Witam. Pytanie mam do was podróżnicy. Udało mi się po kilku latach wybrać na wczasy za granice naszego kraju. Problem leży w języku, a mianowicie bliżej mi do rosyjskiego niż angielskiego. Podstawy z seriali i życia codziennego znam, ale wystarczy to do zameldowania w ośrodku, czy translator na telefonie będzie wyglądał komicznie, czy wykupić kilka lekcji językowych przed wylotem. Macie jakieś tipy dla kogoś, kto leci pierwszy raz z biura podróży. Kierunkiem będzie Hiszpania albo Tunezja. Pozdro #wakacje #podroze
Komentarze (8)
Mam jeden protip którego nauczyłem się mieszkając w UK.
mów tak żeby się dogadać, nikogo nie obchodzi składnia, perfekcyjna forma itp. ważne żeby dojść do porozumienia :)
Translator w telefonie się przydaje, jak kiedyś byłem w Grecji i Pani na recepcji nie mogła zrozumieć co ja chcę, a chciałem poszewkę na kołdrę. To pyk translator na grecki i się dogadaliśmy :)
Serio nikt nie będzie od Ciebie oczekiwał żebyś gadał jak rodowity Anglik :)
A jeżeli ktoś się będzie krzywo patrzył z boku to po prostu jest burakiem i ma kija w d⁎⁎ie :p
Ps: nie miej ograniczenia, nie układaj sobie całej rozmowy po angielsku w głowie bo i tak nic z tego nie będzie, płyń :) a jak czegoś nie wiesz to pokazuj palcem :)
Zaloguj się aby komentować