Właśnie wracam z rodziną od rodziców. Żona prowadzi i w pewnej wiosce na pasach stoi jakaś baba. Podchodzi do nas, żona opuszcza okno. Oboje pomyśleliśmy że coś się stało. Baba zaczyna gadać że ona chce żeby ją podwoeźć do sklepu xD za nami zaczyna robić się korek a baba nie odpuszcza. Mówimy że nie a ona że to tylko 2 km i pakuje d⁎⁎ę xD odpiąłem pasy, wypchnąłem babę i odjechaliśmy. Dziecko na foteliku nie ogarnia sytuacji xD. Mam to na kamerze. Zastanawiam się czy zgłaszać na bagiety. #polskiedrogi