Wiedzieliście że w Polsce w latach dziewięćdziesiątych istniał napój Dick Black? Ktoś chyba nie bardzo znał angielski.

Piliście kiedyś? Sponsorował nawet drużynę siatkarską.

#lata90 #polska

71cc6c1c-821c-4cd4-a195-1751af419136

Komentarze (15)

Dzięki temu Łysoń zdobył pieniądze na kolejne biznesy. Zaczął między innymi produkować napój Dick Black, którego nazwę - w tłumaczeniu na polski „Penis Czarny” - dzierżyły na swoich koszulkach siatkarki z andrychowskiego klubu, sponsorowanego przez firmę biznesmena. Ponoć ta nazwa to była pomyłka, wynikająca z tego, że biznesmen z Andrychowa w ogóle nie znał angielskiego.


Tak twierdzi, a przeprowadzałam z nim kilka lat temu wywiad. Śmiał się, że przynajmniej miał darmową promocję w mediach.

@bojowonastawionaowca Przepraszam, więcej grzechów nie pamiętam, za wszystkie szczerze żałuję, postanawiam poprawę i proszę o pokutę i rozgrzeszenie

Pamiętam miałem 8-9 lat i strasznie kisnelismy z bratem z tej nazwy 🤣


  • Najpierw, Paweł Łysoń wcale tego nie ukrywa, produkował podróbkę Black Jack Coli. Nazwał ją: Big Jack.

Ale zaraz producenci oryginału wstrzymali nasze zapędy, zakładając nam sprawę w sądzie. No i musieliśmy pozmieniać trochę etykietę i nazwę. A że nie znałem angielskiego, to wymyśliłem, że napój będzie nazywał się Dick Black - opowiada.

Czyli, w dość kulturalnym tłumaczeniu, czarny penis. Zaraz afera się zrobiła, kontrowersje, Weiss dzwonił do marketingu. Więc Łysoń szybko zmienił nazwę na Bick Black.

Zaloguj się aby komentować