Windows 11: Miliard użytkowników, miliard problemów

Czy w Redmond trwa wewnętrzna burza? 🌀 Pracownicy Microsoftu otwarcie wyrażają frustrację związaną z Windows 11, mimo że system zdobył miliard użytkowników! Kluczowym problemem stały się absurdalne wymogi, takie jak założenie konta online przy instalacji. Czyżby lojalność pracowników nie wystarczała w obliczu problemów? 💻

#Microsoft #Windows11 #frustracja #pracownicy #technologia

BankMoney.pl

Komentarze (12)

@Hoszin w skrócie - część gier działa lepiej niż na okienkach, część działa gorzej, część nie działa wcale z różnych powodów (antycheat to najczęstszy problem). Część z niedziałających da się zmusić do działania, z lepszym lub gorszym skutkiem. Także zależy w co pogrywasz tak naprawdę. Choć bardzo lubię Linuxa, tak nie nazwałbym go komfortowym środowiskiem do gamingu. Jako zamiennik okienek do przeglądania internetu jest w pyte.

@Hoszin jak @WilczyApetyt pisze.


używam Linuxa od wielu lat w trybie dual boot (mam jedno i drugie na raz). Kiedy pierwszy raz spróbowałem i się przesiadałem (w 2008 roku) grałem nagminnie w Eve online.


Wtedy gry działały te, które były zrobione pod Linuxa i ew. te dobrze działające z openGL (a nie directX), z tym, że z drugimi trzeba się było gimnastykować. Było też odpalanie na wine gier directx, ale wtedy traciło się dużo FPSów.


Z racji tego, że Eve był bezwzględny, trzeba było mieć dobre osiągi itd. żeby tłuc się z ludźmi (byłem piratem i w milicji w okolicach Amamke/Matar), to do tego używałem windowsa. Na linuxie nie działało np. audio w grze, które było bardzo ważne. Bitwy kosmiczne bez głosowych rozkazów dowódców nie mogą się odbywać, a na dodatek często byłem zwiadowcą i też musiałem móc raportować sytuację.


Mimo to grałem na linuxie w dwarf fortress, w hitmana. Chyba już wtedy działały też cywilizacje i total wary (i trochę innych gier AAA, ale jednak tylko niektóre).


Teraz sytuacja jest diametralnie różna. Większość gier działa od strzała, chyba, że wydawcy celowo uniemożliwią grę na linuskie. Z innymi trzeba się trochę jebać. Jest gorzej, jeżeli masz Nvidię - AMD zazwyczaj gry działają na Linuxie lepiej niż na windowsie.


To były też inne czasy. Czasem trzeba było coś poprawić w konfiguracji, przeinstalować sterowniki albo coś bo nagle dźwięk w całym systemi nie działał. Ale już wtedy w czasach win7, Linux był o niebo mniej wkurwiający niż Windows. Przez tydzień robiłem relog na windowsa jak chciałem posłuchać muzyki - tak słaby był windows w porównaniu do Linuxa 15 lat temu.


Teraz świat poszedł do przodu. Windows jest dużo stabilniejszy, a Linux poza stabilnością zyskał też masę użytkowników i łatwość w użyciu. Jest dużo tutoriali, a hakerska kultura napędza jeszce trochę styl w jakim pomoc na linuxie jest oferowana. Dzięki temu LLMy są w stanie bardzo pomóc z Linuxem.


Teraz wciąż mam Dual Boot. Ale bywają okresy kilku miesięcy, kiedy nawet nie odpalam windy. Eve działa na linuksie świetnie. Większość gier też. Nie trzeba umieć "zmuszać" gier do działania - jak nie ma wersji linuksowej, to steam sam robi nam "wirtualkę" windowsową (kontener wine) i odpala grę tak, że nawet nie widać różnicy. Traci się od 0 do 5% klatek, jeżeli masz Nvidię. I nie zagrasz w gry, które mają anti-cheat anty linuksowy.

Do tego z racji nvidii, gram na windzie też w cyberpunk, hunt czy ancestors - humankind oddysey. Oraz rzadko w league of legends.


