szczególnie od czasu jak AI robi testy, nieczego się nie nauczysz, a jak juz sie nauczysz to będą to tak przydatne frazy jak "Signor Mario, nie jestem pizzą"

Moja loszka bardzo sprawnie popierdziela z nauką włoskiego. Korzysta głównie z apek Anki i Busuu, do tego kupiła sobie jakiś podręcznik z gramatyką i duża ilość fiszek. Z tego co mi mówiła to żeby spoko się porozumiewać w dowolnym jezyku to starczy opanować po jednym czasie przeszłym, przyszyłym i teraźniejszym i ostro naginać słówka.

Speakly jest spoko, akurat włoski jest. Ta apka skupia się na popolarnych zwrotach, gramatykę podaje jako uzupełnienie jeśli jesteś ciekaw. Zasada podobna do tego jak dzieci uczą się języka.

Samemu korzystałem do hiszpańskiego, nauczyłem się sporo ale nie miałem okazji testować na ludziach

@WatluszPierwszy słownik + książka z gramatyki + jak największe konsumowanie włoskich treści - Netflixa przełączasz na włoski, wiadomości oglądasz/czytasz po włosku itd. Taka metoda najlepiej się u mnie sprawdza 😁

Kiedyś bym polecił Duolingo, ale dawno nie używałem i może być już kiepskie. A tak to klasycznie: memrise, a jak chcesz mniej gamify to Anki (generalnie Anki wymiata do zapamiętywania czegokolwiek). No i jakieś materiały typu książki dwujęzyczne, kolorowy podrecznik i kanały na YT. Ale jeśli to nie jest rodzaj zajawki na pół roku, tylko poważne plany, to kurs w szkole/indywidualne zajęcia. Efektywnością bije na głowę wszystkie metody self-learningu.

Zaloguj się aby komentować