@hellgihad Też tak myślałem, ale pierwszych 6 serii było tylko o Michaelu - jego wzlotach i upadkach, głupocie i naiwności. Siódma seria całkowicie odmienia świat Dunder Mifflin. Pozostali bohaterowie, którzy dotychczas byli tłem, wychodzą z cienia. Cieszę się, że Michael dostał pół serii, w której tak niewinnie wszedł w dorosłość. Ale musiał odejść, aby serial stał się czymś więcej niż tylko opowieścią o glupku. Dopiero po jego odejściu pozostali bohaterowie stali się pierwszoplanowymi, a serial zaczął być czymś więcej niż sitcomem.
Teraz wiem, że serial się zmienił, ale poziom nie spadł.
@Opornik Wiele osób postrzega życia Adasia Miauczyńskiego jako parodię. Ale czy słusznie?