Na linuksie działa wszystko inne. Stare gry Windowsowe - Railroad Tycoon Platinum. Wszstkie gry niszowe - nie mogą sobie pozwolić na stratę userów przez leniwe nie wspieranie linuksa. Zwłaszcza, ze linuks to też konsole bazowane na nim jak SteamDeck. Oraz mac - podobna architektura. Do tego wciąż gry jak Total Wary (uwielbiam Warhmammery, a z racji, że wspierają linuksa to mają moją kasę).


Jedyne co muszę jakoś wygimnastykować to symulatory lotu, bo nie chcę się do nich przesiadać na windę. Na szczęście Kerbal Space Program oraz Flight of Nova działają świetnie.


Ogółem, jeżeli grasz dużo w gry, które nie działają dobrze na Linuksie, albo jeszcze nie umiesz ich do tego zmusić, to i tak będziesz siedział na linuksie i tylko przełączał na gry. Samo bycie traktowanym jak myśląca osoba cię przyciągnie.


Do tego, co jest śmieszne, wiele serwerów gier działa lepiej na linuksie, nawet jeżeli gry są na win. Mówię o Valheim i jeszcze takiej grze w wampiry i budowanie zamku. Też działają świetnie na linuksie - no ale to standard - gry nie AAA działają zazwyczaj bardzo dobrze.


Zapomniałem dodać Factorio - świetne wsparcie linuksowe.

I jeszcze European Truck Simulator 2.

@Legendary_Weaponsmith sprawdzę, myślałem nad instalacją mint. Win i tak bym zostawił. A obecnie cisnę w GTA5 i Expedycję 33. W planach Kingdome come 1 i 2.

@FoxtrotLima 

@Legendary_Weaponsmith X-Plane działa natywnie na linuksie. Polecam.

Dzięki, sprawdzę! A próbowałeś flight of Nova? Ssto, połączenie symulatora lotniczego z rakietami. Bardzo dobrze zrobiona fizyka orbitalna.

@Legendary_Weaponsmith nie. Kiedyś, dawno temu bawiłem się Orbiterem. Do tego ktoś napisał świetny "tutorial" pod tytułem "Go play in space". Przyswoiłem dzięki temu ogromną dawkę wiedzy na temat mechaniki lotu orbitalnego.

@FoxtrotLima cieszę się, że ci się podoba.


To trochę jak truck simulator, tylko w kosmosie. I ma fajne demko.


Może być trudno dolecieć na stację jeżeli nie znasz wcale mechaniki orbitalnej, ale jeżeli masz doświadczenie to git.

@Tygrys absolutnie nie rozumiem, jak można było tak zjebać ten produkt. Windows 10 po latach rozwoju był na tyle stabilny, że dało się jakoś używać. A tu każda jedna poprawka co miesiąc i jest zjebane co innego nowego.

Za chwilę popularność macbooka neo rozjedzie rynek laptopów , bo po prostu telefon w obudowie laptopa z systemem desktopowym jest bardziej użyteczny jak nawet najbardziej dowalony model z windows.


Jak linux jeszcze bardziej się rozwinie to microsoft dużo straci.

@30ohm raz, że jakość kolejnych edycji Windowsa to sinusoida, dwa, to chcieli zrobić podkładkę pod "technologię przyszłości" w postaci AI, ale życie zweryfikowało sztucznie napompowaną bańkę sztucznej inteligencji

@Vampiress to zależy, przeszedłem na linux w czasach windows xp, który był mega gównianym systemem przed sp2, tak realnie sp3 dopiero poprawiało wiele. O tym mało kto pamięta. Potem była vista, która na moim nowym sprzęcie wtedy działała bardzo dobrze. Bo był na tyle mocny, że sobie z tym systemem radził, potem windows 7 poprawiona i wykastrowana vista. 8 i 8.1 większość firm omijała, ja nigdy nie miałem. Po premierze 10, firmy zaczęły aktualizować komputery i nowe już były z tym systemem, który w pierwszej fazie był mega słaby. Chodził jak gówno na dyskach talerzowych, gdzie windows 7 na tym samym sprzęcie tego problemu nie miał. Dopiero pod koniec 2018 roku stał się w miarę sensownie działający i dyski ssd mocno staniały.

Zaloguj się aby komentować