@Hoszin jak @WilczyApetyt pisze.
używam Linuxa od wielu lat w trybie dual boot (mam jedno i drugie na raz). Kiedy pierwszy raz spróbowałem i się przesiadałem (w 2008 roku) grałem nagminnie w Eve online.
Wtedy gry działały te, które były zrobione pod Linuxa i ew. te dobrze działające z openGL (a nie directX), z tym, że z drugimi trzeba się było gimnastykować. Było też odpalanie na wine gier directx, ale wtedy traciło się dużo FPSów.
Z racji tego, że Eve był bezwzględny, trzeba było mieć dobre osiągi itd. żeby tłuc się z ludźmi (byłem piratem i w milicji w okolicach Amamke/Matar), to do tego używałem windowsa. Na linuxie nie działało np. audio w grze, które było bardzo ważne. Bitwy kosmiczne bez głosowych rozkazów dowódców nie mogą się odbywać, a na dodatek często byłem zwiadowcą i też musiałem móc raportować sytuację.
Mimo to grałem na linuxie w dwarf fortress, w hitmana. Chyba już wtedy działały też cywilizacje i total wary (i trochę innych gier AAA, ale jednak tylko niektóre).
Teraz sytuacja jest diametralnie różna. Większość gier działa od strzała, chyba, że wydawcy celowo uniemożliwią grę na linuskie. Z innymi trzeba się trochę jebać. Jest gorzej, jeżeli masz Nvidię - AMD zazwyczaj gry działają na Linuxie lepiej niż na windowsie.
To były też inne czasy. Czasem trzeba było coś poprawić w konfiguracji, przeinstalować sterowniki albo coś bo nagle dźwięk w całym systemi nie działał. Ale już wtedy w czasach win7, Linux był o niebo mniej wkurwiający niż Windows. Przez tydzień robiłem relog na windowsa jak chciałem posłuchać muzyki - tak słaby był windows w porównaniu do Linuxa 15 lat temu.
Teraz świat poszedł do przodu. Windows jest dużo stabilniejszy, a Linux poza stabilnością zyskał też masę użytkowników i łatwość w użyciu. Jest dużo tutoriali, a hakerska kultura napędza jeszce trochę styl w jakim pomoc na linuxie jest oferowana. Dzięki temu LLMy są w stanie bardzo pomóc z Linuxem.
Teraz wciąż mam Dual Boot. Ale bywają okresy kilku miesięcy, kiedy nawet nie odpalam windy. Eve działa na linuksie świetnie. Większość gier też. Nie trzeba umieć "zmuszać" gier do działania - jak nie ma wersji linuksowej, to steam sam robi nam "wirtualkę" windowsową (kontener wine) i odpala grę tak, że nawet nie widać różnicy. Traci się od 0 do 5% klatek, jeżeli masz Nvidię. I nie zagrasz w gry, które mają anti-cheat anty linuksowy.
Do tego z racji nvidii, gram na windzie też w cyberpunk, hunt czy ancestors - humankind oddysey. Oraz rzadko w league of legends.
Na linuksie działa wszystko inne. Stare gry Windowsowe - Railroad Tycoon Platinum. Wszstkie gry niszowe - nie mogą sobie pozwolić na stratę userów przez leniwe nie wspieranie linuksa. Zwłaszcza, ze linuks to też konsole bazowane na nim jak SteamDeck. Oraz mac - podobna architektura. Do tego wciąż gry jak Total Wary (uwielbiam Warhmammery, a z racji, że wspierają linuksa to mają moją kasę).
Jedyne co muszę jakoś wygimnastykować to symulatory lotu, bo nie chcę się do nich przesiadać na windę. Na szczęście Kerbal Space Program oraz Flight of Nova działają świetnie.
Ogółem, jeżeli grasz dużo w gry, które nie działają dobrze na Linuksie, albo jeszcze nie umiesz ich do tego zmusić, to i tak będziesz siedział na linuksie i tylko przełączał na gry. Samo bycie traktowanym jak myśląca osoba cię przyciągnie.
Do tego, co jest śmieszne, wiele serwerów gier działa lepiej na linuksie, nawet jeżeli gry są na win. Mówię o Valheim i jeszcze takiej grze w wampiry i budowanie zamku. Też działają świetnie na linuksie - no ale to standard - gry nie AAA działają zazwyczaj bardzo dobrze.
Zapomniałem dodać Factorio - świetne wsparcie linuksowe.
I jeszcze European Truck Simulator 2.